Gramy w World of Tanks na Xboksie 360. Komputerowy hit odnalazł się na konsoli? – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Gry 29.10.2013
Gramy w World of Tanks na Xboksie 360. Komputerowy hit odnalazł się na konsoli? – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Gramy w World of Tanks na Xboksie 360. Komputerowy hit odnalazł się na konsoli? – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Ponad 70 milionów klientów na całym świecie. Rekord Guinessa w kategorii ilości graczy będących jednocześnie na serwerach gry. Prestiżowy Złoty Dżojstik oraz wyróżnienie targów E3 – World of Tanks to jedna z najpopularniejszych gier na komputery osobiste, która właśnie próbuje swoich sił na konsoli Microsoftu. Przeprowadzka zakończyła się pomyślnie?

Gdzie w tym czołgu jest kierownica?

Muszę się przyznać, że ostatni raz grałem w World of Tanks jeszcze na początku  2012 roku, oczywiście za pomocą komputera osobistego. Chociaż nie jestem wielkim miłośnikiem produkcji free-to-play, zwłaszcza obudowanych sceną graczy, która nie należy do tych najbardziej kulturalnych, już wtedy World of Tanks wydało mi się bardzo dobrą, darmową porcją kodu. Mikro-transakcje zawarte w grze nie odstraszały, dopiero na późniejszym etapie rozgrywki pokazując pewne dysproporcje między posiadaczami bestii na gąsienicach.

world of tanks x360 1

Od tamtego czasu Wold of Tanks zmieniło się nie do poznania, stale poprawiane, ulepszane i modyfikowane przez twórców z Wargaming. Przesiadka na Xboksa 360 była więc dla mnie problematyczna w dwojaki sposób – po pierwsze, ze względu na olbrzymie braki związane z tym tytułem. Ominęły mnie nowe mapy, modyfikacje drzewa rozwoju, nowe umiejętności załogi, debiutujące czołgi czy nawet wciąż jeszcze świeży tryb zabawy.

world of tanks x360 2

Po drugie, miast wrócić na stare śmieci, wskoczyłem w konsolowe World of Tanks, które mogło mnie zaskoczyć praktycznie wszystkim. Zamiana myszki i klawiatury na kontroler Microsoftu to proces, który wielu grom nie wyszedł na dobre. Mówimy o ryzykownym zabiegu, który w produkcjach tak czułych na odpowiedni balans rozgrywki, jaką jest World o Tanks, może wyrządzić tytułowi wiele, naprawdę wiele szkód. Na całe szczęście, tak się jednak nie stało.

Czołgi w budowie

world of tanks x360 3

Polska beta World of Tanks, którą miałem przyjemność testować przez kilka ostatnich dni, wciąż przypomina jeszcze plac budowy. Część z dostępnych w komputerowej odsłonie możliwości wciąż jest zablokowana, natomiast sama polonizacja jest niepełna i zdarza się lawirować między dwoma językami. To oczywiście mankamenty, które są systematycznie eliminowane i już teraz, w fazie produkcji tego tytułu, możemy liczyć na gęste i częste komentarze załogi czołgu w naszym ojczystym języku.

Jestem Bogiem

Tak można porównać moje doświadczenia z wersją beta. Dzięki uprzejmości twórców, dostałem wiele zasobów, dzięki którym byłem w stanie dokonać błyskawicznego przejścia do wyższych tierów. Złoto, srebro, doświadczenie – mogłem się w tym kąpać. Dla innych graczy może się to wydawać nieco niesprawiedliwe, ale biorąc pod uwagę moje zakurzone umiejętności oraz nowości w świecie World of Tanks, uznałem to za odpowiedni regulator balansu trudności rozgrywki.

world of tanks x360 5

W tytule od Wargaming.net liczy się wszakże nie tylko posiadany czołg, ale również spryt oraz umiejętności, których, patrząc na moje wyniki, wyraźnie mi brakowało. Zwłaszcza, że nie ja jeden byłem graczem z dobrodziejstwami pozyskanymi na potrzeby pierwszych wrażeń. Dosyć napisać, że gdyby nie „lepszy start” zafundowany przez twórców, moja załoga paliłaby się we wnętrzu pozwijanego pod wpływem ognia wraku raz za razem.

World of Tanks na konsoli – da się?

Ano da się, w dodatku jeszcze jak. Zamiana myszki i klawiatury na kontroler wymusiła na twórcach pewne ustępstwa w materii precyzji. Czy to poruszanie się czołgiem, czy celowanie wieżyczką – za wszystko odpowiadają analogi, które spisują się w tej roli doskonale.

world of tanks x360 9

Będąc szczerym, poruszanie się czołgiem sprawiło mi znacznie większą przyjemność właśnie w wersji na konsolę Microsoftu. Zdziwiony tym faktem błyskawicznie przeskoczyłem do edycji na komputery osobiste, gdzie moje przypuszczenia jedynie się potwierdziły. Kontroler Microsoftu świetnie spisuje się podczas ruchu (w boju jest już gorzej), natomiast oczywiste opóźnienie wynikające z ruchu wieżyczki starszych czołgów balansuje mniej precyzyjne celowanie. W przypadku nowszych maszyn nie jest już tak różowo, lecz do tego czasu na pewno każdy poradzi sobie z przyswojeniem obsługiwania gałek analogowych.

Niestety, wciąż nie jest idealnie pod względem samego wykonania. Podczas gorących starć 15 na 15 graczy zdarzało się, że gra przez moment nie reagowała na moje polecenia, wydawane za pomocą kontrolera. Oczywiście można to zwalić na karb bety i oczekiwać, że finalna wersja zostanie pozbawiona tego typu mankamentów.

Graficznie nie powala

world of tanks x360 4

O ile wykorzystanie kontrolera oraz przeniesienie wszystkich składowych z wersji na komputery osobiste w skali 1:1 zasługuje na pochwałę i akceptację, pod względem grafiki konsolowe World of Tanks wciąż nieco straszy. Już teraz gra posiada naprawdę ładne widoki, lecz podczas zbliżenia obrazu na nieodległy teren, taki jak podłoże, ściany budynków czy góry, zaczyna straszyć znana konsolowym graczom pikseloza. Nie wiem, czy twórcy są w stanie poprawić również i to, lecz biorąc pod uwagę mały rozmiar paczki danych potrzebnych do uruchomienia wersji beta, można liczyć na większą ilość wodotrysków w przyszłości.

Konsolowi gracze pokazują zręcznościowy pazur

Uczestnicząc w zamkniętej becie World of Tanks w wersji na Xboksa 360, z miejsca daje się poczuć nieco inny styl rozgrywki. Gracze są na ten moment znacznie mniej zachowawczy niż ich komputerowi koledzy. Bardzo często pędzą na złamanie karku, rozwijając zawrotne prędkości na otwartych przestrzeniach. Szaleństwo i samobójstwo? Nie do końca.

world of tanks x360 6

Ze względu na gałki analogowe, szansa na trafienie przeciwnika jest nieco mniejsza, natomiast gracz potrzebuje odrobinę więcej czasu na ustawienie lufy działa w odpowiednim kierunku. Co za tym idzie, „czołgiści-rajdowcy” mają większe szanse na przeżycie takiego sprintu, niżeli użytkownicy grający na komputerach. Dodając do tego lekkie czołgi, konsolowe World of Tanks staje się znacznie bardziej dynamiczne, natomiast ilość wystających luf z doskonałych pozycji snajperskich znacząco maleje.

world of tanks x360 7

Nie wiem, na ile wynika to z niedoświadczenia testujących betę graczy, na ile z nieco większej szansy na przeżycie w otwartym terenie, ale tego typu zmiana bardzo przypadła mi do gustu. Na tyle, że sam zdobyłem się na rajdy lekkim czołgiem, odwracając uwagę grupy przeciwnika od nadciągającego wsparcia, które właśnie wspinało się na dogodną pozycję strzelecką. Spora dawka adrenaliny, której już dawno nie czułem, grając na PC.

Obowiązkowe szlifowanie

Przed Wargaming.net jeszcze sporo pracy. Co jakiś czas napotykałem na lekkie opóźnienia i problemy z serwerami, natomiast reakcje kontrolera czasami pozostawiały wiele do życzenia. Mimo tego, World of Tanks w wersji na Xboksa 360 już teraz jest naprawdę dobrą grą, która pod wieloma względami niczym nie ustępuje edycji na komputery osobiste.

world of tanks x360 8

Jeśli jesteście posiadaczami konta Xbox Live Gold i poszukujecie darmowej, grupowej zabawy na dobrym poziomie, po ukazaniu się World of Tanks w Markeplace, bez wątpienia powinniście dać temu tytułowi szansę. Najwięksi miłośnicy WoT będą mieli edycji na konsole wiele do zarzucenia, lecz jako tytuł do pobrania za darmo, sławna na całym świecie produkcja na pewno zda egzamin. Być może nie będzie cieszyć się takim powodzeniem jak na komputerach osobistych, mateczniku tworów free-to-play, lecz bez wątpienia jest to darmowy tytuł, obok którego nie wypada przejść obojętnie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę polską społeczność graczy, która dla Wargaming jest dosyć istotna i o którą ten stara się dbać, co pokazuje polska beta.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement