Mandatownia.pl – nie każdemu kreatywnemu polskiemu startupowi będę kibicował

Felieton/Biznes 27.11.2013
Mandatownia.pl – nie każdemu kreatywnemu polskiemu startupowi będę kibicował

Mandatownia.pl – nie każdemu kreatywnemu polskiemu startupowi będę kibicował

Mandatownia daje możliwość “ubezpieczenia się” przez internet od przyszłych mandatów. Chociaż pomysł ma olbrzymi potencjał i jestem pewien, że serwis znajdzie wielu zadowolonych użytkowników, to od razu naszły mnie wątpliwości – czy tego typu usługa ma sens i czy z jej istnienia może wyniknąć coś dobrego, czy może wręcz przeciwnie?

Zwykle, gdy trafiam w polskiej sieci na strony internetowe oferujące jakieś nowe usługi, a nawet w ciekawy sposób kopiujące zagraniczne wzorce dopasowując je do specyfiki naszego rynku, to staram się kibicować projektom rodaków. Ot, taki lokalny patriotyzm w naszej Globalnej Wiosce. Niestety, nie w przypadku każdego serwisu jestem taki optymistycznie nastawiony. Wspomniana Mandatownia.pl, bo tak właśnie nazywa się strona oferująca “ubezpieczenie od mandatów”, już na wstępie mi się nie spodobała, a założenia na których powstałą nie wydaje mi się właściwe.

Jak to działa?

Zasada działania serwisu jest tak naprawdę bardzo prosta. Użytkownik po rejestracji w systemie zobowiązuje się przez najbliższy rok do opłacania miesięcznej “składki”. W zamian za to, w razie otrzymania przez niego mandatu podczas jazdy samochodem, właściciele serwisu zobowiązują się do opłacenia kary w jego imieniu po podesłaniu zdjęcia. Ma to w teorii pomóc kierowcom w, powiedzmy, optymalizacji kosztów poruszania się po polskich drogach.

Dostępne jest kilka abonamentów za usługę, które różnią się miesięczną składką oraz zakresem świadczeń – limitowany jest górny próg wartości tego nietypowego “ubezpieczenia” w zależności od wybranej taryfy oraz ilość mandatów, które można za jego pomocą anulować. Dla przykładu w ramach miesięcznej opłaty w wysokości 35 złotych “beneficjent” może dostać rabat w wysokości 100zł na 36 mandatów w roku (maksymalnie trzykrotnie w miesiącu). W przypadku wyższych abonamentów “refundowane” są znacznie większe kwoty.

Mandatownia Ceny 1

Do kogo skierowana usługa?

W najgorszym wypadku, aby “inwestycja” okazała się opłacalna, osoba wybierająca nawet najniższy abonament musi mieć kontakt z policją skutkujący mandatem częściej niż raz na trzy miesiące. Pytanie więc, którzy użytkownicy dróg dostają na tyle dużo mandatów, żeby było to dla nich opłacalne? No właśnie – wyłania mi się z tyłu głowy obraz osoby, która na łamaniu przepisów łapana jest co chwilę, nie wspominając o tym, ile razy uchodzi jej to na sucho.

Jak działa usługa w praktyce nie wiem, bo nie jestem abonentem, ale wszystkim potencjalnie zainteresowanym radzę przejrzeć dokładnie regulamin (ten jest dość obszerny i zawiera wyszczególnione ponad sto typów mandatów, które podlegają “refundacji”). Do tego znaleźć można w nim mnóstwo innych informacji. Prawnik ze mnie żaden, ale pewne podpunkty przykuły moją szczególną uwagę:

Wycinki z regulaminu

  • “Jeżeli strony nie postanowią inaczej, umowę ochrony prawnej “nie płać mandatu” zawiera się na okres 1 roku. Umowa przedłuża się automatycznie na rok kolejny, jeżeli „Beneficjent” lub „Gwarant” nie wypowie umowy poprzez złożenie oświadczenia w formie elektronicznej, na co najmniej 6 tygodni przed upływem okresu, na który umowa została zawarta (…)”

  • “Postępowanie „Gwaranta” kończy podjęcie decyzji: a) o zapłacie należności wynikającej z nałożonego mandatu karnego – w przypadku negatywnej opinii co do rokowań postępowania sądowego; b) o skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, w celu wykazania niezasadności nałożonego mandatu karnego.”

To tylko część regulaminu, polecam zapoznanie się z nim w całości. Trzeba uważać, aby nie uzgodnić np. trzymiesięcznego okresu próbnego, a następnie nie przegapić terminu i nie przedłużyć umowy automatycznie o kolejny rok. Co więcej, osoba która straci prawo jazdy i tak będzie musiała dalej płacić comiesięczne składki, więc raczej nie jest możliwe wykorzystanie górnego limitu “zwrotów”, bo zabraknie… punktów na prawie jazdy. Może jestem też paranoikiem, ale obawiam się, że mój mandat nie byłby od razu zapłacony, a ja musiałbym się targać po sądach, na co wskazuje drugi przytoczony fragment. Oczywiście może to być tylko “tyłkochron”, ale podpunkt o postępowaniu sądowym wydaje mi się niepokojący.

Mandatownia Ceny 2

Gdzieś to już widziałem

Cały projekt nieco mi przypomina to bodajże brytyjską inicjatywę obywatelską, gdzie członkowie po wpłaceniu miesięcznej składki mają zapewnione wsparcie grupy w razie otrzymania mandatu za jazdę komunikacją miejską bez biletu. Tutaj jednak, oprócz teoretycznej straty dla operatora metra i linii autobusowej, gapowicz nikogo nie naraża na utratę życia lub zdrowia.

Kierowca, który nagle poczuje się zwolniony z obowiązku przestrzegania przepisów może bardzo łatwo stać się sprawcą groźnego wypadku. Ciągle trzeba pamiętać o tym, że na jezdni auto nie jest same – są tam inne samochody, dwuśladowce, a po chodnikach chodzą dzieci. Jako świadek paskudnego wypadku samochodowego jestem zwolennikiem jak najbardziej rygorystycznych kar dla osób łamiących przepisy.

Dura lex, sed lex

Jeśli ktoś nie chce dostosować się do przepisów, niech idzie koczować pod sejm żądając ich zmiany, albo przesiądzie się na rower. Jasne, zgadzam się, że fotoradary i ograniczenie do 50 km/h na dwupasmówce ogrodzonym ekranami od osiedli i zakaz parkowania w całym mieście to przesada, ale tym najbardziej aktywnym użytkownikom Mandatowni i tak bym chyba odbierał prewencyjnie prawo jazdy.

Jeśli ktoś łamie przepisy na tyle często, że Mandatownia jest dla niego opłacalna, to wolałbym go nie spotkać na ulicy. Znam multum kierowców, lepszych i gorszych, i naprawdę – jeśli ktoś porusza się po mieście wykorzystując zdrowy rozsądek nie zgarnia kolejnego mandatu na co drugim skrzyżowaniu.

Mandatownia Facebook

Pytania i odopowiedzi

Spytałem twórców serwisu Mandatownia.pl o to, czy nie obawiają się tego, że ich platforma może przyczynić się do wzrostu wypadków na drogach oraz kilka innych spraw. Kierowcy objęci tym “ubezpieczeniem” mogą w końcu poczuć się na drodze zbyt pewnie i nie zważać na jakiekolwiek przepisy – w końcu “mandaty mają opłacone z góry”.

Piotr Grabiec, Spider’s Web: Czy nie obawiacie się, że kierowcy korzystający z Waszych usług po wykupieniu abonamentu poczują się na drodze nagle “nieśmiertelni”? W końcu mandat i punkty karne to jedna strona medalu, ale spowodowanie wypadku przez zbyt szybką jazdę, w której ucierpi osoba postronna, to już znacznie poważniejsza sprawa.

Miłosz Roszkowski, Mandatownia.pl: Możemy to porównać do wykupionego AC dla auta. Czy wtedy kierowcy rozbijają samochody i potrącają ludzi na pasach? My oferujemy pomoc prawną  w przypadku otrzymanego mandatu.

Nie obawiacie się, że kierowcy płacący abonament nagle poczują, że w jego ramach mogą spokojnie parkować w dowolnym wybranym przez siebie miejscu ignorując zakazy i zastawiając mieszkańcom bramy wjazdowe, bo będą żyli w przeświadczeniu “już za to zapłaciłem i mogę stawać gdzie chcę?”

Nasza usługa nie dotyczy mandatów otrzymanych na zakazach parkowania. Oferujemy usługę zgodnie z par 3 pkt2 regulaminu ze strony www.mandatownia.pl.

Taka “zryczałtowana” opłata za mandaty może w końcu prowadzić do tego, że użytkownik który już dostanie jeden mandat i straci prawo do 25-cio procentowej zniżki w przyszłym roku będzie wręcz starał się wykorzystać resztę limitu w abonamencie. Może go do tego zachęcić sam serwis ze względu na, chyba najbardziej kontrowersyjny w całym projekcie, mechanizm grywalizacji w postaci “programu lojalnościowego” oferującego nagrody za punkty karne.

Takie osoby, które będą chciały wykorzystać tak nagle resztę z pakietu są ograniczone punktami karnymi. Takie zachowanie skutkować może utratą prawa jazdy, a za to odpowiedzialność bierze każdy kierowca na siebie. Program „nagroda za punkty karne” jest przeznaczony dla osób, które nie wykupiły pakietu a są zalogowane i chciałby coś zrobić ze swoim mandatem a nie tylko go wyrzucić po opłaceniu.

Nie boicie się, że Wasz projekt poskutkuje mniejszą ostrożnością kierowców i przyczyni się do zwiększenia liczby wypadków?

Wykupienie AC dla auta również nie skutkuje zmniejszeniem ostrożności kierowców oraz zwiększeniem liczby wypadków.

Dołącz do dyskusji

Advertisement