“Za biedni na konkurs?”, czyli sprawiedliwość społecznościowa

Felieton/Social media 17.04.2013
“Za biedni na konkurs?”, czyli sprawiedliwość społecznościowa

“Za biedni na konkurs?”, czyli sprawiedliwość społecznościowa

To użytkownicy użytkownikom sieci społecznościowych zgotowali ten los – chciałoby się powiedzieć za każdym razem, gdy ktoś zaczyna narzekać, że Facebook jest pełen śmieci. Sami tego chcieliśmy, klikaliśmy w bzdurne aplikacje i braliśmy udział w niezgodnych z regulaminem konkursach. To teraz mamy.

Facebook to takie trochę państwo – rządzi się własnymi prawami, zasadami i regulaminami, a jego obywatele to przedstawiciele różnych środowisk i grup społecznych. System prawny Facebooka, tak zresztą jak i te z prawdziwych państw w niektórych kwestiach szwankuje, niektóre zapisy są martwe, niektóre egzekwowane tylko, gdy ktoś wytnie je palcem.

Tak jest na przykład z zapisami z regulaminu odnoszącymi się do organizowania konkursów na Facebooku. W teorii regulamin stanowi, że zabronione jest organizowanie ich poza dedykowanymi aplikacjami, w praktyce jednak wszelakie konkursy polegające na lajkowaniu, udostępnianiu czy komentowaniu na czas wciąż cieszą się popularnością i gromadzą nawet stałe grupy poszukujących nagród użytkowników.

Poszukiwacze łatwych konkursów to znana niektórym, zwłaszcza organizatorom, grupa osób, która nie pogardzi darmowym kubeczkiem, smyczką czy innym gratisem (zazwyczaj mniej wartym, niż koszt wysyłki). Klikają, lajkują, komentują, spamują tym znajomych, dopóki nie zostaną zablokowani. Co gorsze fanpejdże korzystają z takich okazji, bo napędza to ruch. To, że ruch czy zdobyci w ten sposób fani są marnej jakości, to inna sprawa.

A Facebook? Pewnie nie ma czasu, by sprawdzać, czy setki tysięcy fanpejdży nie łamie przypadkiem regulaminu konkursowego. Trzeba przecież sprawdzać miliony zdjęć na obecność sutków i monitorować czat, czy nie pojawiają się tam może pedofile zagadujący do dzieci (oczywiście powyżej 13 roku życia, tak stanowi konsty… ups, regulamin). Poza tym “nielegalne” konkursiki generują ruch, komcie, lajki, udostępnienia i treści, więc dlaczego twardo egzekwować zapisy?

Są jednak jeszcze sprawiedliwi, którzy zamiast blokować spamujących znajomych chcą uczyć ich kultury i przestrzegania prawa. Gdy widzą “lewy” konkurs, zgłaszają go odpowiednim facebookowym organom,  czasem stronie “Za biedni na konkurs?”, która w ramach sprawiedliwości społecznej piętnuje  naganne zachowania. Na “Za biedni na konkurs?” możemy dowiedzieć się, co stanowi regulamin, jak za darmo lub za niewielką zapłatą znaleźć aplikacje konkursowe (bezcenna funkcja edukacyjna), a także przejrzeć przykłady spamerskich konkursów – niektóre są tak abstrakcyjne, że chce się krzyczeć “serio?!” Na przykład wybór miss, który odbywa się za pomocą liczby lajków w albumie ze zdjęciami kandydatek.

“Za biedni na konkurs?” to taki mój facebookowy superbohater, chociaż nie na miarę Supermana, bo jakoś nie cieszy się dużą popularnością. Jednak chociaż próbuje szerzyć świadomość, i za to należą mu się plusy.

Bo pamiętajmy – mamy takie sieci społecznościowe, jakie sami sobie stworzyliśmy.

 

Dołącz do dyskusji

Advertisement