Niedługo do Mercedesa klasy S nie będziesz potrzebował szofera?

Felieton/Motoryzacja 22.05.2013
Niedługo do Mercedesa klasy S nie będziesz potrzebował szofera?

Niedługo do Mercedesa klasy S nie będziesz potrzebował szofera?

Autonomiczne samochody to według wielu osób przyszłość motoryzacji. Coraz więcej producentów samochodów pracuje nad własnymi rozwiązaniami w tej dziedzinie. Do tej grupy dołączył właśnie Mercedes, który z najnowszym model Klasy S (W222), postanowił zaprezentować swojego „wirtualnego szofera”.

Jeżeli jesteście entuzjastami tej marki samochodów, a w dodatku autonomicznych samochodów, to trzeba ostudzić zapał udania się do salonu po nową Klasę S. Pierwszą przeszkodą dla większości osób będzie cena najnowszego modelu Mercedesa, bo jest on wyceniany na 100 tysięcy dolarów. Po drugie, do prawdziwie autonomicznego Mercedesa jeszcze trochę brakuje.

Wirtualny szofer zastosowany w Klasie S przez sam koncern motoryzacyjny został porównany do autopilota obecnego w samolotach. Tym samym, na tę chwilę człowiek w dalszym ciągu będzie potrzebny do poruszania się najnowszą niemiecką limuzyną. Jest jednak kilka rzeczy, w których system może bez problemu wyręczyć kierowcę. Klasa S będzie potrafiła sama zaparkować, co nie jest już taką nowością w świecie motoryzacji. Jednak mam nadzieję, że system ten będzie działał znacznie sprawniej niż w samochodach konkurencji, gdzie korzystając z podobnych rozwiązań trzeba uzbroić się w potężny zapas cierpliwości i miejsca do zaparkowania.

Mercedes-Benz S-Klasse, (W 222), 2012

Samochód potrafi również poruszać się autonomicznie podczas jazdy się w miejskich korkach. Możliwe będzie również utrzymanie odpowiedniego toru jazdy po danym pasie ruchu do prędkości około 190 km/h. Najnowsze rozwiązanie ma również dbać o bezpieczeństwo osób podróżujących, np. śledzić przy wykorzystaniu czujników podczerwieni oraz optycznych pas drogowy i wykrywać osoby czy zwierzęta mogące wtargnąć na drogę. Oczywiście nie jest to nowość mająca dokonać rewolucji, jednak wszystkie te elementy układają się w coś, co ma być przyszłością motoryzacji.

mercedes-benz-s-class-klasa-s-w222-2014-limuzyna-silniki-hybrydowe-autonomiczne-samochody-motoryzacja_10

Mowa oczywiście o autonomicznych samochodach, które to od dłuższego czasu promuje Google. Jednak, jak pokazał przykład RobotCar UK inni również prowadzą prace nad podobnymi rozwiązaniami i to w dodatku znacznie tańszymi. Według jednych już pod koniec tej dekady będziemy na drogach spotykać autonomiczne samochody. To dosyć odważna teoria, gdyż lista zmian, jakich trzeba dokonać na drodze jest jeszcze bardzo długa. Nie chodzi nawet o rozwiązania techniczne, a o obowiązujące obecnie regulacje prawne. Z tego powodu, dla przykładu, aby korzystać z „wirtualnego szofera” kierowca Mercedesa będzie musiał trzymać co najmniej jedną rękę na kierownicy.

Mercedes-Benz S-Klasse, S 400 HYBRID (W 222) 2013

The New York Times zwraca uwagę na jeszcze jeden nie mniej ważny fakt. W przypadku samochodów autonomicznych, które mają zapewnić nam znacznie większe bezpieczeństwo, gdyż będą znacznie lepiej reagowały na zdarzenia drogowe, kto będzie odpowiadał za ewentualne kolizje drogowe? Właściciel pojazdu, producent samochodu czy może twórcy oprogramowania? Wprowadzanie nowych rozwiązań musi wiązać się z nowymi regulacjami oraz zmianami również w naszym społeczeństwie.

Najnowszy Mercedes Klasy S będzie oferowany z czterema modelami silników, z czego dwie jednostki to hybrydy. S 400 HYBRID to jednostka o pojemności 3498 cm3 oraz mocy maksymalnej 306 KM oraz 27 KM silnika elektrycznego. Silnik ten rozpędzi eksluzywną limuzynę od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy. Drugim hybrydowym silnikiem jest turbodiesel S 300 BlueTEC HYBRID o pojemności 2143 cm3 oraz mocy 204 KM. Tak, jak w przypadku benzynowej hybrydy silnik elektryczny oferuje 27 KM. Hybrydowa jednostka diesela rozpędzi samochód do 100 km/h w 7,6 sekundy.

Mercedes-Benz S 350 BlueTec ( W222) 2012

Oczywiście w tak nowoczesnym samochodzie nie mogło zabraknąć wielkiego ekranu komputera pokładowego, który swoimi rozmiarami może już przytłaczać (12,3 cala). Jednym takie rozwiązania się podobają, dla innych są czymś bez czego można żyć. W limuzynie również nie uświadczymy tradycyjnych żarówek, które zastąpiono 400 diodami LED. Ot, znak czasów. Jednym z ciekawszych rozwiązań, jakie postanowiono zaimplementować do modelu W222 jest system Road Surface Scan obecny w pneumatycznym zawieszeniu występującym w niektórych konfiguracjach limuzyny, który przy użyciu kamer wyłapuje nierówności na drodze i dostosowuje do nich zawieszenie samochodu.

Najnowszy Mercedes Klasy S nie jest jeszcze samochodem, do którego nie potrzeba szofera, jednak widać dosyć dobitnie, że technologie, które są już obecne w najnowszym modelu czynią go nie tylko samochodem niebotycznie drogim samochodem, ale także jaskółką, która zwiastuje to, że będziemy świadkami rewolucji, gdy autonomiczne auta zagoszczą na naszych drogach. Jednak nikt jeszcze nie wie, jak ta rewolucja się zakończy oraz dokąd może zaprowadzić. Na samym początku będzie to luksusowy gadżet dla nielicznych klientów. Obawiam się jednak, że przez takie rozwiązania zniknie gdzieś “magia”, jaka wiąże się samochodami i ich prowadzeniem, niezależnie, czy jest to samochodów za 100 tysięcy euro czy za tysiąc euro. Najwięksi fani motoryzacji zapewne nigdy nie przekonają się do autonomicznych pojazdów i będą dalej czerpali radość z manualnej jazdy.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji