Netflix w 4K, a polskie VOD… nadal jak VHS

Felieton/RTV 04.11.2013
Netflix w 4K, a polskie VOD… nadal jak VHS

Netflix w 4K, a polskie VOD… nadal jak VHS

Znów będę narzekał i znów będę wyzywał piratów od złodziei. Powodem do tego są testy Netflixa. Amerykański serwis VOD przygotowuje się do wprowadzenia treści w rozdzielczości 4K. Już dziś dostępne są pierwsze materiały testowe, a w przyszłym roku będą to regularne treści.

Słychać wiele krytycznych głosów względem ultrawysokiej rozdzielczości.

Większość osób zakłada, że nowa jakość skończy marnie tak jak stało się z 3D. Jednocześnie zapominając o tym, że nawet taki Nexus 5 może pochwalić się rozdzielczością 1920 na 1080 pikseli, czyli Full HD. Telewizory potrzebują 4K, zwłaszcza, że są coraz większe i coraz tańsze. Sprzęt już jest, a z biegiem czasu będzie on jeszcze łatwiej dostępny i w ciągu 3-4 lat stanie się dominującym standardem.

SONY-4K-X9-Recenzja-55X9005-17

Problemem są treści, o czym wspominałem niejednokrotnie.

Jednak to również będzie się zmieniało. Choć potrzebujemy nowych nośników optycznych, szybszych łącz, to jednak 4K czai się tuż za rogiem. Najlepszym dowodem są działania Netflixa. Ten amerykański serwis subskrypcyjny może pochwalić się nie tylko świetnymi wynikami, ale też odważnymi technologicznymi krokami. Już teraz do oferty wprowadzono 6 krótkich demonstracyjnych klipów w Ultra HD.

netflix vod

To testy przed wdrożeniem pierwszych pełnowartościowych treści w rozdzielczości 3840 na 2160 pikseli. Już w przyszłym roku nowe produkcje własne Netflixa mają być dostępne właśnie w 4K. To świetna wiadomość pokazująca, że nowa wyższa rozdzielczość zadomowi się szybciej, niż byśmy się tego spodziewali. Mamy sprzęt, mamy treści i będzie rozwijana infrastruktura. To właśnie łącza i brak nośników jest dziś wąskim gardłem 4K. W cywilizowanym świecie, wydaje się, że nie będzie to stanowić problemu. Tam gdzie łącza będą pozwalać, będzie dostępny rewelacyjny obraz.

vod.pl vhs jakość vod 6

Dlaczego piszę o cywilizowanym świecie?

To oczywiście pewne nadużycie, ale trudno jest nie czuć się rozgoryczonym, gdy świat równa do góry, a my w dół. Niestety po raz kolejny przychodzi mi pastwić się nad moim ulubionym Vod.pl. To najlepszy serwis z VOD w kraju, ale jakość filmów… nie nadaje się do oglądania. Usługa oferuje świetne treści, w rewelacyjnych cenach. Ale jakość dorównująca kasetom VHS zabija wszystko. W czwartek skorzystałem z filmu jakim jest „Wesele w Sorrento”. Przy dobrym łączu i bez dodatkowego obciążenia materiał potrafi skakać od w miarę zjadliwej jakości DVD, po zlepek pikseli. Na telewizorze wyglądało to koszmarnie.

Obecna technologia pozwala swobodnie lawirować strumieniowi wideo pomiędzy rozdzielczością SD, a 4K. To świetne ponieważ widz nie musi czekać, od razu otrzymuje treści. Problem w tym, że to wymagającego widza boli. Nie chce płacić, za coś co jest niskiej jakości. Czy muszę wybierać piracki serwis, który zapewni mi film w rozdzielczości 1080p z przestrzennym dźwiękiem? Chce w serwisach VOD mieć wybór rozdzielczości tak jak mam w przypadku YouTube. Chce wybrać najwyższą jakość i rozdzielczość i czekać na dobry obraz. Netfilx posiada chociażby ukryte opcje dostosowania streamingu.

A testy Netflixa pokazują, że jesteśmy daleko w tyle. Płatne serwisy VOD, to nie iitv.info i chyba mogę od nich wymagać więcej.

Dołącz do dyskusji

Advertisement