Windows 8.1 to (jeszcze) nie jest system dla graczy. W niektóre tytuły w ogóle nie da się grać

News/Gry 05.11.2013
Windows 8.1 to (jeszcze) nie jest system dla graczy. W niektóre tytuły w ogóle nie da się grać

Windows 8.1 to (jeszcze) nie jest system dla graczy. W niektóre tytuły w ogóle nie da się grać

Jeszcze lepszy Windows, jeszcze lepsze zarządzanie zasobami sprzętowymi, jeszcze lepszy DirectX, jeszcze lepsze wyniki w benchmarkach. Tylko co z tego, jak w wyniku niedoróbek w systemie w niektóre gry nie da się grać?

Windows 8.1 to nie była najlepsza premiera w historii Microsoftu. System ten jest udostępniony za darmo dla posiadaczy Windows 8 i jest prawie w każdym aspekcie lepszy od swojego poprzednika. Jest to też ogólnie jeden z najlepszych systemów operacyjnych na rynku. Jednak wielu z moich znajomych, a także wielu Czytelników Spider’s Web, donosiło o problemach przy jego instalacji. Jednym osobom nie chciał się w ogóle instalować, inni meldują, że mają problemy z działaniem kart sieciowych i dźwiękowych. Osobiście, nie doświadczyłem żadnego z tych problemów aktualizując trzy komputery i jeden tablet, ale dużej ilości doniesień o problemach zignorować się nie da.

Powiedzmy jednak, że należysz do większości użytkowników, którzy z Windows 8.1 nie mieli żadnych problemów. Powiedzmy też, że jesteś graczem. Skończyła się aktualizacja, zabawa nowymi funkcjami już zakończona, praca również, czas się odprężyć przy jakiejś grze. Włączasz Call of Duty i… trafia cię szlag.

CALL OF DUTY GHOSTS

Otóż, jak się okazuje, Microsoft zmienił coś w mechanizmach Windows odpowiedzialnych za urządzenia wskazujące, takich jak trackpady czy myszki. To w efekcie powoduje, że w wybrane gry… nie da się grać. Dopóki pracujemy w samym systemie i aplikacjach, nie ma żadnego problemu. Wystarczy jednak uruchomić pewną grę (m.in., jak podaje polski PCWorld, Call of Duty: Black Ops II, Deus Ex, Stalker, Metro 2033) i myszka zaczyna wariować. Kursor albo drży i „lata” po ekranie, albo myszka zaczyna się zachowywać dziwnie, nieznacznie poruszając kursor mimo dużej odległości pokonanej przez myszkę.

To nie jest drobny problem dla graczy. Drobiazgiem byłby, na przykład, problem z obsługą dźwięku 5.1 w grach czy też źle działające wygładzanie krawędzi. To też są niedogodności, które psują zabawę, ale nie umożliwiają gry. Natomiast strzelanka, w której nie da się celować, jest bezużyteczna.

Microsoft potwierdza, że problem istnieje i sypie głowę popiołem. Zapewnił, że od razu rozpoczął prace nad jego usunięciem i podziękował społeczności graczy za czujność. Dodał jednak, że nie należy się spodziewać łatki na Windows Update w przeciągu najbliższych kilku dni, ponieważ „problem jest złożony”. Argumentuje, że różni gracze informują o różnych symptomach w różnych grach, a więc przyczyn problemów też musi być więcej niż jeden. Tymczasowym rozwiązaniem jest uruchamianie gier w trybie zgodności z Windows 8 bez skalowania ekranu i w trybie administratora.

To tłumaczenie mnie nie przekonuje. Problem występuje tylko i wyłącznie z jednym rodzajem sprzętu. Problem ten występuje wyłącznie w Windows 8.1, nie występuje nawet pod Windows 8. Więc odpowiedzialny za to jest nowy mechanizm obsługujący urządzenia wskazujące, czyli DirectInput. Problem jest jeden. A jaki jest z tego wniosek?

Microsoft się „zreformował”. Zamiast wydawania nowych wersji Windows raz na kilka lat, co roku je aktualizuje. Tempo, z punktu widzenia Microsoftu, przyspieszyło dramatycznie. Firma też przeszła poważne zmiany wewnętrzne. I najwyraźniej jeszcze nie wszystko gra jak należy w nowym „porządku rzeczy”. Nowe wersje Windows okazują się zaskakująco dobre od strony technicznej (są szeroko krytykowane, ale za koncepcje, a nie za „bebechy”). Odnoszę jednak wrażenie, że nie są one już tak gruntownie testowane, jak kiedyś. Najpierw problemy z Windows RT 8.1, które nie miały prawa zaistnieć, a teraz problem z popularnymi grami i myszką. Jestem przekonany, że łatka wkrótce się pojawi i rozwiąże problem. Ciekaw jestem jednak, ilu wnerwionych całą sytuacją graczy, którzy nie mogą się rozerwać wieczorem bawiąc się swoją ulubiona grą, zainstaluje Windows 7, mając w nosie nowego DirectX-a i benchmarki.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

Advertisement