Viber ma już 200 milionów użytkowników. Skype ma powody do obaw?

Viber ma już 200 milionów użytkowników. Skype ma powody do obaw?

Viber ma już 200 milionów użytkowników. Skype ma powody do obaw?

Zaczęło się od prostej aplikacji na systemy mobilne. Kilka dni temu do grona platform dołączyły desktopy. Mowa o programie Viber, który ma już 200 milionów użytkowników na całym świecie. Widać, że prostota jest magicznym kluczem od błyskawicznego sukcesu, bo już nawet Microsoft, właściciel Skype’a, ma powody do obaw.

Jestem przekonany, że Viber zdobył swoją popularność właśnie dzięki prostocie i intuicyjnemu interfejsowi, który – swoją drogą – przeszedł ostatnio mały lifting. Ale czym generalnie jest ta aplikacja? To nic innego, jak komunikator VoIP, który pozwala na darmowe wysyłanie wiadomości tekstowych, dzielnie się zdjęciami i filmami oraz prowadzenie rozmów głosowych. Oczywiście nie są one w 100% bezpłatne, bo przecież ponosimy koszty podłączenia do Internetu, ale twórca nie pobiera za nie żadnych dodatkowych opłat.

Najważniejszą funkcją Vibera jest to, że tak naprawdę nie trzeba zakładać na nim konta. Naszym identyfikatorem jest numer telefonu komórkowego. Jednocześnie, jeśli zezwolimy aplikacji na dostęp do książki telefonicznej na smartfonie, od razu tworzy nam się lista kontaktów. Pojawiają się na niej wszyscy nasi znajomi, którzy też mają Vibera. Bardzo proste i funkcjonalne. Już po kilkunastu sekundach od zainstalowaniamożna go bez problemu używać.

Kilka dni temu twórcy programu wprowadzili dużą nowość – aplikacja została udostępniona na desktopach z Windosem i OS X-em. Jej instalacja jest tak samo prosta, jak na smartfonach. Na początku Viber pyta się nas, czy mamy go już na telefonie. Jeśli odpowiemy twierdząco i podamy nasz numer, to po chwili otrzymamy kod aktywujący, który trzeba wpisać w odpowiednie okno. To wszystko. Kontakty synchronizują się błyskawicznie i już można korzystać ze wszystkich funkcji programu.

viber-windows

Co jeszcze jest ważnego w Viberze? Jego twórcy zapewniają, że był, jest i zawsze będzie wolny od reklam. Może nie jest to kluczowa informacja, bo wielu użytkowników już się przyzwyczaiło do niewielkich okienek, w których producenci polecają nam swoje produkty, ale na pewno jest to powód do radości.

Aktualnie Viber ma już ponad 200 milionów użytkowników. To naprawdę sporo. Taka liczba jest powodem do nerwowego obgryzania paznokci przez pracowników Skype’a. Przecież program Microsoftu może się pochwalić mniej więcej 280 milionami kont, a w szczytowym momencie online jest maksymalnie 20% użytkowników. Tymczasem Viber, który już depcze po piętach konkurencji, dopiero wchodzi na rynek desktopów, więc coraz więcej osób może skierować swój wzrok właśnie na niego. Poza tym, jeśli nasza słuchawka łączy się z siecią, to cały czas jesteśmy dostępni.

Muszę uczciwie się przyznać, że Sam korzystam z Vibera i już dawno zrezygnowałem ze Skype’a. Doceniam jego prostotę i łatwość z użytkowania. Aplikacja nie jest przesączona niepotrzebnymi funkcjami i dodatkami. Ma służyć do komunikowania się ze znajomymi i robi to świetnie.

Aktualnie program jest dostępny na Windowsach, Macach, iOS-ie, Androidzie, Windowsie Phone, BlackBerry, Bada i telefonach Nokia.

źródło: Viber

Dołącz do dyskusji

Advertisement