MWC 2013: YotaPhone – to się nazywa prawdziwa innowacja!

Relacja/Sprzęt 26.02.2013
MWC 2013: YotaPhone – to się nazywa prawdziwa innowacja!

MWC 2013: YotaPhone – to się nazywa prawdziwa innowacja!

Giganci współczesnego rynku mobilnego przywieźli do Barcelony niezbyt ciekawe nowości, które niewiele się różnią od siebie. To jednak nie oznacza, że na hiszpańskich targach wieje nudą. Co to to nie, ponieważ podczas MWC 2013 furorę robi rosyjski projekt YotaPhone. To niesamowite połączenie zwykłego smartfona z Androidem z urządzeniem z ekranem e-ink. Chociaż w zasadzie nie – taka kategoryzacja nie do końca oddaje prawdziwej innowacji, z jaką mamy do czynienia w tym przypadku.

YotaPhone to projekt rosyjskiej firmy Yota Devices. Na targach w Barcelonie nie mają największego stoiska, nie są w głównej hali, gdzie wystawiają się największe firmy mobilne, ale kolejka do stoiska, na którym prezentują YotaPhone jest równie długa co do Samsunga, czy LG. Albo nawet dłuższa.

Co jest takiego fajnego w tym projekcie? Podobnie jak opisywany przeze mnie wczoraj projekt DoCoMo na smartfona z dwoma ekranami, które po rozłożeniu mogą działać jako tablet, tak i w tym przypadku mamy do czynienia z dwoma wyświetlaczami w jednym urządzeniu. Jednak pomysł na ich połączenie jest zgoła odmnienny.

Na przodzie smartfona mamy zwykły 4,3-calowy wyświetlacz LCD, na tyle z kolei mamy czarnobiały ekran e-ink, również w rozmiarze 4,3-cala. W wersji LCD mamy do czynienia z lekko zmodyfikowanym Androidem. Obok przycisków typowych dla tego systemu mamy tu dodatkowy panel, który służy do wykonywania gestów chociażby takich, dzięki którym rzucamy treści z jednego wyświetlacza na drugi.

I to właśnie najbardziej spektakularna innowacja tego urządzenia. Na ekran e-ink przerzucić można dosłownie wszystko – e-booka, którego możemy wygodnie przeczytać, najnowsze pozycje z kalendarza, nawigację po mapach Google’a, feed z wybranego kanału RSS, streamowany w czasie rzeczywistym kanał Twittera, bądź też wybraną tapetę. Po co? Chociażby po to, aby oszczędzać baterię urządzenia lub po to, aby w pełnym słońcu wciąż cieszyć się widocznym i funkcjonalnym ekranem.

Jak dla mnie to kapitalne rozwiązanie dwóch palących problemów współczesnych smartfonów i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać na to, by dorwać YotaPhone na dłuższe testy.

Ten niesamowity projekt na rynku ma się pojawić w drugiej połowie 2013 r. Przedstawiciele firmy mówili mi, że prowadzą zaawansowane negocjacje z operatorami na całym świecie, także w Polsce. Sądząc po zainteresowaniu mediów tym projektem na targach w Barcelonie możemy doczekać się prawdziwego nowego hitu na rynku mobilnym i to nie ze strony jednego z liderów, tylko mało znanej firmy z Rosji!

Sponsorem mojego wyjazdu na targi MWC 2013 jest partner merytoryczny Spider’s Web, firma Qualcomm, która notabene jest dostawcą procesora mobilnego do tego niesamowitego projektu z Rosji.

Dołącz do dyskusji