Microsoft broni wydajności Xboxa One – konsola będzie jednak szybsza od PlayStation 4?

News/Gry 16.09.2013
Microsoft broni wydajności Xboxa One – konsola będzie jednak szybsza od PlayStation 4?

Microsoft broni wydajności Xboxa One – konsola będzie jednak szybsza od PlayStation 4?

PlayStation 4 czy Xbox One? Co wybrać? Czy warto czekać rok czasu, aż w Polsce raczy się pojawić konsola Microsoftu? Zwłaszcza po tylu kontrowersjach? Na dodatek PlayStation 4 ma być szybsze. Czy aby na pewno?

Nie oszukujmy się: Xbox 360 i PlayStation 3 nie były znowuż tak bardzo od siebie odmienne. Gry na obu konsolach wyglądały bardzo podobnie, a ich możliwości techniczne były bardzo zbliżone. Co nie oznacza, że miedzy nimi nie było i nie ma żadnej różnicy. Są setki, jeżeli nie tysiące, drobnych detali. Kształt i waga gamepada. Różnice między Move a Kinectem. Czy też dostępne gry na wyłączność.

W przypadku PlayStation 4 i Xboxa One, jak sądzę, sytuacja będzie wyglądała podobnie. Tak na dobrą sprawę, trzeba będzie wybrać które gry nam się bardziej podobają, czy chcemy Kinecta i jakie dodatkowe możliwości multimedialne oferują obie konsole.

Zgaduję tak na podstawie specyfikacji sprzętowej obu konsol. Ta jednak nie jest do końca jawna. Karmieni jesteśmy wieloma ogólnikami. Wiemy, że obie konsole będą miały procesor o podobnej konstrukcji. Znamy „jako tako” ich konfigurację pamięci, ogólny zarys konstrukcji systemu operacyjnego, i tak dalej. Z tych informacyjnych ochłapów można jednak już coś wywnioskować. A eksperci uważają, że PlayStation 4 będzie, tak po prostu, wydajniejszy od konsoli Microsoftu. Różnią się tylko opinie na temat „jak bardzo”. Niektórzy uważają, że o kilkanaście procent, a czytałem też opinię, że konsola Sony może być nawet o 50 procent szybsza od Xboxa One.

To wizerunkowy problem dla Microsoftu. Niestety, nie jedyny. Gigant z Redmond „wbił się” na rynek przebojem w postaci Xboxa 360. Niekoniecznie dlatego, że owa konsola była jakoś dużo lepsza od PlayStation 3. Nie. Była tańsza, łatwiejsza do programowania i łatwiej dostępna w sklepach (i szybciej). Tym razem sytuacja jest całkowicie odmienna: to Xbox One pojawi się później na rynku, będzie droższy, a pomysł na wolniejszą pamięć RAM dopaloną superszybkim ESRAM (co ma teoretycznie zapewnić przewagę nad PS4) jest ponoć fajny tylko w teorii, bo w praktyce ponoć ciężko zoptymalizować pod to grę. O kontrowersjach w postaci niejasnej komunikacji na temat licencjonowania gier nie wspomnę. Microsoft nie wyciągnął nauczki z problemów Sony na początku cyklu życiowego PlayStation 3. Wręcz uparcie podąża tą drogą.

xbox one

Wróćmy jednak do tej wydajności. Czy na pewno jest tak źle? Albert Penello, szef marketingu w dziale Xbox, postanowił naprostować nieco informacji w dyskusji z graczami na forum NeoGAF. Zanim jednak przyjrzymy się temu, co ma on do powiedzenia, pamiętajmy proszę, że to pracownik Microsoftu. Nie posądzam go o mówienie nieprawdy, za to z całą pewnością jest stronniczy.

Po pierwsze, bloki karty graficznej. PlayStation 4 ma ich 18, a Xbox One 12. Zdaniem Penello, to nie oznacza, że PS4 jest szybszy. Uważa, że należy spojrzeć na zagadnienie nieco głębiej. Po pierwsze, zauważa, że wielordzeniowe procesory mają wrodzoną nieefektywność w przypadku zastosowania większej ilości jednostek/bloków, więc już samo to wyklucza stwierdzenie, że GPU w PS4 jest o 50 procent wydajniejsze. Dodatkowo, każda z jednostek kontrolnych w Xbox One jest ponoć o 6 procent wydajniejsza od odpowiednika w PS4. Co to oznacza? Niestety, Penello sprytnie uniknął stwierdzenia czy mimo tego PlayStation 4 jest wydajniejszy. Co najwyżej zauważył, że nie tak bardzo, jak się powszechnie uważa.

Penello zwrócił też uwagę na pamięć operacyjną obu konsol. Tu wracamy do wspomnianego wyżej ESRAM-u. Jak zauważa, teoretyczna maksymalna przepustowość pamięci GDDR5 w PlayStation 4 to 176 Gb/s. Xbox One ma oferować 272 Gb/s mimo zastosowania pamięci DDR3. Właśnie dzięki buforowi w postaci ESRAM-u.

Xbox One ma też, według informacji Penello, o 10 procent wydajniejszy układ CPU od tego w PlayStation 4. Ma też mieć dedykowany układ dźwiękowy, który w całości zajmie się przetwarzaniem dźwięku, odciążając procesor główny. Magistrala łącząca CPU i GPU ma być również wydajniejsza (ponoć trzykrotnie). A jeżeli użytkownik ma wydajne łącze internetowe, to część przeliczeń dotyczących gry będzie dokonywanych w chmurze, dodatkowo odciążając „lokalne podzespoły”.

Czy Penello udowodnił, że to Xbox One jest szybszy? Moim zdaniem: absolutnie nie. Jednego jednak jestem pewien: gry na obu konsolach będą wyglądać bardzo podobnie. Sony i Microsoft mają swoje asy w rękawie, które siedzą gdzieś głęboko w architekturach tych konsol i które znają tylko deweloperzy. Oznacza to więc, że wybierając konsolę nie powinniśmy kierować się wydajnością, bo ta będzie bardzo zbliżona.

Tu jednak pojawia się inny problem dla Xboxa One.  PlayStation 4 będzie tańszy i będzie go można kupić w naszym kraju jeszcze w tym roku. A Xbox One? W Polsce ma być dostępny (podobno) dopiero od czerwca. Obawiam się, że niewiele osób zdecyduje się poczekać na droższą konsolę dodatkowe trzy kwartały…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji