Zamiast białego dymu, powiadomienie – jest na to oficjalna papieska aplikacja

News/Technologie 13.03.2013
Zamiast białego dymu, powiadomienie – jest na to oficjalna papieska aplikacja

Zamiast białego dymu, powiadomienie – jest na to oficjalna papieska aplikacja

Za wrotami Kaplicy Sykstyńskiej trwa właśnie konklawe. Oczy całego świata zwrócone są w stronę Watykanu, gdzie 115 kardynałów dokonuje wyboru kolejnego papieża. Po bezprecedensowej w najnowszych dziejach Kościoła abdykacji Benedykta XVI zarówno katolicy, jak i osoby innych wyznań zaciekawione są wyborem jego następcy. Jak się okazało… there’s an app for that.

Pod koniec czerwca 2011 roku emerytowany już papież jednym kliknięciem powołał do życia lekki, zintegrowany z mediami społecznościowymi serwis informacyjny News.va. Przejrzysty serwis. Nie zrewolucjonizował Watykanu, ale pomaga uzyskać najświeższe oficjalne informacje zza spiżowej bramy. W styczniu tego roku The Vatican Today wydał dedykowaną aplikację na urządzenia z iOS oraz Androidem.

image

Aplikacja ta nosi znamienną nazwę – The Pope App. Dzięki niej wierni w wygodny sposób mogą śledzić informacje płynące z Watykanu, w szczególności te dotyczące papieża. Użyteczność tej aplikacji wzrosła teraz, gdy ma Tronie Piotrowym jest wakat. News.va za pośrednictwem The Pope App dostarcza najświeższych i kompleksowych informacji dotyczących wydarzeń odbywających się w Stolicy Apostolskiej.

image

Nie zwróciłbym uwagi na aplikację, gdyby nie jakość jej wykonania. Twórcy naprawdę zadbali tu o przejrzystość i prostotę – proste menu zawierające dostęp do newsów, zdjęć, kalendarza wydarzeń, kamer na żywo itp. W przypadku wiadomości, często dostępna jest też wersja audio, co może okazać się przydatne chociażby dla osób niedowidzących. To, co szczególnie podoba mi się w aplikacji to zdjęcia. W The Pope App odnajdziemy profesjonalne kadry m.in. z inauguracji konklawe. Wiele serwisów informacyjnych nie dba o jakość prezentowanych fotografii, papieska aplikacja serwuje wręcz artystyczne ujęcia. To miłe urozmaicenie.

Pope app

The Pope App nie jest innowacją, przynajmniej w globalnym znaczeniu. Powinna być jednak mocnym wizerunkowym produktem samego Watykanu. Głównym minusem jest brak spolszczenia, jednak generalnie cała Stolica Apostolska traktuje nasz język dość chłodno w stosunku do długoletniego pontyfikatu Jana Pawła II oraz liczby pielgrzymów z Polski.

To nie jedyne mobilne rozwiązanie Watykanu – w ostatnich dniach swojego pontyfikatu emerytowany papież wyraził zgodę na ponowne zrobienie filmu i zdjęć Całunu Turyńskiego. Nagranie w wysokiej rozdzielczości ma być emitowane w telewizji na całym świecie, dostępne w internecie, ale przede wszystkim wydana zostanie dedykowana temu wydarzeniu aplikacja. Co więcej, Watykan chce wykorzystać biznesowy model freemium – podstawowy film będzie więc w aplikacji dostępny za darmo, ale dodatkowe ekskluzywne materiały i dokumenty będzie można aktywować za opłatą wewnątrz aplikacji.

Obecność papieskiej aplikacji w App Store i Google Play jest znakiem czasów. Otwarte pozostaje pytanie, czy następca Benedykta XVI jeszcze bardziej otworzy się na nowe media i będzie regularnie tweetował z opuszczonego konta? Na razie zamiast wyczekiwać na biały dym znad kaplicy Sykstyńskiej, możemy wypatrywać powiadomienia z naszego smartfona z informacją o wyborze nowego papieża.

Tagi: ,

Dołącz do dyskusji

Advertisement