Magazyn “Chip” sprzedaje się miesięcznie w tylu egzemplarzach ilu ludzi odwiedza Spider’s Web w ciągu… 8 godzin

Felieton/Technologie 14.08.2013
Magazyn “Chip” sprzedaje się miesięcznie w tylu egzemplarzach ilu ludzi odwiedza Spider’s Web w ciągu… 8 godzin

Magazyn “Chip” sprzedaje się miesięcznie w tylu egzemplarzach ilu ludzi odwiedza Spider’s Web w ciągu… 8 godzin

“Chip” oraz “PC World”, czyli dwa wielce zasłużone tytuły na rynku prasy technologicznej właśnie spadły poniżej 20 tys. sprzedaży miesięcznie. “Chip” to już tylko 17,7 tys., a “PC World” 19,8 tys. To tyle, ile odwiedza Spider’s Web w ciągu 1/3 doby, czyli 8 godzin. Ja wiem, że to nie do końca porównywalne, bo my nie sprzedajemy naszych treści oferując je Czytelnikom za darmo. Mimo to, to szokujące dane.

Nie wiem jaki jest próg rentowności sprzedaży magazynów typu “Chip”, czy “PC World”, ale można się domyślać, że sprzedaż na takim poziomie nie pozostawia wielkiej przestrzeni. Ba, coś mi mówi, że taki rozchód raczej nie pozwala na utrzymanie pisma jedynie ze sprzedaży egzemplarzowej. “Chip” i inni sprzedają oczywiście reklamy, które pozwalają utrzymywać pisma przy życiu. Tyle tylko, że reklam może zabraknąć, gdy reklamodawcy zaczną jednak patrzeć na twarde dane. A dla nich 17 tys. sprzedanych gazet, to 17 tys. potencjalnych oglądaczy reklam (w tzw. zbiorowe przeglądanie magazynów, np. w poczekalniach, itd. nikt przy zdrowych zmysłach nie wierzy). Tylko tyle. A nowe media technologicznie, chociażby takie jak Spider’s Web dotarcie do 17 tys. osób zapewniają w 8 godzin.

Źródło: Wirtualnemedia.pl
Źródło: Wirtualnemedia.pl

Martwi mnie to i zarazem cieszy. Martwi, bo chociażby w “Chipie” pracują osoby, których bardzo cenię, których uważam za wysokiej klasy specjalistów i świetnych ludzi. Cieszy, bo ze względu na problemy prasy (nie tylko tej technologicznej) rynek medialny się demokratyzuje, bo w Sieci każdy może być równie cenionym wydawcą co “Chip” i inni. Cieszy, bo zmienia się rodzaj obowiązujących treści medialnych na wzór tych, które cieszą się popularnością w internecie. Cieszy, bo dzięki słabości “Chipa”, my i nam podobni możemy się rozwijać.

Uprzedzając nieco komentarze, w których zaraz przeczytam, jak to profesjonalizm magazynów tech znacznie przewyższa to, co robimy na SW, to pozwolę sobie zauważyć, że my wszyscy nowi w Sieci jesteśmy na początku drogi, a “Chip” i inni chyba bliżej jej końca. Że przepływ świetnych ludzi następuje z kierunku prasa – online, a nie odwrotnie. Że informacyjne media cyfrowe mają znacznie lżejsze struktury i przez to łatwiej się dostosowują i szybciej reagują na zmiany. Że dzisiejsze dziennikarstwo online’owe oferuje znacznie większy wachlarz technik dziennikarskich – w moim odczuciu, w wielu przypadkach znacznie ciekawszych niż dość hermetyczny rodzaj tekstów w pismach.

PS. Żeby nie było, że tylko “Chip” się coraz gorzej sprzedaje, to trochę więcej ma “Komputer Świat” (28,5 tys.), a najwięcej “CD Action” (76 tys.), który jako jedyny na rynku zanotował wzrost sprzedaży egzemplarzowej. Nie są to jednak liczby, które robiłyby na kimś jakiekolwiek wrażenie.

Dołącz do dyskusji