Z polskich serwisów informacyjnych rezygnujemy na potęgę – wyjaśniam dlaczego

Felieton/Technologie 23.04.2013
Z polskich serwisów informacyjnych rezygnujemy na potęgę – wyjaśniam dlaczego

Z polskich serwisów informacyjnych rezygnujemy na potęgę – wyjaśniam dlaczego

Tempo z jakim wiodące serwisy informacyjne tracą czytelników, dla historyka analizującego te dane z perspektywy – powiedzmy – dwustu lat, nakazywałoby domyślać się, że w kraju wybuchła jakaś (odpukać) epidemia albo wojna. 

Dane na temat popularności serwisów informacyjnych to prawdziwa gratka przed nowymi pomiarami Megapanel/PBI Gemius. Ta chyba najbardziej szanowana instytucja zajmująca się badaniem polskiego internetu już niebawem zmieni metody badania, rozbijając między innymi na części grupy medialne. Dostanie się wielu serwisom, które mocne… są tylko w grupie.

Moim cichym faworytem do wizerunkowej klęski jest oczywiście Interia. Z drugiej strony omawiany dziś przeze mnie ranking serwisów pokazuje dość dobitnie, że nawet mocny w grupie Onet, jako serwis informacyjny musi uznać wyższość Wirtualnej Polski (której grupa od jakiegoś czasu jest niemalże przeganiana nawet przez społeczność Gazeta.pl).

Układ sił jest więcej następujący – WP, za nią Onet, za nim Gazeta – mniej więcej w równych od siebie odstępach. Potem długa przerwa i dopiero Interia.pl, niemal trzy razy słabsza niż liderzy zestawienia. Onet nie ustępuje WP pod względem odsłon, a pod względem spędzanego czasu jest nawet zdecydowanym liderem. Natomiast fatalne wyniki notuje jako witryna mobilna.

W stosunku do minionego roku, dane portali nie napawają optymizmem. Onet stracił ponad milion czytelników, Wirtualna Polska kilkaset tysięcy. Niewielkie straty odnotowała też Interia, choć w jej przypadku popularność jest już na tyle skromna, że w grupie docelowej pozostają zapewne głównie rodziny redakcji plus osoby, które od kilkunastu lat nie wiedzą jak zmienić stronę startową. Tylko gazeta.pl zanotowała minimalne wzrosty. Co ciekawe, w całej swojej grupie medialnej, to właśnie w przypadku Gazety najważniejszą rolę odgrywa serwis informacyjny. Tyle chłodnych danych.

dane

Natomiast chętnie wyjaśnię czemu w mojej opinii tak się dzieje, choć powodów jest masa, a ja domyślam się zapewne tylko niektórych. Pierwszym powodem jest pazerność portali informacyjnych, które obklejone są reklamami od góry, do dołu i to na dodatek reklamami najbardziej bezczelnymi – wyskakującymi, przewijającymi się u dołu, śpiewającymi i tańczącymi. Tam nie ma żadnych skrupułów jeśli chodzi o sposób ich umiejscowienia i to czytelnika zniechęca.

Zniechęca też trwająca kampania nieufności do mediów, rodząca się w środowiskach politycznych. Mainstreamowe media są notorycznie dyskredytowane, atakowane, potępiane. Dostaje się głównie telewizjom i Gazecie Wyborczej, ale siłą rzeczy obrywają także portale – często mniej lub bardziej z telewizjami i prasą powiązane. Nie zrozumcie mnie źle, media notorycznie dają przykłady swojej nierzetelności, ale to poniekąd jest wliczone w ryzyko zawodowe. Sama nagonka ma niestety niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, a powoli modnie jest “nie ufać”.

Portale internetowe, ze szczególnym wskazaniem na Onet i Wirtualną Polskę (Interię przemilczę, bo ona już dawno temu wybrała rywalizację z o2.pl) przekraczają też pewne granice przyzwoitości jeśli chodzi o tabloidyzację nagłówków. Te serwisy żyją z wyświetleń. Kult atrakcyjnego nagłówka jest dla mnie w pełni zrozumiały. Onet i Wirtualna Polska już dawno przestały kombinować z atrakcyjnością nagłówków, oni tam zwyczajnie i z premedytacją wprowadzają w błąd, kłamią, tworzą alternatywną rzeczywistość. Moim zdaniem właśnie dzięki temu aspektowi rośnie Gazeta.pl, która jako jedyna zachowuje w tej materii jeszcze pewną przyzwoitość.

Co więcej, portale internetowe coraz rzadziej oferują atrakcyjne treści. Wirtualna Polska i Onet uprawiają dziennikarstwo na miarę 2003 roku w internecie – redagują to, co wygrzebie PAP i zachodnie agencje prasowe. Pod tym względem zdecydowanie na plus wyróżnia się znów Gazeta.pl, której treści są mocno autorskie, często w postaci bardzo atrakcyjnych relacji “minuta po minucie” z uwzględnieniem tego, co się dzieje w mediach społecznościowych. Czasami można odnieść wrażenie, że WP i Onet tak naprawdę nie mają pojęcia co się dzieje w kraju. Obok Gazety najlepiej radzi sobie w tej materii portal TVN24.

Coraz więcej informacji atakuje nas przez Facebooka, niektórzy uciekają na Twittera tylko w celach informacyjnych (choć osobiście mam z Twitterem ten problem, że jak ktoś już zacznie fajnie newsować to szybko zamienia się to w lawinę spamu, bez jakiegoś autorskiego filtrowania tego, co istotne). Użytkownicy powoli przyzwyczaili się do tego, że jeśli coś jest naprawdę ważne, to szybko samo do nich przyjdzie za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Gdzie się podziewają ci czytelnicy poza Facebookiem? Myślę, że odpływ w kierunku serwisów anglojęzycznych nie jest tak duży. Część rozchodzi się na mniejsze serwisy kojarzące się z bardziej profesjonalnym i tematycznym podejściem do tematu (gazety biznesowe, prawne, etc.), część zaczyna wierzyć, że śledząc blogi typu NaTemat.pl mogą być całkiem na bieżąco, a część traci po prostu zainteresowanie internetowym newsem. Tym bardziej, że internet coraz częściej wymaga od nas obsesyjnego wręcz “bycia na czasie”, odpychając powoli do lamusa dobry dawny nawyk spokojnej, trwającej kilka minut prasówki każdego dnia.

Ja te tendencje doskonale zresztą rozumiem, sam przez wiele lat byłem wielkim fanem najlepiej wypadającej w tym zestawieniu gazeta.pl, jednak kilka miesięcy temu przerzuciłem się na zachodnie media i okazjonalnie tvn24.pl. Powód? Gazeta.pl dostała monotematycznej obsesji na tematy problemów polskich homoseksualistów, polskiego kleru oraz Borussii Dortmund. Mimo ogólnej sympatii do portalu, notoryczna konieczność poszukiwania ciekawych i naprawdę WAŻNYCH wieści ze świata pod krzykliwymi nagłówkami z Robertami: Lewandowskim i Biedroniem, ostatecznie nadwyrężyła moją cierpliwość.

Źródło tabelki: WirtualneMedia.pl

Dołącz do dyskusji

Advertisement