IFA 2013: Sony może jeszcze uratować PlayStation Vita? Tak, jako dodatek do sukienki

Relacja/Gry 09.09.2013
IFA 2013: Sony może jeszcze uratować PlayStation Vita? Tak, jako dodatek do sukienki

IFA 2013: Sony może jeszcze uratować PlayStation Vita? Tak, jako dodatek do sukienki

Najnowszy handheld japońskiego giganta nieustannie znajduje się w bardzo ciężkim położeniu. Zbiera razy od Nintendo 3DS, smartfonów i tabletów oraz samego Sony, w którym zdaje się, że nie mają dobrego pomysłu na konsolę. Podczas IFA w Berlinie Japończycy zdumiewająco silnie eksponowali swojego handhelda. Vita może liczyć na drugą młodość?

Do PS Vita jak do ognia

Na stoisku Sony pracownicy korporacji udostępnili kilkanaście stanowisk z przenośną konsolą, pokazując w akcji najnowsze gry, które mają szansę zainteresować zarówno nowych graczy, jak również osoby już posiadające ten sprzęt.

SONY DSC

Jako jego właściciel, w miejscu oznaczonym dumnym szyldem „Best place to play” faktycznie grało się całkiem przyjemnie. Szkopuł polega na tym, że nie na Vicie, ale na PlayStation 4 oraz poczciwym PS3. Sony zaprezentowało kilka przenośnych tytułów w akcji. Niestety, obyło się bez większych rewelacji, natomiast same handheldy nie cieszyły się większym zainteresowaniem podczas targów. Przez większość czasu grali na nich… pracownicy Sony, obserwując testy dziennikarzy na pozostałych produktach molocha.

Sony nie potrafi skusić grami

Sony zaprezentowało jeden godny uwagi tytuł. Jeden. Jest nim Tearaway, produkcja twórców LittleBIGPlanet. Platformowa gra o prześlicznej, bajkowej grafice to naprawę solidna produkcja, czerpiąca garściami z unikanych funkcji Vity.

SONY DSC

Wpływ na otoczenie za pomocą ekranu dotykowego oraz tylnego panelu daje naprawdę dużo frajdy. Tytuł korzysta także z wbudowanej kamery oraz czujników położenia konsoli. Przedstawiony świat również budzi uśmiech na twarzy. Kolorowy, wykonany w papierowej tonacji, jest doskonałym miejscem do zabawy nie tylko dla młodszych odbiorców. Sam z Tearaway bawiłem się naprawdę dobrze i wiem, że ten tytuł musi znaleźć się w pamięci mojego handhelda. Dla posiadaczy Vity jest to pozycja obowiązkowa. Nie tylko ze względu na godną politowania bibliotekę „dużych” gier, ale również jakość samej produkcji.

SONY DSC

Niestety, w przypadku pozostałych gier nie było już tak różowo. Większość z nich przypominała aplikacje na smartfony i tablety. PlayStation Dogs czy Flowers – to po prostu minisy z kategorii tych produkcji, które bezpłatnie bądź w atrakcyjnej cenie możemy pobrać chociażby z Google Play. Średnie i dobre „małe” produkcje, jakich jest na pączki na platformach z Androidem czy iOS, dla Sony stanowią jedną z desek ratunkowych, ze zbyt wywindowaną ceną.

SONY DSC

Tę konsolę stać na znacznie więcej. Niestety, nie dostaje tego. Zapowiedziane podczas Gamescom mobilne Borderlands 2 może być dla sprzętu chwilowym wybawieniem, podobnie jak Killzone: Najemnik. Problem polega jednak na tym, że handheld Sony potrzebuje znacznie więcej gier tego typu i tego kalibru, aby wydostać się z dołka. Trzy głośne produkcje rocznie nie wystarczą, aby Vita na nowo stała się atrakcyjna.

Co z tą Vitą?

Na dzisiaj dzień handhled Sony znajduje się w bardzo bolesnym rozkroku pomiędzy świetną biblioteką gier na Nintendos 3DS, wysoką ceną sprzętu oraz wymaganych do gry akcesoriów oraz tanimi i powszechnymi smartfonami czy tabletami. Istnieje szansa, aby przenośne PlayStation wydostało się z tego kłopotliwego położenia?

SONY DSC

Tak, lecz jedynie w ograniczonej formie. Sony już podczas Gamescom zapowiedziało, że obniżce ulegnie nie tylko cena handhelda, ale również karty pamięci, co z punktu widzenia zakupu tego urządzenia ma kluczowe znaczenie. Niestety, nawet pomimo cenowych cięć Vita wciąż nie jest produktem atrakcyjnym. Za jej cenę możemy nabyć chociażby nowego Xboksa 360 z Kinectem oraz dwoma grami na start. Tylko z tego punktu widzenia Vita skazana jest o ile nie na porażkę, to na silną stagnację.

PlayStation 4 może podnieść Vitę z dołka

Może, ale nie musi. Wcześniej napisałem o „ograniczonej formie”. Mam tutaj na myśli możliwość Remote Play, za pomocą której wszystkie gry z PS4 przeniesiemy na przepiękny ekran Vity. Dzięki nowemu standardowi handheld zamieni się więc w coś na kształt torebki, będącej dodatkiem do sukienki.  DriveClub ogrywany z poziomu sypialni, przeciągając się w łóżku, ze stacjonarną konsolą rozmieszczoną w salonie? Jestem zdecydowanie na tak.

SONY DSC

Vita ma duże szanse, aby stać się czymś na kształt Project Shield od Nvidii. Ma do tego świetne predyspozycje – dwa analogi, panel dotykowy, duży, piękny ekran i spójny ze stacjonarną konsolą ekosystem. Gdyby połączyć to z eksperymentalnym systemem Cross-Buy, wyjdzie nam z tego wspaniały dodatek do głównej konsoli. No właśnie – dodatek.

Nieciekawe perspektywy

Vita ma przed sobą kilka możliwości rozwoju. Może, jak zostało opisane to powyżej, stać się jedynie parą kolczyków do PS4, za pomocą któych zyskamy dodatkowy pad i nowe możliwości, wzorem kontrolera z Wii U. Z handhelda w takiej formie na pewno będę korzystać, kiedy tylko PlayStation 4 zagości pod moje strzechy.

SONY DSC

PlayStation Vita jako samodzileny, atrakcyjny sprzęt to już jednak zupełnie inna bajka. To, czego naprawdę potrzebuje ta konsola, to jeszcze mniejszej ceny, zarówno na nią, jak i na akcesoria. W przeciwnym przypadku, w kategorii cenowej do 800 złotych, handheld boleśnie przegrywa z Nintendo 3DS oraz stacjonarnymi konsolami. Wiedzą to gracze, przez co Vita nie może pochwalić się dobrymi wynikami finansowymi. To z kolei widzą producenci, nie uważając handhelda za atrakcyjną i bezpieczną platformę. W ten sposób zabójcze dla Vity koło zamyka się coraz silniej.

Dołącz do dyskusji

Advertisement