Czy polska chmura ma sens? OnetDysk startuje z aplikacją mobilną

Artykuł/Technologie 17.05.2013
Czy polska chmura ma sens? OnetDysk startuje z aplikacją mobilną

Czy polska chmura ma sens? OnetDysk startuje z aplikacją mobilną

Podchodziłem sceptycznie do chmury Onetu. Do tej pory nie byłem nią zainteresowany i korzystałem ze sprawdzonych rozwiązań. Dziś trafiłem natomiast na nową aplikację mobilną do obsługi OnetDysku. Postanowiłem sprawdzić, czy polski produkt może konkurować z rozwiązanami takimi jak Dropbox czy SkyDrive.

Usługi do synchronizacji plików między urządzeniami i backupu danych w chmurze nie są nowością. Z pewnością wielu z Was korzysta z niej na co dzień już od lat. Rynek ten jest zdominowany przez dużych, międzynarodowych graczy. Ciekaw jestem, czy polska firma, nawet taka jak Onet, jest w stanie wykroić z niego coś dla siebie i zdobyć bazę użytkowników. Z pewnością może pomóc w tym celu mobilna aplikacja, która trafiła dzisiaj do sklepu Google Play (wersja na iOS jest w przygotowaniu).

chmura-onet

Chmura Onetu

Nie sposób nie porównać możliwości Onet Dysku do istniejących dziś na rynku rozwiązań. Wygląda na to, że są one podobne. Zadaniem usługi jest zapewnienie użytkownikowi dostępu do swoich danych, w tym zdjęć, filmów, muzyki i każdego innego pliku za pomocą dowolnego urządzenia podpiętego do sieci. Nie mogło zabraknąć mechanizmów dzielenia się danymi z innymi internautami i generowania publicznych linków do zgromadzonych w chmurze zdjęć.

Przy wyborze chmury jednym z kryteriów jest oferowana pojemność. Na start użytkownik chmury Onetu otrzymuje rozsądne 5 GB, które może bezpłatnie poszerzyć do 16 GB, niczym w Dropboxie. Użytkownicy potrzebujący więcej miejsca mogą płatnie rozszerzyć pojemność do 50 lub 100 GB – czyli tak samo, jak u konkurencji. To co zwróciło moją uwagę w opisie aplikacji, to “wbudowany aparat fotograficzny” oraz możliwość automatycznego uploadu zdjęć, które nie będą powodowały zmniejszania pojemności. To miły dodatek.

onet-dysk-aplikacja

Aplikacja

Przy pierwszym uruchomieniu nastąpił mały zgrzyt. Chciałem w ramach testów założyć nowe konto i zostałem przeniesiony z aplikacji do przeglądarki w smartfonie, gdzie musiałem wypełnić mało wygodny i mało czytelny formularz. Na plus mogę jednak zaliczyć to, że użytkownik nie jest przymuszany do zakładania onetowej poczty, której aktywacja nie jest potrzebna do założenia konta i korzystania z chmurowej przestrzeni.

Po zalogowaniu się w aplikacji jestem miło zaskoczony. Chociaż nie jest ona utrzymana w stylu klasycznego interfejsu Holo, jej interfejs nie odstrasza i działa płynnie. Wszystkie zapowiedziane funkcje działają jak należy. Przechodzenie do aparatu i wgrywanie zdjęć jest banalnie proste, tak samo jak przeglądanie swoich zasobów. Nie ma też co narzekać na interfejs webowy, w którym można w prosty sposób zarządzać plikami i folderami.

onet-dysk-android

Płatne i bezpłatne

W ramach bezpłatnego konta użytkownik otrzymuje 5 GB miejsca na dane, które szybko można powiększyć o kolejne gigabajty – instalując aplikację, wgrywając pierwszy plik lub udostępniając folder znajomemu. Wykonanie tych czynności pozwoli poznać nowemu użytkownikowi możliwości chmury i oswoi go z interfejsem. Płatne pakiety to Advanced oferujący 50 GB w cenie 99zł rocznie oraz Pro – 100 GB, 199zł rocznie. W obu przypadkach użytkownik będzie mógł wgrywać też pliki o rozmiarze większym niż 1 GB każdy oraz trzymać dwie kopie bezpieczeństwa.

Czy to dużo, czy mało? Ciężko powiedzieć. Wszystko zależy od tego, jak Onet Dysk sprawdzi się w praktyce, czy będzie awaryjny i jak rozwijana będzie aplikacja. Gdyby to była jedyna chmura dostępna na rynku, to bym z pewnością z niej korzystał. Jakbym posiadał do tego od lat skrzynkę pocztową Onetu, byłoby to dobre udogodnienie. Ale nie widzę sensu, skoro obecne już na rynku usługi, jak Dropbox, mają znacznie większe doświadczenie i więcej funkcji? (łatwiejsze rozszerzenia pojemności, kopie zapasowe nawet w przypadku bezpłatnych kont itp.)

onetdysk-web

OnetDysk a konkurencja

Obecne na rynku od lat chmury posiadają integrację z mnóstwem dodatkowych usług i serwisów. Poczta Yahoo współpracuje z Dropboxem, a Gmail jest zintegrowane z Google Drive w kwestii obsługi załączników – Onet Dysk, jak można się domyśleć, zintegrowany jest z pocztą Onetu. Ale oprócz tego Dropbox pozwala zautomatyzować chociażby robienie kopii zapasowej bloga na WordPressie, w iCloud można trzymać kopię zapasową pamięci iPhone’a, a SkyDrive zintegrowany jest z webową wersją pakietu Office. I nie trudno odpowiedzieć sobie na pytanie, które z chmur będą integrowane przez światowych deweloperów.

Wydaje mi się, że czasy gdy polska usługa internetowa kopiująca rozwiązania zachodniej firmy zdobywała uznanie w naszym kraju już minęły. Kiedyś silną pozycję miały u nas Nasza Klasa, GG, które wyparł światowy Facebook. Polski internauta chce dziś korzystać z tych samych narzędzi, co ludzie na zachodzie. W końcu internet nie powinien mieć grani, a światowe firmy coraz częściej dostrzegają Polskę przygotowując tłumaczenie interfejsu na nasz język.

I nie ma co się czarować: OnetDysk nie oferuje żadnych rewolucyjnych funkcji, jest tylko kalką tego, co już znamy.

Dołącz do dyskusji