Tani i dobry komputer z dotykowym ekranem? Asus X202 pokazuje, że takich nie ma

Felieton/Sprzęt 25.05.2013
Tani i dobry komputer z dotykowym ekranem? Asus X202 pokazuje, że takich nie ma

Tani i dobry komputer z dotykowym ekranem? Asus X202 pokazuje, że takich nie ma

Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem kupnem nowego laptopa. Ze względu na to, że bardzo polubiłem system Windows 8 i jego możliwości, postanowiłem wybrać model z zainstalowanym tym właśnie oprogramowaniem i wyposażony w ekran dotykowy. Jednocześnie jestem wyjątkowo skąpy, więc chciałem wydać jak najmniej. Z tego powodu zdecydowałem się na model Asus X202 kosztujący tylko 2000 zł.

Na szczęście wcześniej zdecydowałem się odezwać do Asusa i poprosić o możliwość przetestowania tego modelu. Chciałem mieć pewność, że wszystko będzie działać tip-top, w końcu to maszyna, której używałbym przez stosunkowo długi czas. Okazało się, że decyzja ta uratowała mnie przed tragicznym zakupem.

Gdy paczka do mnie dotarła i ją otworzyłem, byłem zachwycony komputerem. Metalowa klapa i część okalająca klawiaturę zrobiła na mnie wrażenie. Z kolei ramka ekranu i spód laptopa zostały zrobione z mocnego plastiku. Urządzenie na pierwszy rzut oka może przypominać Ultrabooka, tylko jest od takowego nieco grubsze. Kolejny bardzo dobry element konstrukcji tego modelu to jeden długi, metalowy zawias, który będzie nam długo służył i nie powinien się złamać przez cały okres eksploatacji komputera. Krótko mówiąc, wykonanie sprzętu mogę ocenić na piątkę.

Jednak problemy zaczynają się po włączeniu tego 11,6-calowego notebooka. Po pierwsze, jest on niesamowicie głośny. Wentylator pracował w nim wyjątkowo hałaśliwie, nawet podczas zwykłego przeglądania sieci. To był pierwszy element, który wskazywał na to, że układ chłodzenia jest wykonany wadliwie. Drugi to throttling procesora, czyli zmniejszanie jego wydajności przez jego zbyt wysoką temperaturę. Wskutek tego komputer posiadający procesor Core i3 może zacinać się podczas przeglądania stron internetowych lub jednoczesnej pracy z tekstem i oglądaniem filmu.

x202

Nie muszę chyba dodawać, że w przypadku innych komputerów z takim procesorem sytuacja taka nie miała miejsca. Jest to o tyle dziwne, że nawet w o wiele cieńszych Ultrabookach znajdują się szybsze jednostki Core i5 oraz Core i7, które się nie przegrzewają, a ich wydajność się nie zmniejsza. Co więcej, firma Asus twierdzi, że throttling był zamierzonym efektem i nie jest wadą konstrukcyjną. Ciekawe. Z tego powodu nie da się wykorzystać potencjału drzemiącego w maszynie, w której znalazły się także 4 GB pamięci RAM i dysk twardy o pojemności 500 GB.

Kolejna wada tego komputera to krótki czas pracy na akumulatorze, który wynosi 3-4 godziny. Przez to maszyny tej trudno jest używać poza domem. Wpływ na to ma również zastosowanie błyszczącej matrycy, przez którą przy dużym natężeniu światła obraz jest mało czytelny. Prawdę mówiąc, prawie go nie widać.

W obliczu wymienionych wyżej wad naprawdę małe znaczenie mają nieliczne zalety komputera takie jak całkiem dobre odwzorowanie barw i opisana wyżej mocna obudowa. Między innymi dlatego nie zdecydowałem się na jego pełną recenzję i napisałem tylko kilka swoich bardzo krytycznych spostrzeżeń. Asus X202 w doskonały sposób pokazuje, że jak na razie nie ma taniego i dobrego komputera z ekranem dotykowym. Jeśli chcemy mieć odpowiednie urządzenie tego typu, powinniśmy zainwestować ponad 3000 zł  w większego Ultrabooka lub jego konwertowalny odpowiednik, taki jak Lenovo Yoga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji