Prawdziwe prawa Murphy’ego, czyli złośliwe technologie

Felieton/Technologie 22.04.2013
Prawdziwe prawa Murphy’ego, czyli złośliwe technologie

Prawdziwe prawa Murphy’ego, czyli złośliwe technologie

Prawa Muphy’ego nie pochodzą od Murphy’ego, ale są trafne – gdy coś może pójść źle, to prawdopodobnie pójdzie! Dotyczy to również technologii, które bywają złośliwe, a kilka rzeczy lubi zdarzać się cyklicznie.

Jakakolwiek przeglądarka, jakby stabilna nie była i wytrzymywała kilkadziesiąt otwartych, ciężkich kart – z flashem, filmikami, dokumentami, sieciami społecznościowymi i liveblogami, będzie działać, gdy ogląda się zdjęcia kotków i 9gaga. “Wykrzaczy” się za to w najważniejszym momencie – wtyczka flash padnie, gdy składa się zamówienie na jakiejś przestarzałej stronie, zamknie się, gdy ma się otwarte ważne karty z których czerpie się informacje czy wypełniało się niezapisujący się automatycznie formularz.

Smartfon, który działa świetnie i stabilnie, zatnie się pierwszy raz wtedy, gdy chce się pokazać komuś, jak świetnie działa.

Jeśli komputer ma sprawić jakieś problemy, sprawi je wtedy, gdy jest niezbędny na wyjeździe.

Gdy przypadkowo wyśle się maila do kontaktu nie tego, do którego miało się wysłać, będzie to najbardziej nieodpowiedni kontakt z całej skrzynki.

Bateria w telefonie wyładowuje się skokowo i pada dopiero wtedy, gdy trzeba wykonać ważne połączenie.

Aparat w smartfonie zrobi zdjęcie ułamek sekundy po tym, jak to, co chciało się sfotografować zniknie.

Awaria elektryczności zdarzy się zawsze wtedy, gdy większość urządzeń działa na resztach energii.

I pewnie wiele, wiele więcej…

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement