Mobile Vikings – sprawdzamy co ma do zaoferowania nowy operator komórkowy w Polsce

Artykuł/Operatorzy 27.11.2013
Mobile Vikings – sprawdzamy co ma do zaoferowania nowy operator komórkowy w Polsce

Mobile Vikings – sprawdzamy co ma do zaoferowania nowy operator komórkowy w Polsce

Pomimo licznych nieudanych prób innych graczy na tym polu, kolejny wirtualny operator już od pierwszego tygodnia grudnia zdecyduje się zaistnieć na naszym lokalnym rynku telekomunikacyjnym. I choć do startu Mobile Vikings pozostał jeszcze kilka dni, już teraz, dzięki informacjom ujawnionym przez Telepolis wiemy, jaka oferta będzie miała przekonać klientów do nowej sieci.

Mobile Vikings? Kto to?

mv

Jeśli nie mieszkacie lub nie przebywaliście dłużej w Belgii albo Holandii, trudno raczej skojarzyć hasło „Mobilni Wikingowie” z operatorem sieci komórkowej. To jednak właśnie na terenie tych dwóch krajów od 2009 (Belgia) i 2012 (Holandia), działa stosunkowo niewielki, choć bardzo pozytywnie oceniany przez klientów MVNO.

Krótkie poszukiwania w sieci pokazują, że – przynajmniej pozornie – nie jest to najzwyklejszy na świecie wirtualny operator. O MV głośno zrobiło się chociażby w styczniu tego roku, kiedy na największych portalach technologicznych pojawiła się informacja o niewielkim belgijskim startupie, chcącym całkowicie znieść lub przynamniej w jak największym stopniu zminimalizować opłaty za mobilny dostęp do internetu. Pomysł był całkiem interesujący – użytkownicy sieci mieli, z pomocą dedykowanej aplikacji, korzystać z promowanych usług lub lokali, zbierając w zamian za zakupy lub „meldunki” (podobne do tych z Foursquare) punkty, za które mogli „kupić” internetowe pakiety. W ten sposób jednocześnie miał rozwijać się lokalny biznes (np. kawiarnie, księgarnie i inne), biznes właścicieli sieci (w końcu ktoś musiał wybrać promowane miejsca), a użytkownicy przy okazji codziennych zakupów mogli cieszyć się z dostępu do internetu. Zbliżone rozwiązanie było już testowane przez MV rok wcześniej, pod nazwą VikingSpots.

Ostatecznie finalna wersja nazwana została CityLife i w postaci aplikacji dedykowanej Androidowi i iOS trafiła do odpowiednich sklepów. Nieco rozszerzono przy tym jej funkcjonalność i może pełnić ona rolę zarówno przewodnika po mieście (podpowie gdzie zjeść, do jakiego sklepu się wybrać, etc.), jak i narzędzia do zbierania tzw. CityCoins. Wirtualne monety za zakupy możemy wymienić na wspomniane już wcześniej doładowania – karta o wartości 10 euro kosztuje 1000 monet, przy czym np. za piwo możemy dostać 10 monet, za kilkugodzinne wynajęcie stołu do bilardu 250 monet, a za zupę 30. Jeśli więc od czasu do czasu jemy na mieście czy wychodzimy ze znajomymi na piwo, prawdopodobnie będziemy w stanie uzbierać na co najmniej jedno takie doładowanie.

city

Zebrane punkty nie muszą być przy tym wydawane wyłącznie na usługi telekomunikacyjne i możemy kupić za nie np. kupon do iTunes (15 euro za 1500 punktów), bilet do kina, miesiąc subskrypcji Spotify czy bilet na siłownię. Włączenie do katalogu, zarówno „dawców”, jak i „biorców” monet jest dostępne dla każdej firmy. Oczywiście usługa działa obecnie jedynie w wybranych miastach.

Co jeszcze zdążyli w swojej krótkiej historii zaoferować klientom Mobilni Wikingowie? W ich ofercie odnajdziemy m.in. prepaidową kartę płatniczą (VikingCard Prepaid Mastercard)z dedykowaną aplikacją służącą nie tylko do sprawdzania stanu konta, ale także błyskawicznych przelewów pomiędzy użytkownikami tej sieci.

Przy tak ciekawych dodatkach można zapomnieć o sprawdzeniu oferty operatora, czyli tego, co najważniejsze. Tutaj akurat nie ma zbyt dużo do analizowania – MV oferują wyłącznie taryfy prepaid z trzema stawkami doładować, od których zależne są bonusy i ceny usług przez najbliższy miesiąc. W Belgii za 15 euro otrzymamy więc 2GB internetu, 2000 SMS, około 100 minut rozmów i bonusowe 300 SMS i 60 minut połączeń do użytkowników tej sieci. Doładowanie za 25 euro da nam 3GB, 3000 SMS, około 200 minut i 300 SMS i taki sam bonus jak przy tańszym doładowaniu. Wprowadzona niedawno opcja najdroższa, warta 50 euro, obejmuje 5GB tansferu, 5000 SMS, około 1000 minut i standardowy bonus.

Holandia doczekała się natomiast jedynie dwóch ofert – 15 euro (1,5GB, 500 SMS, 60 minut) i 25 euro (1,5GB, 500 SMS, 250 minut).

Zainteresowani mogą także wykupić pakiet tabletowy – 2GB za 12 euro. Nie można natomiast kupić żadnych urządzeń – dostępne są tylko karty SIM – przy przejściu do sieci nie ma żadnych opłat, przy zakupie nowej karty płacimy 15 euro, bez żadnego zwrotu (lokalne „koszty urzędowe”).

Mobile Vikings w Polsce

Z dostępnych obecnie informacji niestety nie wynika, czy MV zdecydują się również w Polsce wprowadzić usługi takie jak CityLife, choć z całą pewnością byłby to element zdolny – oczywiście przy odpowiedniej realizacji – do spopularyzowania sieci. Praktycznie darmowy dostęp do internetu i/lub zwykłych usług za zwykłe zakupy i to w formie nowoczesnej oraz nie ograniczonej np. do jednego konkretnego sklepu.

Jeśli natomiast chodzi o samą ofertę, Wikingowie, działający w ramach infrastruktury Play, powinni zaproponować dwie „taryfy”, w których atrakcyjność stawek zależy od wysokości doładowania dokonanego w ciągu ostatniego miesiąca. W ten sposób uzyskujemy:

  • Wariant pierwszy: Doładowanie za 19 zł – 2000 darmowych SMS*, 2GB transmisji danych, minuta rozmowy po 0,29zł (około 60 minut)
  • Wariant drugi: Doładowanie za 29zł – 2000 darmowych SMS*, 2GB transmisji danych, minuta rozmowy po 0,19zł (około 153 minuty)

Dodatkowo, poza standardowymi bonusami z doładowania, będziemy mogli dokupić nielimitowane połączenia do sieci Play i wszystkich operatorów działających w na jej nadajnikach (koszt 8zł miesięcznie) oraz następne 2GB danych (19zł) – po przekroczeniu limitu wynikającego z doładowania trafiamy bowiem w „lejek” o maksymalnej prędkości 32 kbps. Po przekroczeniu limitu darmowych SMS płacimy 9 groszy za każdą kolejną wysłaną wiadomość.

We wszystkich ofertach obowiązywać ma naliczanie sekundowe, a każde doładowanie przedłuża ważność karty i środków o rok, choć bonusy (czyli SMS i transmisja danych) są ważne tylko 31 dni.

Sprawdźmy, jak oferta ta wygląda na tle prepaidów innych operatorów.

*) Najprawdopodobniej do wszystkich sieci

Oferta na tle konkurencji

Można założyć, że podobnie jak w Belgii i Holandii oraz jak większość MVNO w ogóle, Mobile Vikings nie będą sprzedawać w Polsce żadnych urządzeń, a jedynie same karty SIM. Trudno niestety zgadywać ile będzie kosztował starter i ile środków z zakupu odnajdziemy na karcie SIM, wiec ten element możemy na razie pominąć.

Bierzemy pod uwagę jedynie najnowsze oferty operatorów, niewymagające podpisywania jakichkolwiek umów.

Play

play

W sieci Play, czyli u operatora, na którego infrastrukturze funkcjonować będzie Mobile Vikings, najnowszą taryfą prepaid jest FORMUŁA MINI MAX na Kartę, działająca w oparciu o dość prostą zasadę – do pewnego poziomu rozmów/transmisji danych/wysłanych SMS opłaty są naliczane, a po jego przekroczeniu ustają.

W rezultacie zapłacimy:

  • Do 5 zł za transmisję danych
  • Do 9 zł za SMS i MMS
  • Do 29zł za rozmowy

Konto jest ważne maksymalnie przez 150 dni dla połączeń wychodzących i 210 dni dla połączeń przychodzących przy doładowaniach za ponad 100zł. Niższe doładowania dadzą nam odpowiednio 5 dni/65 dni za doładowanie w wysokości 5-9zł, 10/70 dni za 10-24zł, 30/90 dni za 25-49zł, 100/160 dni za 50-99zł.

Pozostaje jeszcze kwestia cen, czyli tego, ile tak naprawdę możemy przegadać, wysłać SMS czy przeglądać internetu:

  • Minuta połączenia głosowego – 0,29zł
  • SMS – 0,09zł
  • Transmisja danych – 0,10zł za 100kB.

Minuty i SMS do Play są bezpłatne, natomiast internet po przekroczeniu limitu jest ograniczany do 8 kbps.

Jeśli więc nie przekroczymy żadnego z limitów, uzyskamy 5MB danych, 100 SMS i 100 minut, a zapłacimy nieco mniej niż 43 zł. Oczywiście nie do takich zastosowań jest przewidziana ta taryfa, ale jeśli ktoś nie korzysta z telefonu przesadnie dużo, warto brać pod uwagę taki właśnie najczarniejszy scenariusz.

Co przemawia na korzyść Viking Mobile?

  • Większy pakiet danych i szybszy lejek po przekroczeniu (2GB vs 0,05GB i 32kbps vs 8 kbps)
  • Przy niewielkim wykorzystaniu każdej z usług – mniejszy koszt łączny i „więcej za mniej” (o ile rozmawiamy mniej niż 60/150 minut i wysyłamy mniej niż 2000 SMS miesięcznie)
  • Dłuższy termin ważności konta
  • Możliwość zmiany bonusów co miesiąc (różna liczba minut)
  • Większy pakiet danych do dokupienia po przekroczeniu limitu – 2GB za 19zł

Co przemawia na korzyść Play?

  • Przy ekstremalnie wysokiej aktywności – możliwość sprowadzenia kosztu jednostkowego za minut/kb/sms praktycznie do zera
  • Brak obaw o jakiekolwiek dodatkowe koszty po przekroczeniu poziomu 43zł
  • Darmowe nielimitowane SMS i połączenia do Play (w MV jedynie rozmowy i to aż za 8zł miesięcznie)
  • Większy wybór pakietów danych do dokupienia po przekroczeniu limitu – 100MB za 5zł, 500MB za 9zł i 1,5GB za 20zł

Pozostałe taryfy w Play (Play na Kartę, Play na Kartę Lubię To!, etc.) to standardowe taryfy prepaid bez większych bonusów i z cenami jednostkowymi na poziomie identycznym z MV. Jedyną różnicą jest dodatkowy pakiet na internet w Lubię To i nielimitowane połączenia z Play przy PnK.

Orange

yes

Pomarańczowi obecnie oferują dwie pasujące do porównania taryfy – Orange YES oraz Orange SMART.

Pierwsza z nich jest atrakcyjna przede wszystkim wtedy, gdy większość naszych znajomych ma telefon w Orange i dzwonimy lub piszemy do nich bardzo często. Możemy więc bezpłatnie aktywować jeden nielimitowany typ komunikacji, a następnie korzystać z niego tak długo, jak tylko aktywna jest nasza karta (nie musimy mieć nic na koncie).

Dodatkowo istnieją odmiany powyższych usług, z roczną ważnością karty SIM. Za 9zł miesięcznie otrzymujemy nielimitowane połączenia wewnątrz Orange, za 6zł nielimitowane SMS w Orange a za 10zł nielimitowane SMS do wszystkich sieci.

Poza tym stawki są zbliżone – 0,12zł za 100kB, 0,29zł za minutę połączenia i 0,15zł za SMS.

Za doładowania otrzymamy następujące przedłużenie wartości karty – 5zł – 5 dni wychodzące/7 przychodzące, 10zł – 10/10, 25zł – 25/6m-cy, 35zł – 31/9m-cy, 40zł – 40 dni/rok, 50zł – 50/rok, 100zł – 100 dni/rok, 200zł – 200 dni/rok.

Przy założeniu, że chcemy miesięcznie doładowywać telefon za 20 lub 30zł, w Orange YES otrzymamy miesiąc ważności konta, nielimitowane połączenia lub SMS do Orange i około 60-100 minut/20-30MB/200 SMS do wszystkich sieci. O ile nie rozmawiamy godzinami z użytkownikami Orange, MV pod względem ilościowym wydają się być lepszą ofertą, chyba że wysyłamy więcej niż 2000 SMS miesięcznie do różnych sieci – wtedy 10zł w Orange wydaje się być świetną propozycją.

Orange SMART natomiast oferuje nam bonus za każde doładowanie w formie pakietu danych, który nie kosztuje nas nic (cała kwota trafia na nasze konto). Bonusy są jednak trochę małe w porównaniu do MV i dopiero za 50zł otrzymujemy 1GB, a za 100zł – 3GB. Oczywiście ilość nie oznacza jakości i musimy pamiętać o ograniczeniach i zasięgu sieci Play.

W SMART droższe są również SMS (20gr vs 9gr), natomiast internet po przekroczeniu limitu kosztuje zaledwie 10 gr za 1MB.

T-Mobile

tmo

T-Mobile w taryfach Frii na kartę prezentuje nieco inne podejście. Po zakupie startera mamy do wyboru trzy bezpłatne opcje taryfowe – bezpłatne rozmowy w sieci T-Mobile i Heyah, bezpłatne SMS do wszystkich lub bezpłatny internet ograniczony do 50MB dziennie.

Taką podstawę możemy uzupełnić o 30-dniowy pakiet rozmów, SMS lub internetu, płatny w zależności od tego, na jaką opcję się zdecydujemy (a jest naprawdę w czym wybierać).

Bez usług dodatkowych obniżających koszty, minuta będzie kosztować nas 0,29zł, SMS 0,14zł a internet, w ramach Bezpiecznego Internetu – 3zł do 10MB lub 6zł do 100MB i powyżej.

Skompletowanie usługi zbliżonej do oferowanych przez MV (choć trzeba przyznać – nieco atrakcyjniejszej) kosztowało nas 10zł (60 minut do wszystkich), 0zł (SMS za darmo do wszystkich) oraz 20zł (3GB transferu), czyli łącznie 30zł – o 11zł miesięcznie więcej, ale za to z nielimitowanymi SMSami i większym pakietem danych. Dołożenie kolejnych 5zł spowodowałoby podwojenie oferowanych przez T-Mobile minut do wszystkich, czyli zbliżenie się do oferty MV pod tym względem.

Aby nasza karta była przy tym ważna przez miesiąc, musimy doładować ją co najmniej za 25zł.

Plus

startery_wiecej_plus_5zl

W Plusie mamy za nie jedną podatną na konfigurację taryfę, a 4 oddzielne – Plus na Kartę Więcej do Wszystkich, Plus na Kartę Więcej Internetu i SMS-ów, Plus na Kartę Więcej w Plusie i Plus na Kartę Więcej przez rok.

W pierwszej z nich w zależności od wysokości doładowania (minimum 30zł) możemy obniżyć stawkę za minutę do wszystkich sieci do 25 groszy i do 9 groszy za SMS. Przy doładowaniu za ponad 50zł obniżamy te wartości odpowiednio do 19 groszy i 6gr, natomiast powyżej 100zł za minutę do wszystkich płacimy 9 gr, a za SMS 1gr. Nie dostajemy jednak żadnego pakietu danych i musimy za niego dodatkowo zapłacić.

Analogicznie skonstruowane są bonusy w pozostałych taryfach – w Plus na Kartę Więcej Internetu i SMS-ów przy doładowaniu za 30zł i więcej dostajemy 1000 SMS na 30 dni do wszystkich (za 10 zł – tyle samo, ale na 7 dni) oraz 200MB na transmisję danych. Nadal mniej niż w MV przy podobnej kwocie.

Czas spojrzeć jeszcze na pozostałych operatorów:

Virgin Mobile

vm

Przy doładowaniu za 10zł otrzymamy 52 minuty do wszystkich sieci lub 166 SMS i 100MB na transmisję danych. Doładowanie za 30zł da nam natomiast prawie 160 minut lub 500 SMS i 100MB. Ceny jednostkowe usług są jednak tańsze niż w MV – 19 groszy za minutę i 6 groszy za SMS, ale już pakiet 1GB kosztuje nas natomiast 19zł, czyli tyle, ile w MV dodatkowe 2GB. Jeśli więc istotny jest dla nas internet i SMS w większych ilościach, a z połączeń korzystamy niewiele, oferta Wikingów wydaje się być bardziej atrakcyjna, zwłaszcza przy niższej stawce (tyle samo minut, dużo więcej SMS i dużo więcej danych).

Każde doładowanie przedłuża ważność konta o rok, natomiast każde doładowanie powyżej 10zł daje nam pakiet 100MB.

mBank Mobile

internet_za_free_960x297

Za minutę połączenia zapłacimy 0,27 groszy, za SMS 0,14 groszy, za to za transmisję danych zapłacimy zaledwie 2 grosze za 100 kB. Bezpłatnie możemy też aktywować pakiet internetowy 20 MB/miesiąc, jednak pakiet 1GB kosztuje już 25 zł, czyli więcej, niż dwa razy większy pakiet w MV.

Doładowując za 30 złotych otrzymamy więc nieco ponad 100 minut + 200 minut gratis na rozmowy wewnątrz sieci mBanku. Jeśli jednak nie mamy przyjaciół w sieci mBank, możemy zamiast 100 minut wysłać około 215 SMS lub surfować po internecie „przez” 150 MB (albo 1GB, jeśli przeznaczymy całość na pakiet).

Ponownie, oferta MV nie wydaje się wcale taka zła, a stawka minutowa przy doładowaniu za 30 zł jest atrakcyjniejsza.

Heyah

yak

Podobnie jak w ofercie T-Mobile na kartę, również i Heyah pozwala nam na dość rozbudowaną konfigurację naszej taryfy oraz oferuje tzw. „Dniówkę”, w ramach której możemy bez ograniczeń rozmawiać ze wszystkimi w T-mobile i Heyah, wysyłać SMS do wszystkich albo korzystać z internetu – wszystko za 0,28zł dziennie, przy czym możemy połączyć wszystkie te usługi. Jeśli jednak zechcemy zmienić nasz wybór, będziemy musieli zapłacić 3zł.

Dodatkowo możemy dokupić pakiet danych – m.in. 3GB za 20zł, czyli taniej niż w VM, dodatkowe minuty – od 30 za 5złdo 600 w T-Mobile za 10zł oraz 1000 SMS do wszystkich za 10zł.

Skonstruowanie podobnej do MV oferty objęło dniówkę SMS do wszystkich sieci (8,5zł), dniówkę internetu (8,5zł) oraz 60 minut (10zł) lub 120 minut (15zł) do wszystkich. Łącznie wyszło 27zł lub 32zł. Przy zakupie takiego doładowania nasze konto będzie ważne dokładnie jeden miesiąc.

Lycamobile

Podobną do MV propozycję Lycamobile oferuje w promocji Do Wszystkich 29. Za 29zł miesięcznie otrzymamy aż 400 minut do wszystkich sieci w Polsce oraz nielimitowane połączenia i SMS wewnątrz sieci. Niestety promocja kończy się wraz z końcem tego roku i nie odnajdziemy w niej żadnego pakietu danych

Krótkie podsumowanie.

Oferta Mobile Vikings nie powala na kolana i raczej nie ma szans na wprowadzenie większego zamieszania na rynku, głównie ze względu na swoją ograniczoną uniwersalność i niewielkie opcje konfiguracji. Podstawowa oferta jest jednak prosta, zrozumiała i trafi z pewnością do osób, które do komunikacji wykorzystują głównie internet (propozycja praktycznie nie do pobicia) i SMS (również bardzo dobry wynik), przy dość ograniczonej liczbie połączeń telefonicznych (średnio nieco ponad minuta dziennie lub trzy minuty…). Czy jednak tylko to wystarczy, aby przekonać do siebie klientów, czy może MV podzielą los innych wirtualnych operatorów, którzy zniknęli z rynku równie szybko, jak się na nim pojawili? Na pewno więcej będziemy wiedzieć po oficjalnej prezentacji oferty.

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement