Sprzedaż konsol Nintendo leci na łeb na szyję. Sytuację ratuje nieznacznie dochód z gier

Felieton/Gry 31.07.2013
Sprzedaż konsol Nintendo leci na łeb na szyję. Sytuację ratuje nieznacznie dochód z gier

Sprzedaż konsol Nintendo leci na łeb na szyję. Sytuację ratuje nieznacznie dochód z gier

Ile egzemplarzy Wii U udało się sprzedać Nintendo w minionym kwartale? Niemal tyle, co konsol PlayStation 3… zakupionych w ciągu jednego tylko tygodnia.

Wyniki finansowe dla Wielkiego N nie da się nazwać inaczej, jak tragicznymi. Wii U to pierwsza konsola japońskiego giganta, która odnosi tak spektakularną serię porażek. Po średnio udanej premierze swojego najnowszego sprzętu, Nintendo nie musiało jeszcze tak bardzo przejmować się wynikami sprzedaży. Wszakże przenośny 3DS również miał fatalny start, lecz biblioteka gier wyniosła tego handhelda na szczyty notowań, wbrew wielu sceptycznym opiniom.

nintendo 1

Okres rynkowego debiutu Wii U ma już jednak za sobą. Za sobą japoński gigant zdaje się mieć również współpracę ze swoimi czołowymi zewnętrznymi partnerami. Na Wii U nie ukaże się na przykład kontynuacja ekskluzywnego tytułu ZombiU, ze stajni Ubisoftu. Również EA odwróciło się od tej platformy, zasłaniając się zbyt słabymi wynikami sprzedaży konsoli. Posiadacze sprzętu Nintendo siłą rzeczy będą więc coraz bardziej związywać się z produkcjami typowymi dla tej firmy, takimi jak Mario, Zelda czy Metroid. Nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że powoli nie pozostaje im żadna inna możliwość.

Biorąc pod uwagę dochody ze sprzedaży konsoli, firma dorobiła się strat rzędu 50 milionów dolarów, generując obrót na poziomie nieco ponad 800 milionów dolarów. W przeciągu omawianego kwartału Wii U rozeszło się w około 160 tysiącach sztuk. Dla porównania, w tym samym okresie handheld Nintendo, czyli 3DS, znalazł 1,4 miliona nabywców. Niezależnie, czy mówimy o konsoli przenośnej bądź stacjonarnej, w obu tych przypadkach produkty Wielkiego N nie cieszą się już takim uznaniem, jak w analogicznym okresie roku ubiegłego. Porównując te dane, sprzedaż Wii U spadła o ponad połowę, natomiast 3DSa o jedną czwartą.

wii u

Warto dodać, że na słabszej kondycji handhelda niczego nie zyskał największy rywal na polu mobilnej rozgrywki – Sony ze swoim przenośnym PS Vita. Konsola wciąż sprzedaje się słabo, zarówno ze względu na mizerną bibliotekę gier, jak również niewystarczające wsparcie ze strony samych twórców. Kto więc zyskał? Na słabych wynikach sprzedaży handheldów zawsze korzystają smartfony i tablety, które na naszych oczach coraz silniej i coraz profesjonalnej związują się z graczami.

W wynikach kwartalnych Nintendo można również dostrzec tendencje wzrostowe. Chociaż Wii U na tle konkurencji sprzedaje się tragicznie, zupełnie inaczej wygląda rzecz związana z samymi grami. Łączny dochód z ich sprzedaży jest o 49 procent większy, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ogromna w tym zasługa tytułu Animal Crossing: New Leaf, który jest typowym „must have” dla posiadaczy japońskiej konsoli.

wii u 2

Zawsze stałem po stronie tych osób, które twierdziły, że Wii U nie jest bezpośrednim konkurentem dla Xboksa 360 oraz PlayStation 3. Podobnie jak Wii, sprzet Nintendo może być maszyną dodatkową, zakupioną ze względu na kontrolery ruchowe bądź wyjątkową, nieco egzotyczną dla wielu zachodnich klientów bibliotekę gier. Mimo tego, w sytuacji, kiedy Wii U przez kwartał sprzedaje się tylko trochę lepiej niż PlayStation 3 w ciągu tygodnia, jak na dłoni widzimy aktualną pozycję tego sprzętu. Na światowym rynku Wii U sprzedaje się gorzej niż pierwsze Wii, biorąc pod uwagę wyniki finansowe z omawianego kwartału.

Co na to Nintendo? Robi co może, szykując się do premiery kilku bardzo ważnych dla firmy gier, takich jak nowy Mario czy Donkey Kong. Największa siła Wielkiego N, czyli biblioteka ekskluzywnych produkcji, jest również jego największą słabością. Najpopularniejszy hydraulik na świecie nie jest w stanie podbić serc amerykańskich i europejskich graczy, na pewno nie w pojedynkę. Kiedy zewnętrzni deweloperzy, tacy jak Ubisoft czy EA, odwracają się od tej konsoli plecami, nie widzę możliwości, aby biała maszyna odniosła sukces na bliższych nam kulturowo rynkach. Zwłaszcza podczas nadchodzącej premiery konsol nowej generacji. W trwającym już tutaj i teraz boju między PlayStation 4 oraz Xbox One, Wii U zostanie zepchnięte na margines, gdzie może pozostać już na zawsze.

 

 

Dołącz do dyskusji