Rozwód Windows Phone’a z Google zaczyna się jutro, aktualizacji systemu wciąż brak

Felieton/Sprzęt 31.07.2013
Rozwód Windows Phone’a z Google zaczyna się jutro, aktualizacji systemu wciąż brak

Rozwód Windows Phone’a z Google zaczyna się jutro, aktualizacji systemu wciąż brak

Drogi posiadaczu Windows Phone. Czy wiesz, że od jutra, jeżeli zechcesz zsynchronizować z twoim smartfonem Kalendarz Google i Kontakty Google, to czeka cię niemiła niespodzianka? Wszystko przez opieszałość Microsoftu.

Pół roku temu grzmiałem i huczałem na Google. Pisałem, używając nieco bardziej agresywnych słów, ze ta firma jest niepoważna i ma w nosie interes swoich klientów. Że w imię względnie niewielkich oszczędności i wojny z konkurentem, wypina się na osoby, które tylko i wyłącznie chcą korzystać z jego usług. O co poszło?

Google ogłosił, że zamyka usługę Google Sync. Opierała się ona o płatne rozwiązanie Microsoftu, więc Google zdecydował, że nie zamierza już wykorzystywać własnościowych protokołów do synchronizacji kalendarza, poczty i kontaktów. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że Google ogłosił to z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wszyscy twórcy systemów i aplikacji, którzy oparli synchronizację z Google o protokół Microsoft EAS, nie mieli szans na reakcję. Niektóre klienty pocztowe, BlackBerry, Symbian, Windows Phone dostały po nosie. Bo w tak krótkim czasie jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe przeprowadzenie aktualizacji.

Microsoft przekonał Google’a do okazania aktu łaski. Co ciekawe, ów akt dotyczył tylko Windows Phone 8. Systemowy klient pocztowy w Windows 8 od dłuższego czasu nie jest w stanie synchronizować google’owskich kalendarzy i kontaktów. Google dał czas Windows Phone’owi do 31 lipca. Czyli do dziś. To kilka miesięcy czasu. Microsoft dostał go aż nadto.

Mamy 31 lipca. Jutro Google odłącza ostatecznie EAS również dla Windows Phone 8. Czy już możemy cieszyć się uaktualnieniem tego systemu, które obsługuje otwarte IMAP (poczta), CalDAV (kalendarz) i CardDAV (kontakty), czyli nowe protokoły Google? Ależ oczywiście, że nie!

windows phone ikona maila

Windows Phone, od czasów swojej pierwszej wersji, obsługuje tylko i wyłącznie z powyżej wymienionych protokół IMAP. CalDAV i CardDAV miały wejść wraz z aktualizacją systemu do wersji GDR2. Czy ta została opublikowana? Nic z tego.

GDR2 dostępny jest na Lumii 925 i Lumii 1020. Bo te telefony są z ową aktualizacją sprzedawane. Wszyscy inni użytkownicy Nokii, Samsungów i HTC z tym systemem od jutra nie będą już mogli założyć w pełni funkcjonalnego Konta Google na swoim telefonie. Mogą tylko podpiąć samą skrzynkę pocztową.

Kiedy będzie GDR2? „Za kilka tygodni”. Według mnie, to żenująca sytuacja. Tym razem to Microsoft miał okazję się wykazać. Czasu miał aż nadto. Ta aktualizacja nie powinna była się spóźnić. Windows Phone 8 to nie Android czy iOS. Według mnie to najlepszy mobilny system na rynku, ale jestem w zdecydowanej mniejszości (teraz wiem jak czują się osoby, które wybrały Ubuntu… 😉 ). Reszta klientów jest ma co najmniej ostrożne i zdystansowane podejście do Windows Phone. I ci klienci już jutro, przy próbie podłączenia się pod Konto Google, zobaczą komunikat o błędzie. I utwierdzą się w przekonaniu „co mnie podkusiło, by sprzedać iPhone’a i kupić Lumię”.

Mnie ten problem nie dotknie. Kontakty i kalendarz prowadzę w Outlooku. Znaczna część użytkowników jednak wybrała Google’a. Ci będą mieli pretensje, i to uzasadnione pretensje. Bo Microsoft zaspał.

Znowu.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji