Hasło w formie tatuażu lub tabletki? Niektórzy już tego używają

News/Nauka 31.05.2013
Hasło w formie tatuażu lub tabletki? Niektórzy już tego używają

Hasło w formie tatuażu lub tabletki? Niektórzy już tego używają

Regina Dugan obecnie szefuje specjalnym projektom tworzonym przez Motorolę, obecnie w posiadaniu Google’a. Możliwe, że uda się jej wprowadzić rewolucję na miarę powstania smartfonów i tabletów. Pracuje ona bowiem nad komputerami, które będzie można na sobie (lub w sobie) nosić.

Projekt ten według mnie jest równie ciekawy jak nadchodzące Google Glass oraz inteligentne zegarki. Największe kontrowersje jednak budzi fakt, że Regina Dugan wcześniej pracowała w DARPA, czyli Agencji Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Gdy osoba z taką przeszłością bierze się za projektowanie nowych technologii, zawsze zastanawiam się, z iloma rozwiązaniami zapoznała się ona w poprzedniej pracy. W końcu nawet Steve Jobs wiele swoich pomysłów wyniósł z laboratorium Xeroksa. Zresztą podczas konferencji D11 sama stwierdziła, że „podczas pracy w DARPA pracowała nad dobrym gównem”. Cytat ten może nie jest najbardziej poetycki, ale pokazuje, że pomysł na takie rozwiązania nie wziął się znikąd.

Pomysł obejmuje przede wszystkim wprowadzenie elektronicznych tatuaży i tabletek. Pierwsze rozwiązanie jest już używane przez samą Regine Dugan, nosi ona go na swoim przedramieniu. Ma on działać jako hasło, o wiele mocniejsze niż te, których używamy dzisiaj. Podobnie powinna działać tabletka. Po połknięciu jej będzie ona zasilana przez kwasy żołądkowe i będzie wytwarzać 18-bitowy sygnał. Dzięki temu całe nasze ciało stanie się hasłem.

IMGS7699-X2-640x427

Dennis Woodside, szef Motoroli, przyznał, że nie są to rozwiązania, które niebawem trafią na rynek, ale doskonale obrazują one, jak innowacyjną firmą jest Motorola. Wszyscy zgromadzenia na sali zostali też zapewnienie, że taka forma hasła będzie jedynie opcją i Google nie zamierza nikomu na siłę wciskać tabletek, ani zmuszać do robienia tatuaży.

Era komputerów domowych zamieniła się w erę mobilności. Tak samo przez większą miniaturyzację ta stanie się niebawem erą biotechnologii. Chcemy czy nie, za kilka lat tatuaże, tabletki, wszczepy i inne wynalazki staną się czymś powszechnym. Część ludzi powie, że to naturalna kolej rzeczy i innowacja musi iść w tym kierunku. Inni z kolei stwierdzą, że wszystko ma swoje granice i technologia zaszła już za daleko, z narzędzia do uzyskania celu stała się celem samym w sobie. Oprócz tego może służyć do naszej inwigilacji. Osobiście uważam, że obie strony mają trochę racji, ale chcemy czy nie, postępu nie zatrzymamy i musimy mu zaufać. Niemniej jednak sam miałbym opory przed połknięciem takiej tabletki lub zrobieniem sobie tautażu z hasłem. Pewnie w końcu bym to zrobił, ale przez pewien czas czułbym z tego powodu dyskomfort.

Quo Vadis, techniko?

Źródło: All Things Digital

Dołącz do dyskusji