Koniec DVD i Blu-ray tuż, tuż? Skądże!

Felieton/RTV 12.06.2013
Koniec DVD i Blu-ray tuż, tuż? Skądże!

Koniec DVD i Blu-ray tuż, tuż? Skądże!

Prowadzimy coraz bardziej cyfrowy styl życia. Tradycyjne książki czy płyty z filami i muzyką coraz częściej są już archaizmem. PWC właśnie opublikowało ciekawe prognozy dotyczące rynku treści wideo. Czy to już koniec DVD i Blu-ray?

O śmierci prasy, papieru, płyt mówi się co jakiś czas. W dobie szybkiego internetu i cyfrowej dystrybucji treści rzeczywiście tradycyjne nośniki nie mają łatwo. Trudno jednak mówić o ich śmierci, zwłaszcza spoglądając na świeże prognozy PWC. Publikuje je Rzeczpospolita z mocnym tytułem „Schyłek filmów na płytach”. Jak jest w rzeczywistości?

Według prognoz w tym roku globalne wpływy ze sprzedaży płyt DVD i Blu-ray wyniosą 26,94 miliarda dolarów, wpływy z ich wypożyczeni to ponad 11 miliardów dolarów. Natomiast wszystkie formy VOD to zaledwie 13,41 miliardów dolarów wpływów. Co więcej połowa z nich to usługi oferowane przez operatorów.

vod a dvd blu-ray

Podano też dane dotyczące Polski, gdzie o dziwo forma cyfrowej dystrybucji ma się dobrze, właśnie za sprawą operatorów płatnej telewizji. W tym roku wpływy z filmów u operatorów miałyby wynieść 132 miliony dolarów, a z serwisów VOD dostępnych w internecie 7 milionów dolarów. Natomiast sprzedaż na płytach to wpływy w wysokości 125 milionów dolarów, a z wypożyczania filmów na tych nośnikach zaledwie 2 miliony dolarów. Takie dane prezentuje rzeczpospolita w oparciu o PWC, sam poddaje pod wątpliwość walutę, wartości przedstawione w dolarach w przypadku polskiego rynku wydaję się być bardzo wysokie.

Prognozy na kolejne lata nie mówią o jakimś drastycznym spadku sprzedaży płyt DVD i Blu-ray zarówno w Polsce i na świecie. Na podstawie tych danych możemy jedynie stwierdzić, że popularność usług VOD w oparciu o streaming i serwisy wideo nie powiązane ściśle z operatorami będzie znacząco rosła. W ciągu 4 lat na świecie wartość tego rynku ma wzrosnąć o ponad 10 miliardów dolarów, w Polsce wpływy z tego tytułu mogą wzrosnąć nawet 9-cio krotnie.

Nie ma więc mowy o śmierci DVD i Blu-ray. Zwłaszcza ten pierwszy na złość praktycznie wszystkim nie chce umrzeć. DVD, choć oferuje marną na dzisiejsze czasy jakośćm konkuruje nią z serwisami streamingowymi, a cenowo z Blu-ray. Jakość obrazu DVD jest często lepsza niż w usługach VOD, a cena niewiele wyższa. Natomiast kupno filmu na Blu-ray to wciąż wydatek przynajmniej 59 złotych, a często premierowe tytuły nadal oferowane są za 99 złotych.

Dane PWC obrazują też to dlaczego musiała upaść sieć wypożyczalni Bevery Hills Video. Skoro wpływy z wypożyczania filmów to zaledwie 2 miliony dolarów, a wpływy z wciąż słabych usług VOD już są szacowane na 7 milionów dolarów, to sprawa jest oczywista. Klasyczne wypożyczalnie dogorywają, a VOD dopiero rozwija swoje skrzydła.

Prognozy PwC są bardzo łaskawe dla rynku przy niewielkim spadku dystrybucji na nośnikach fizycznych, znacząco wzrośnie dystrybucja cyfrowa. Tak szybko płyt nie pożegnamy, co więcej zaczynam mieć obawy, że DVD zostanie z nami nawet do 2020 roku, gdy w Japonii nadawany będzie już obraz w rozdzielczości 8K.

Dołącz do dyskusji

Advertisement