mOKAZJE – pierwszy element nowego mBanku już dostępny! Recenzja Spider’s Web

mOKAZJE – pierwszy element nowego mBanku już dostępny! Recenzja Spider’s Web

mOKAZJE – pierwszy element nowego mBanku już dostępny! Recenzja Spider’s Web

Nowy mBank ruszy w czerwcu 2013 r., jednak już dziś debiutuje jego pierwszy, bardzo ważny element. To mOKAZJE – aplikacja rabatowa na Facebooku połączona z kontem bankowym w mBanku. Testuję tę aplikację od dłuższego czasu i wiem jedno – będę jej używał na bieżąco. Zapraszam do przeczytania recenzji mOKAZJI, w której postaram się udowodnić dlaczego.

Pierwszy raz mBank pokazywał mOKAZJE w lutym podczas branżowej konferencji Finovate w Londynie, na której notabene polski bank został wyróżniony. Ja korzystam z niej od ponad tygodnia i choć nie były to testy do końca w realnych warunkach – szereg ofert było testowych, nie można było także korzystać ze wszystkich społecznościowych funkcji aplikacji – to jednak bardzo przypadła mi do gustu. Najbardziej podoba mi się pełen automatyzm funkcjonowania programu. Bardzo nie lubię, gdy w różnego rodzaju programach lojalnościowych wciska mi się kolejne karty, loginy/hasła i interfejsy, których się trzeba uczyć i o których trzeba pamiętać. W przypadku mOKAZJI wszystko odbywa się w pełni automatycznie – po wyrażeniu chęci uczestnictwa w programie wszystko dzieje się w tle.

Co to mOKAZJE?

mOKAZJE to aplikacja w serwisie Facebook, która łączy się z kontem klienta banku mBank. Oczywiście, aby skorzystać z programu należy posiadać zarówno konto na Facebooku, jak i w mBanku przynajmniej w formie bezpłatnego konta eKONTO z dowolną kartą mBanku, ale to chyba oczywiste.

mOKAZJE to tak naprawdę forma programu lojalnościowego dla klientów mBanku, którzy za jego pośrednictwem mogą korzystać z szeregu dedykowanych ofert zakupowych. Nie ma tu jednak żadnych kuponów, żadnych dodatkowych kart, formularzy, pieczątek przybijanych na karteczkach w sklepach.

Jak to działa?

W następujący sposób – mBank dogaduje się ze sprzedawcą usług/produktów, że będzie promował jego ofertę w aplikacji, a w zamian za to ten zaoferuje rabat dla klientów mBanku. Co ważne, mBank nie ustala żadnego limitu naliczanych rabatów – to sprzedawca, który zdecyduje się skorzystać z tej formy dotarcia do klienta decyduje, czy będzie to na przykład 8 zł, 10% czy 80% na dany produkt. Istotne jest także to, że łączna wysokość zwrotów zależy wyłącznie od aktywności klienta korzystającego z mOKAZJI. Nie ma tu żadnych ograniczeń typu “nie łączy się z innymi promocjami”, itd. Zwrot wynikający z rabatu naliczany jest po prostu od ostatecznej kwoty zapłaconej przy kasie. Nie trzeba o należnym rabacie informować sprzedawcy w sklepie, ani wykonywać żadnych dodatkowych czynności, by go odebrać – system sam rozpozna zakup w danej sieci i zrealizuje rabat zwracając odpowiednią kwotę na konto klienta mBanku.

To tyle jeśli chodzi o korzyści dla klienta końcowego. Program mOKAZJE wydaje się także bardzo dobrze przemyślanym narzędziem promocyjnym dla sprzedawców, partnerów mBanku. Dla nich to coś w rodzaju zakupów grupowych, tylko bez całej machiny księgowo-papierologicznej. Po prostu dogadują się z mBankiem na dany rabat dla jego klientów, a reszta odbywa się automagicznie i co chyba najistotniejsze – klient otrzymuje rabat bezpośrednio od partnera, a nie banku. Ważne jest także to, że oferty w mOKAZJACH skierowane są tylko do klientów stricte nią zainteresowanych. Jeśli nie jestem zainteresowany pizzą w Pizzaportal.pl, to po prostu nie wybieram tej oferty. Z chęcią wybiorę jednak kilkuprocentowy rabat na zakup kawy w sieci Starbucks.

Instalujemy na Facebooku

mOKAZJE działają jak każda inna aplikacja w największym serwisie społecznościowym, z którego w Polsce korzysta już ok 10 mln osób, czyli ok 65% wszystkich użytkowników internetu w naszym kraju. Aby z niej skorzystać należy udać się pod adres: https://apps.facebook.com/mokazje/ i się zarejestrować.

1. mOkazje, rejestracja na Facebooku

Od razu uspokajam przeczulonych na punkcie nadmiernej inwazyjności facebookowych aplikacji – mOKAZJE żądają dostępu jedynie do podstawowych informacji na nasz temat, w tym informacji profilowych, m.in. kliknięć “Lubię to”. Oczywiście wyrażamy także zgodę na publikowanie informacji przez mOKAZJE w naszym imieniu. To standardowa praktyka. Ja nie widzę żadnych zagrożeń ingerencji w moją prywatność na Facebooku, ale przyznaję, że nie mam nadmiernej jazdy w tym zakresie – zazwyczaj akceptuję wszystko jak leci.

2. mOkazje, ustawienia prywatnosci

Następnie łączymy aplikację mOKAZJI z mBankiem. Odbywa się to w standardowy sposób. Jeśli ktoś dokonywał kiedyś płatności online z wykorzystaniem przekierowania do mBanku to nie będzie miał żadnych problemów.

Potem ustawiamy jeszcze system powiadomień. Warto pozwolić aplikacji na powiadomienia zarówno emailowe, jak i SMS-owe. To się naprawdę przydaje, o czym nieco później.

Gotowe – możemy korzystać z aplikacji.

Dwa scenariusze: udany i nieudany

Jesteśmy w aplikacji mOKAZJE. Naszym oczom ukazują się oferty rabatowe – są różne, jedne na 5 zł od zakupu, inne na 10, 20% od wartości zakupu.

Trzeba przyznać, że na starcie nie ma ich zbyt wiele, ale w rozmowie ze mną przedstawiciele mBanku uspokajają – będzie ich mnóstwo. Co więcej, w miarę korzystania z mOKAZJI, użytkownicy i klienci mBanku zarazem będą dostawać spersonalizowane oferty nie tylko na podstawie zainteresowania poprzednimi ofertami w mOKAZJACH, ale także analizy eKONTA, oczywiście przy dochowaniu pełnej poufności analizowanych danych.

Wybieramy konkretną ofertę. Widzimy jej opis, zapoznajemy się z informacjami na temat jej mechanizmu.

6. mOkazje - wybór oferty

Oczywiście jak to na Facebooku, możemy o tym poinformować naszych znajomych. W tym konkretnym przypadku może to być naprawdę interesująca informacja – dzięki nam, znajomi także mogą oszczędzić.

7. mOkazje - info dla znajomych

I tyle. To naprawdę wszystko. Teraz dokonując zakupu u wybranego partnera mBanku zwrot pieniędzy nastąpi automatycznie.

Bardzo ciekawy scenariusz dokonuje się wtedy, gdy nie wybierzemy oferty mOKAZJI, a jednak dokonamy zakupu w danej sieci. Testując aplikację mOKAZJI sprawdziłem dwa scenariusze na dwóch testowych klientach: Reserved oraz Lidl. Przy oficjalnym debiucie aplikacji mBanku nie ma tych ofert.

Najpierw wybrałem scenariusz trudniejszy, bardziej podchwytliwy. Wiedząc, że wybieram się do Reserved po wiosenną kurtkę, specjalnie nie wybrałem w mOKAZJACH chęci skorzystania z oferty sklepu, aby sprawdzić jak zareaguje system. Do Reserved poszedłem, wybrałem kurtkę za 129 zł, zapłaciłem kartą płatniczą mBanku i jeszcze nie zdążyłem odejść od kasy, a już w telefonie miałem wiadomość SMS od mBanku o treści:

mBank mOKAZJE: Za ostatni zakup w Reserved mogłeś otrzymać 30.00 PLN zwrotu na konto. Odwiedzaj mOKAZJE i wybieraj oferty, z których chcesz skorzystać.

mOKazje - reserved

Nie powiem – byłem zarówno pod wrażeniem, jak i trochę zły na siebie, że jednak owych trzydziestu złotych nie przytuliłem… Na szczęście potem przypomniałem sobie, że to tylko test.

Z oferty Lidla już jednak skorzystałem. Najpierw wybrałem ofertę 10% rabatu w aplikacji mOkazje (warunkiem było wydanie co najmniej 30 zł), a następnie udałem się do Lidla. Zrobiłem zakupy, zapłaciłem kartą mBanku. Chwilę później otrzymałem SMS-a o treści:

mBank mOKAZJE: Zarejestrowaliśmy transakcję w Lidl. Z tej mOKAZJI wkrótce otrzymasz zwrot części wydanej kwoty na Twoje konto w mBanku.

mOkazje - lidl

W samej aplikacji na Facebooku pojawiła się także informacja o wykorzystaniu mOKAZJI.

8. mOKazje - info o wykorzystaniu okazji

Oszczędzamy

Jednym z ciekawszych elementów aplikacji mOKAZJE jest moduł statystyczny “zyskałeś”. Tam grupowane są informacje o wszystkich rabatach z jakich skorzystaliśmy. W miarę regularnego i długiego korzystania z mOKAZJE zebrana suma może robić wrażenie. Ma to zapewne działać nieco na psychikę użytkownika – skoro tyle oszczędziłem, to warto jeszcze bardziej się w to zaangażować. Sprytne.

9. mOkazje - moje zyski

mBank szacuje, że przeciętny użytkownik mOKAZJI spokojnie wyciągnie ok 1,5 tys. zł oszczędności rocznie. To – przyznacie – całkiem konkretna sumka.

Zakupy społecznościowe

mOKAZJE to aplikacja facebookowa, więc korzysta z różnego rodzaju elementów społecznościowych. O możliwości publikowania informacji o skorzystaniu z danej oferty już pisałem. Jest też inna ciekawa opcja społecznościowa – konkretną ofertę z mOKAZJI możemy podarować wybranemu znajomemu na Facebooku. Oczywiście wtedy to obdarowana osoba korzysta z rabatu. Na okolicznościowe prezenty i prezenciki jak znalazł.

10. mOkazje - obdarowywanie

Dlaczego warto?

Jestem dziwnym klientem – w zasadzie nie lubię promocji, nie zbieram punktów na stacjach benzynowych, nie kolekcjonuję kart lojalnościowych, nie zbieram pieczątek na darmową kawę, czy loda w McDonald’s. Powód – nie zamierzam zawracać sobie głowy pamiętaniem o kartach, punktach, czy legitymowaniu się przed sprzedawcą. Właśnie dlatego przemawia do mnie pomysł mBanku, który z mOKAZJAMI robi wszystko za mnie. Ja mam tylko wybrać oferty, które mnie interesują w aplikacji na Facebooku. I tak na nim całe dnie siedzę, a informacje o nowych mOferach pojawiają się w formie systemowych powiadomień. Resztą załatwia za mnie mBank.

I o to chodzi.

* Spider’s Web jest głównym partnerem akcji zapowiadającej nowy mBank. mOKAZJE to pierwszy jego element. W najbliższym czasie kolejne elementy nowego mBanku będą prezentowane przez innych blogerów, a Spider’s Web będzie odsyłał do ich tekstów. W ramach akcji organizowane będą także konkursy dla Czytelników blogów. Konkurs dla Czytelników Spider’s Web rusza już jutro.

Dołącz do dyskusji