Zmiana nazwy zadziałała? Nowy iPad Air może sprzedawać się nawet pięć razy szybciej niż poprzednia generacja

News/Sprzęt 04.11.2013
Zmiana nazwy zadziałała? Nowy iPad Air może sprzedawać się nawet pięć razy szybciej niż poprzednia generacja

Zmiana nazwy zadziałała? Nowy iPad Air może sprzedawać się nawet pięć razy szybciej niż poprzednia generacja

Nowe tablety Apple już można ogłosić sukcesem. Dowodzą tego konkretne liczby. Firma Fiksu informuje, że adaptacja nowego iPada Air postępuje pięć razy szybciej niż w przypadku iPada 4. Nawet iPad mini jest po tym względem lepszy od poprzedniej generacji iUrządzeń.

Fiksu opiera swoje dane na własnych aplikacjach, a konkretniej mówiąc, na informacjach o tym, na jakich sprzętach owe programy są uruchamiane. Wyniki są zaskakujące. Po zaledwie 3 dniach od rozpoczęcia sprzedaży 0,88 procent ruchu w aplikacjach stanowią iPady Air. Dla porównania, w tym samym czasie, czyli po trzech dniach, iPad 4 mógł się pochwalić wynikiem zaledwie 0,15 procent. Jednocześnie iPad mini osiągnął wynik 0,22 procent.

ipad-air

Warto w tym miejscu przypomnieć, że nieco ponad rok temu, w pierwszy weekend po premierze iPada 4 oraz iPada mini, Apple sprzedało około 3 mln tych urządzeń. Jeśli dane Fiksu się potwierdzą, to w tym roku możemy się spodziewać jeszcze lepszych wyników. Oczywiście nie musi być specjalnej zależności między wykorzystaniem aplikacji jednej firmy w stosunku do ogólnej sprzedaży urządzeń, ale trudno też oczekiwać, żeby akurat sporo osób, które zdecydowały się na zakup któregoś z nowych iPadów, korzystało z programów Fiksu. Jedno jest pewne – mówimy tutaj o kilku milionach, a to raczej dość reprezentatywna grupa osób. W końcu żadnych badań i sondaży nie robi się na wszystkich użytkownikach, a jedynie określonej ich liczbie.

Jeśli te dane miałyby potwierdzenie w sprzedaży, to Apple z całą pewnością będzie mogło mówić o ogromnym sukcesie. Wcześniej dzisiaj pisałem o światowej sprzedaży wszystkich tabletów w trzecim kwartale 2013 roku. Wyraźnie podkreśliłem tam, że jest to zazwyczaj najgorszy okres dla firmy z Cupertino, więc nie ma co się dziwić, że jej udziały spadły o ponad 10 punktów procentowych. Kolejny, czyli czwarty i zarazem świąteczny kwartał na pewno będzie dla Apple zdecydowanie lepszy i jestem pewien, że konkurenci znowu będą musieli gonić nadgryzione jabłko.

Na rynku wciąż znajduje się sporo iPadów drugiej, trzeciej i czwartej generacji. Wiele osób nie wymieniało starszych modeli na nowsze, bo nie czuły takiej potrzeby. Często wiązałoby się to tylko z nieco lepszym sprzętem, co w praktyce mogłoby być średnio odczuwalne. Skoro iPad 2 cały czas działał dobrze i bez problemu dało się na nim uruchomić wszystkie aplikacje, to po co zmieniać go na nowy model? W przypadku Aira różnic jest już zdecydowanie więcej. Przede wszystkim – jak sama nazwa wskazuje – jest lżejszy i cieńszy. Do tego ma też 64-bitowy procesor, który może w tym momencie jeszcze nie jest wielką zaletą, ale za jakiś czas już może nią być.

Zresztą sama zmiana nazewnictwa miała pokazać klientom, że to już nie jest tam sam iPad, że to kompletnie nowa kategoria produktowa i najwyraźniej ten trik zadziałał.

Dołącz do dyskusji

Advertisement