Opowieści analityków o konsolach nowej generacji

Felieton/Gry 12.03.2013
Opowieści analityków o konsolach nowej generacji

Opowieści analityków o konsolach nowej generacji

To zdumiewające jak wielką wiedzę mają analitycy. Nie tylko „wiedzą” już oni ile będą kosztować gry na konsole PlayStation 4 i „Xbox 720”, a także – o ironio – która z nich podbije rynek, a która będzie porażką!

Jestem jedną z osób, która traktuje przewidywania analityków z bardzo dużym dystansem. Głównie dlatego, że ich prognozy są jak horoskopy. Czasem się zgadzają, czasem nie. Odnoszę wrażenie, że trafność ich rozumowania jest głównie dziełem przypadku. A nuż się uda. Rzecz jasna, zdaję sobie sprawę, że zajmują się oni przetwarzaniem mniej lub bardziej dostępnych danych. Analizują zamówienia podzespołów, trendy rynkowe, i tak dalej. Tylko co z tego, jak i tak potem okazuje się to wszystko guzik prawdą?

Dziś przykuły moją uwagę dwie prognozy. Jedna przeczy temu, co ogłosiła zainteresowana firma, druga zaś jest już z gatunku wróżenia ze szklanej kuli. Pochylmy się na chwilę nad obiema.

Pierwsza analiza jest autorstwa Michaela Pachtera, znanego i cenionego analityka z Wedbush Securities. Twierdzi on, że gry na konsole nowej generacji będą droższe. Konkretniej, o dziesięć dolarów droższe niż gry na PlayStation 3 i Xboxa 360. Szczególnie ciekawe jest uzasadnienie wróżby. Otóż jak argumentuje Pachter, gry podrożały o 10 dolarów w momencie premiery konsol obecnej generacji. Na Xboxa i PlayStation 2 było o dziesięć „zielonych” taniej, więc, moi mili, to „logiczne”.

A co z rosnącym zainteresowaniem bardzo tanich lub darmowych gier na smartfony i tablety? Nie, to z całą pewnością nieistotny detal. Z całą pewnością Sony i Microsoft nie biorą tego pod uwagę. A może rosnąca popularność tanich gier niezależnych? E tam, kto by się tym przejmował. Że nie wspomnę już o oficjalnym komunikacie dyrektora generalnego Sony America, który na antenie CNBC potwierdził, że gry na PlayStation 4 nie będą droższe niż 60 dolarów (aktualna cena gier na obecną generację). To tylko szef amerykańskiego działu Sony, na pewno jest niedoinformowany.

Na pana Pachtera natrafiłem dziś drugi raz, tym razem na łamach VG247. Poprzednia jego analiza w porównaniu do tej, którą zaraz zacytuję, to bardzo rozsądne oszacowania. Otóż ów znany i ceniony analityk z jednej z najważniejszych firm w tym przemyśle twierdzi, że PlayStation 4 przegra wojnę z nowym Xboxem. Zazdroszczę wiedzy na temat nowej konsoli Microsoftu, bo ta ograniczona jest dla nielicznych. No, ale to analityk. On wie.

Jego zdaniem Xbox 720 (nazwa umowna) wygra wojnę z uwagi na dwa aspekty. Po pierwsze, wbudowany tuner telewizyjny. To bym chciał, by mi ktoś wyjaśnił. Czy to nie jest tak, że podłączamy zazwyczaj konsolę do telewizora który ma „tuner telewizyjny”… wbudowany? A może chodzi o coś więcej, jak na przykład dekoder STB? Szkoda, że nic nie wiemy na jego temat, nawet w plotkach i przeciekach. Drugim argumentem ma być… wbudowany Skype. Jego zdaniem, to killer-app, który przekona nas, że granie na PlayStation 4 nie ma sensu. Nawet nie wiem od czego mam zacząć kontrargumentację pod tytułem „jak bardzo ta teza jest bez sensu”. Rzucam ją wam na pożarcie.

Zamiast zwyczajowego podsumowania informacji, pytanie: co trzeba zrobić, by zostać analitykiem rynku? Osoby krytykujące moje teksty pisały mi w komentarzach, że jeżeli chodzi o informacje wyssane z palca, to jestem w czołówce. Jak widać, na posadę analityka nadaję się idealnie.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement