Czasem bawił, częściej denerwował… Teraz Clippy wraca!

Artykuł 16.05.2013
Czasem bawił, częściej denerwował… Teraz Clippy wraca!

Czasem bawił, częściej denerwował… Teraz Clippy wraca!

Pamiętacie sympatyczny spinacz, który był obecny w pakiecie Office? Był naszym przyjacielem, który doradzał i pomagał w trudnych chwilach aż w końcu nas opuścił. Przyjaciele tak nie robią. Niektórzy tak za nim tęsknili, że postanowili przywrócić go do życia.

Nasz milusiński spinacz wrócił za sprawą ludzi ze startupu Smore. Wystarczy wejść na stronę www.smore.com/clippy-js, aby powróciły dobre chwile i wspomnienia. Co tam uświadczymy? Prostej konsoli z możliwością wydawaniu Clippy’emu komend. Możemy sobie przypomnieć, jak spinacz wskazywał nam na konkretny element, jak zwijał swoją kartę w rulon i używał jej niczym lornetki i wiele, wiele więcej.

Linus Torvalds, twórca jądra Linux, napisał nawet na swoim profilu Google+:

Tęskniłem za Clippym (z oczywistych względów) i nie gdy nie rozumiałem, dlaczego ludzie darzyli go tak małą sympatią (a może ją?). Tak naprawdę, to pamiętaj jak instalowałem „Vigor” tylko po to, żeby mieć gadający spinacz, to główny sens posiadania komputera. Moje życie nie było kompletne. Aż do teraz, ponieważ pojawiła się JS-owa wersja Clippy’ego.

Na stronie są dostępni też koledzy Clippy’ego, np. kot o dźwięcznym imieniu Links. Pewnie w waszych głowach pojawia się jakże proste pytanie – po co? Już spieszę z odpowiedzią, w sumie, to robią to pracownicy Smore, którzy stali za całym projektem.

Nasze badania wykazały, że ludzie uwielbiają dwie rzeczy: nietrafione wymysły Microsoftu oraz biblioteki JavaScript. Oczywiście postanowiliśmy połączyć je w jednym projekcie.

Historia asystentów Microsoftu sięga roku 1997. To właśnie wtedy Clippy i spółka zawitali do pakietu Office. Byli w nim obecni aż do wersji 2003 (na Windowsie) oraz 2004 (na Macu). Niestety nie pojawili się w kolejne edycji pakietu biurowego, czyli odpowiednio 2007 i 2008.

Sam Clippy został stworzony przez Kevana J. Attberry, który na blogu opisuje swój wytwór w następujących słowach:

To jest mój największy powód do wstydu. Stworzyłem spinacz (Clippy), domyślnego asystenta w Officie. Woohoo! To najprawdopodobniej najbardziej irytująca postać w historii. Tak naprawdę, to ludzie albo go kochali, albo nienawidzili. Samo zauważenie go już było czymś, prawda?

A już tak zupełnie poważnie, to ktokolwiek z Was korzystał kiedyś z asystentów Office’a? Ciężko mi nawet wypowiedzieć się o tym, czy te śmieszne postacie rzeczywiście były irytujące, bo po instalacji pakietu biurowego, pierwszą rzeczą, którą robiłem, było ich wyłączenie. Chociaż to akurat chyba idealne potwierdzenie teorii, że nie był to najlepszy wynalazek w historii Microsoftu.

źródło zdjęcia

Dołącz do dyskusji

Advertisement