Drukarki 3D zagoszczą w naszych domach w… 2040 r.

Felieton/Nauka 19.04.2013
Drukarki 3D zagoszczą w naszych domach w… 2040 r.

Drukarki 3D zagoszczą w naszych domach w… 2040 r.

Obecnie za pomocą drukarki 3D można wydrukować najróżniejsze przedmioty. Możliwości zastosowania druku 3D są ograniczone tylko naszą wyobraźnią. Już dzisiaj w ten sposób można stworzyć wiele rzeczy – od etui dla smartfona, poprzez elementy codziennej garderoby aż po broń palną. Czy jednak tego typu drukarki zagoszczą w naszych domach, a jeśli tak, to kiedy?

Druk 3D to doskonałe narzędzie dla firm projektujących nowe produkty oraz rozwiązania. W krótkim czasie oraz przy stosunkowo niewielkich nakładach finansowych można stworzyć prototyp danego urządzenia. Takie właśnie możliwości wykorzystują m.in. firmy branży motoryzacyjnej. Kowalski lub Nowak zazwyczaj jednak słyszy o druku 3D przy okazji wiadomości na temat możliwości wydrukowania butów, broni palnej czy domu. Większość osób traktuje drukarki 3D jako ciekawostkę, jednak są osoby, które twierdzą, że urządzenia te staną się tak powszechne w naszych domach jak pralka, żelazko lub odkurzacz.

Przyszłość ma to do siebie, że lubi być nieprzewidywalna, jednak twórcy poniższej infografiki postanowili ją przewidzieć. Posłużyli się w tym celu analogią opierającą się na upowszechnianiu komputerów osobistych w USA. Każdy proces upowszechnienia się danego urządzenia, innowacji czy też rozwiązania można podzielić na 5 etapów. Pokonanie tej drogi komputerom w USA zajęło aż 35 lat. Dopiero w roku 2010 w Stanach Zjednoczonych jeden komputer przypadał na jednego mieszkańca kraju. Posługując się tą analogią można stwierdzić, że obecnie jesteśmy na samym początku drogi, jaką mają przebyć drukarki 3D. Dopiero w roku 2040 jedna drukarka 3D ma przypadać na jednego mieszkańca USA. Czy tak się jednak stanie tego nikt nie gwarantuje.

1cc_3dprinting

Upowszechnienie druku 3D spowodowałoby pojawienie się licznej kategorii firm tworzących gotowe do wydrukowania projekty przedmiotów.. Pierwsze z nich już działają, podobnie jak platformy mające umożliwić niezależnym twórcom sprzedaż swoich własnych projektów. Rzeczy, jakie moglibyśmy drukować przy pomocy takich drukarek są bardzo zróżnicowane. Mogą to być zarówno broszki, etui na tablet czy np. buty. Z jednej strony druk 3D w naszych domach to możliwość tworzenia elementów zapasowych do urządzeń codziennego użytku, ale także tworzenia zupełnie nowych produktów.

Dobrym przykładem w tym przypadku może być obuwie. Ze strony producenta „A” lub „B” wybieramy najmodniejszy w tym sezonie wzór buta lub klapków. Płacimy na stronie producenta, po chwili możemy pobrać projekt obuwia, jaki zakupiliśmy. Następnie drukarka drukuje produkt, a my za kilka minut bez wychodzenia z domu możemy cieszyć się z nowego obuwia. To oczywiście przykład, jednak co wtedy stałoby się ze sklepami obuwniczymi?

wydrukuj buty przy pomocy drukarki 3d

Drukowanie zabawek, sprzętu sportowego może okazać się w przyszłości dziecinnie łatwe. Raczej nie można się spodziewać, że użytkownik sam będzie projektował dane rzeczy, dlatego znacznie ciekawszym biznesem niż udostępnianie drukarek może okazać się handel projektami rzeczy, jakie można wykonać przy ich pomocy.

Dlaczego więc drukarki 3D miałyby się nie pojawić w naszych domach? Pierwszą przeszkodą może być ich wysoka cena i brak projektów, które faktycznie byłyby nam przydatne w życiu na tyle, by zainwestować w zakup tego typu urządzenia. Wiele osób zwróci uwagę na fakt, że przecież przy pomocy drukarek można stworzyć np. broń. Każda technologia, każde odkrycie niesie ze sobą zagrożenia. Jednak czy należałoby zakazać sprzedaży noży, bo można je wykorzystać nie tylko w kontekście gotowania i spożywania jedzenia? Zdecydowanie nie.

Jak uczy historia przewidywane zdarzenia w przyszłości zazwyczaj następują znacznie później niż się to prognozuje. Obyśmy jednak umieli wtedy odpowiednio wykorzystać drukarki 3D, by nie były one tylko kolejnym gadżetem, którym chwalimy się przed znajomymi.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement