O tym, jak Xbox Live dobił mnie regionalizacją i brakiem pizzy

Felieton/Gry 23.04.2013
O tym, jak Xbox Live dobił mnie regionalizacją i brakiem pizzy

O tym, jak Xbox Live dobił mnie regionalizacją i brakiem pizzy

Marudziliśmy już nieraz na temat tego, jak bardzo nasz rynek jest traktowany przez Microsoft po macoszemu. Tym razem jednak brak jednej aplikacji dobił mnie już totalnie. Bo ta jest wręcz „skrojona na miarę” dla kanapowych graczy. A jej twórcą jest… Pizza Hut.

Polska to wciąż rynek, który nie jest wart większych inwestycji. Tak przynajmniej uważa centrala Microsoftu w Redmond. Xbox Muzyka? Nie ma. Bing? Coś się w tym kierunku, teoretycznie, dzieje, ale efekty wciąż są mizerne. W naszym kraju nawet ciężko o Surface’a. Kilku resellerów oferuje wersję RT, ale drogo i nie do końca drogą oficjalną. A Xbox 360? Tu sytuacja jest szczególnie bolesna.

Czemu szczególnie? Bo najnowszy system operacyjny dla tej konsoli został gruntownie przebudowany. Liczą się już nie tylko gry, ale i usługi. Czy to aplikacje telewizyjne, z wideo na żądanie, czy też bardziej rozrywkowe, Polacy otrzymują ochłapy. A cały ten interfejs okazuje się bezużyteczny. Do treści dla nas dostępnych (gier) dostęp jest nieco utrudniony. Rekompensować powinny nam to wywleczone na wierzch aplikacje. Ale tych… no właśnie, tych nie ma za wiele.

Mam kontakt stały z Microsoft Polska, więc wiem, że lokalny oddział bardzo się stara, by uruchomić niektóre usługi w Polsce. Problemem jest centrala w Redmond. A skoro głową muru nie przebijesz… pozostaje się przyzwyczaić. Dziś jednak Microsoft zapowiedział nową aplikację dla Xboxa. Wymarzoną dla graczy. Niedostępną w Polsce.

Aplikacja powstała przy współpracy z pizzerią Pizza Hut i jest wręcz wymarzoną propozycją dla graczy. Jeżeli jesteś podobnym typem gracza, co ja (a z przeróżnych badań i statystyk, a także własnych obserwacji, wiem, że najprawdopodobniej jesteś), to grasz po szkole lub po pracy. Późnym wieczorem. Rozleniwiony, na kanapie. Skupiasz się całkowicie na grze. Nie chce ci się, wybaczcie bezpośredniość, ruszyć czterech liter gdziekolwiek. Tak jak kolegom którzy wpadli do ciebie pograć, czy też dziewczynie, którą skazałeś na znoszenie wspólnego grania 😉 A w brzuchu burczy coraz głośniej….

W odpowiedzi na to zapotrzebowanie Microsoft, wspólnie z Pizzą Hut, opracowali program, który nie każe ci iść do komputera czy też szukać telefonu. Wystarczy zapauzować grę i uruchomić aplikację. Na ekranie pojawia się menu restauracji. Dostępne jest wszystko: pizze, makarony, pieczywo czosnkowe, napoje. Możesz też sam(a) skomponować swoją pizzę. Zarówno za pomocą pada, jak i Kinecta. To drugie może być niezłą zabawą, gdy rękoma samodzielnie rozkładasz wybrane przez siebie składniki na (póki co) wirtualnej pizzy. Swoją własną kompozycję możesz zapisać, by móc ją kiedyś jeszcze zamówić, a nawet pochwalić się nią na Facebooku. Pierwsze zamówienie dla danego Gamertaga to 15 procent upustu.

Sen hardkorowego gracza został spełniony. Microsoft ma w Polsce swój oddział. Xbox Live jest dostępny w Polsce. Pizza Hut również (i to jak!). A aplikacja? „Mamy nadzieję, że kiedyś trafi na inne rynki”, jak mówi Larry Hyrb, opiekun xboksowej społeczności.

I weź tu się, motyla noga, nie zdenerwuj.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

Advertisement