Stoję przy tobie moja korporacjo.

Blog Forum 19.08.2013
Stoję przy tobie moja korporacjo.

Stoję przy tobie moja korporacjo.

10 lat temu na studiach ekonomicznych mój nauczyciel od angielskiego powiedział, że marka to coś takiego, za co płacimy więcej oraz dumnie nosimy na sobie, robiąc za darmową reklamę. Pomyślałem, że to bardzo wywrotowe i niepopularne stwierdzenie i wypuściłem to drugim uchem jak wiele rzeczy na studiach. Posiadanie czegoś markowego było czymś oczywistym. Marka gwarantowała jakość, a posiadanie jej podnosiło status.

Kilka lat później dotarło do mnie, że ten nauczyciel miał racje, że nosząc w widocznym miejscu logo jakieś korporacji, robię jej reklamę i jeszcze za to płacę, bo jak wiadomo, za to samo, ale z modnym logo trzeba płacić więcej. Postanowiłem, że zmienię swoje postępowanie i zacząłem kupować, takie rzeczy, aby nie obnosić się z żadnym znaczkiem. Dotyczyło to głównie ubrań. Potem Apple zmienił rynek smartfonów, komputerów mobilnych i tabletów i ciężko było nie kupować tych gadżetów, więc stosowałem przeróżne etui w celu ukrycia pochodzenia moich zabawek.

Przestałem być dumny, że posiadam daną markę, liczyła się tylko jakość i stało się to dla mnie czymś naturalnym. Nie spodziewałem się, że obnoszenie się z logiem może wręcz ewoluować, co uświadomił mnie po długim czasie dopiero SW. Bycie dumnym z posiadania jakiegoś urządzenia czy rzeczy przestało wystarczać. Dziś trzeba bronić swojej marki uczestnicząc w wojnach jak PS kontra XBox, konsola kontra PC, iOS kontra Android, Mac kontra PC. Niektórzy są w stanie nawet wypruwać sobie żyły przed klawiaturą, żeby tylko dosadnie opluć kogoś, kto nie korzysta z jego rozwiązań, a to wszystko dla “swojej” wybranej korporacji. To dla nich rzucamy się na drugiego człowieka i robimy to zupełnie za darmo dla ich zysku. Przypomina to wojny ideologiczne jak pomiędzy prawicą czy lewicą, czy chrześcijan z muzułmanami. Drugiego trzeba zniszczyć, bo jest nie nasz, więc jest gorszy. Peace.

Dołącz do dyskusji