Apple boi się konkurencji? Dziwny ruch producenta iPhone’a

Felieton/Technologie 18.03.2013
Apple boi się konkurencji? Dziwny ruch producenta iPhone’a

Apple boi się konkurencji? Dziwny ruch producenta iPhone’a

Na swojej oficjalnej stronie stronie dotyczącej iPhone’a Apple dodał nową zakładkę. W menu obok specyfikacji technicznej, opisu systemu operacyjnego i kart z dotyczących nowych funkcji, aplikacji i odnośnika do sklepu pojawiła się zakładka zatytułowana “Dlaczego iPhone”. To bardzo zły znak i wszystko wskazuje na to, że ktoś tu przespał ważny moment.

Przez kilka lat pracowałem dla operatorów i producentów telefonów komórkowych. Miałem okazję obserwować “od środka” przemiany jakie zachodziły w Nokii w trudnym dla Finów momencie. Patrząc na to co teraz robi Apple, przypominają mi się zachowania Nokii w czasie, gdy konkurencja zaczęła ich wyprzedzać.

Finowie przez długi czas lekceważyli konkurencję. Opierali się dotykowej rewolucji. Ich odpowiedzią na nowego iPhone’a było zastąpienie Nokii N95 modelem N95 8GB. Wbudowana pamięć, zamiast kart microSD i delikatnie odświeżony design miały być w odczuciu Nokii wystarczającą odpowiedzią na iOS i dotykowy ekran. Jak sprawy potoczyły się dalej – wszyscy doskonale pamiętamy.

Wbrew pozorom Nokia bardzo długo nie porównywała się do konkurencji. Modele takie jak 5800 Xpress Music były oczywistą reakcją na rosnącą popularność dotykowych ekranów. Jednak nikt oficjalnie w Nokii nie próbował porównywać tego modelu do iPhone’a.

Podobnie było później, gdy na rynek weszły modele takie jak N97 i N97 mini. Nokia nie stwarzała jakichkolwiek pozorów, że są to odpowiedzi na rosnące zainteresowanie dotykowymi ekranami. Podobno poprzedni prezes fińskiego giganta z całego serca nie wierzył w erę dotyku i uważał, że tak drogie urządzenia są tylko chwilową modą i niemożliwe będzie podbicie rynku przez tego typu hi-endowe smartfony.

Dopiero przy premierze modelu N900 Nokia się ugięła. Osoby szkolące sprzedawców z funkcji i możliwości nowego modelu miały ze sobą zawsze piękne tabelki, w których w kolumnach zestawiono kilka urządzeń. Była oczywiście Nokia N900, ówczesny iPhone, jakiś HTC oraz hi-endowy Samsung. Obecnością tego porównania byli zdziwieni wszyscy szkoleni sprzedawcy. Do tej pory Nokia nie musiała równać się z innymi. Była gigantem i ukochanym producentem milionów klientów. Początek porównań był początkiem dostrzegania przewagi konkurencji.

Doskonale zapamiętałem tę tabelkę z Nokią N900 i ten moment w historii fińskiego giganta, który zaczął odczuwać na plecach oddech konkurentów. Najgorsze było to, że oddech na plecach był tylko złudzeniem. Duzi konkurenci byli już przed Finami.

iphone retina

Teraz podobnie jest z Apple. Na podstronie “dlaczego iPhone” Apple zachęca niezdecydowanych klientów do wybrania ich produktu. Argumenty, których używa są wręcz komiczne. Możemy się dowiedzieć, że tylko iPhone ma ekran Retina, Face Time oraz Siri. To niesamowite. Szkoda, że konkurencja ma zupełnie te same parametry i funkcje tylko “ukryte” pod innymi nazwami. Ekrany o wysokiej rozdzielczości są już w HTC i Samsungach. Retina mogła być kartą przetargową wyłącznie w dniu swojej premiery. Teraz to stary kotlet. Face Time to świetna usługa, znana na świecie jako wideo rozmowy i dostępna na setkach różnych modeli. Zamknięcie jej tylko dla jednego ekosystemu i zmiana nazwy to na pewno nie jest powód do dumy. Dowiadujemy się również, że tylko iPhone ma Siri, ale przecież inne smartfony mają za to Google Now lub S Voice.

Po co ta wyliczanka? Apple na siłę próbuje udowodnić nam, że jest wyjątkowy. Niestety ja samą próbę takiego udowadniania odbieram jako okazywanie własnej słabości i braku pewności siebie. Do tej pory wszystkie iPhone’y broniły się same i dobrze się sprzedawały. Czyżby Apple obawiał się końca tego trendu?

iphone siri

Trochę atakuję Apple, to fakt. Sami się jednak o to prosili. Pod tym wpisem znajdą się zapewne komentarze, że ja szczekam, a iPhone i tak bije kolejne rekordy sprzedaży. Oczywiście tak jest. Jednak to, że superszybki pociąg TGV pędzi po szynach z prędkością 350 km/h tylko dlatego, że maszynista dostał zawału i leży nieprzytomny na pulpicie sterującym, nie oznacza, że pasażerowie powinni się cieszyć z tego, że ich podróż odbywa się bez opóźnień. Prędzej czy później ta piękna lokomotywa dotrze do stacji, na której powinna przystanąć. Obawiam się, że o ile nie zadziałają systemy bezpieczeństwa dojdzie do katastrofy, po której wiele osób będzie płakało.

Apple straciło swój X factor i bez Steve’a Jobsa nie potrafi znaleźć sobie własnego miejsca. Dodatkowo firma decyduje się na kopiowanie rozwiązań konkurencji tj. większy smartfon i mniejszy tablet, które były przecież przez lata zakazanym przez Steve’a tematem. Najśmieszniejsze jest jednak to, że Apple przygotował stronę “Dlaczego iPhone” tuż po premierze Samsunga Galaxy S 4, który przecież został dosyć chłodno przyjęty przez obserwatorów rynku mobilnego. Aż tak się boją Koreańczyków?

Jeżeli uważacie, że Apple nadal jest liderem innowacji to mam smutną wiadomość- te dwie naklejki z logiem jabłka, które znajdowały się w pudełku z nowym iPhonem, nie były tam po to, żebyście zakleili sobie nimi oczy.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement