Za facebookową aplikację można już zapłacić w bitcoinach. Tylko chętnych brak

Artykuł/Technologie 27.05.2013
Za facebookową aplikację można już zapłacić w bitcoinach. Tylko chętnych brak

Za facebookową aplikację można już zapłacić w bitcoinach. Tylko chętnych brak

FaceAddicted to pierwsza polska agencja interakcji i innowacji, która zdecydowała się na wdrożenie rozliczania transakcji w bitcoinach. Lecz wygląda na to, że jeszcze za wcześnie na cyfrowo-wirtualną rewolucję w płatnościach na naszym rynku.

FaceAddicted poinformowała w zeszłym tygodniu o tym, że jako pierwsza w Polsce, a prawdopodobnie również na świecie rozpoczęła akceptację formy płatności w bitcoinach.

– Chcemy zobaczyć, czy płatności między firmami za pomocą bitcoins są już rzeczywistością czy jest to na razie kolejna internetowa bańka. Przygotowaliśmy pierwszą taką ofertę, jeśli spotka się z zainteresowaniem, będziemy zastanawiać się nad kolejnymi propozycjami – mówił w momencie wdrożenia usługi na rynek Bartłomiej Brzoskowski, social media director w faceAddicted

Bitcoinowa oferta agencji dotyczy wykonania aplikacji facebookowej, choć kolejne propozycje dla klientów faceAddicted rozszerzane będą o inne usługi dostępne w portfolio firmy.

Po odczytaniu informacji o możliwości realizowania płatności w bitcoinach postanowiłem chwilę odczekać i przyglądnąć się temu jak na tę wieść zareaguje rynek. Agencja przygotowała się do wdrożenia nowej formy rozliczania za swoje usługi m.in. poprzez założenie specjalnego adresu mailowego, gdzie zainteresowane osoby będą mogły zadawać pytania i uzgadniać szczegóły. Dodatkowo prasówki poszły w świat również w języku angielskim co znacząco poszerzyło grono potencjalnych odbiorców.

bitcoin

Postanowiłem zapytać Rafała Krzyżańskiego, PR Managera w FaceAddicted o to czego oczekują po nowej formie płatności, czy liczą na realne zyski i nie boją się, że stracą na niestabilnych kursach bitcoinów. A może jest to raczej forma eksperymentu i badania zmian na rynku?

Na razie jest to akcja typowo testowa. Zauważyliśmy, że w temat bitcoinów jest coraz chętniej poruszany w mediach, także tych biznesowych, finansowych (Forbes czy Bloomberg). Chcemy sprawdzić, czy jest to kolejna bańka internetowa i właśnie poprzez np. niestabilność się nie przyjmie, czy jest to rzeczywista alternatywa dla rozliczania się za usługi.

W bitcoinach widzimy potencjał w rozliczaniu się za usługi w podmiotami zagranicznymi, dlatego informacja była dystrybuowana także w języku angielskim. Mamy pierwsze sygnały i wiadomości na specjalnie utworzony mail związany z płatnościami bitcoinami, ale pierwszego klienta jeszcze nie.

Ostatni eksperyment dziennikarki Forbesa pokazuje, że w USA rozwój bitcoinów jest na wysokim poziomie, chcemy propagować to także w Polsce, bo dostrzegamy potencjał. W przyszłości okaże się kto i po co będzie korzystał z płatności P2P, dlatego takie testy są potrzebne. – Rafał Krzyżański, FaceAddicted.

Niestety przez tydzień od wdrożenia nowej formy płatności, żaden klient nie zdecydował się na sfinalizowanie transakcji w ten sposób. Zainteresowanych rozliczaniem się w bitcoinach nie brakuje, ale polska agencja faceAddicted cały czas czeka na pierwsze zlecenie, które zostanie opłacone z wykorzystaniem wirtualnej waluty.

Wygląda na to, że nie tylko Polacy nie dojrzeli jeszcze do płacenia za zwykłe usługi w bitcoinach szczególnie wtedy, gdy mają możliwość rozliczenia się w inny, tradycyjny sposób. Niemniej jednak, jeżeli transakcje realizowane w bitcoinach się przyjmą na rynku i spore grono zleceniodawców będą rozliczało się z programistami i twórcami aplikacji za pomocą wirtualnej waluty to będziemy mogli sobie powspominać, że to u nas nad Wisłą wszystko się zaczęło.

Polskiej agencji gratuluję odważnego ruchu i czekam na pierwsze pozytywne wieści w temacie obsługi bitcoinowych płatności.

Dołącz do dyskusji