W co gra Microsoft na rynku PC?

W co gra Microsoft na rynku PC?

W co gra Microsoft na rynku PC?

Post-PC przynosi zaskakujące przetasowania na rynku – w ciągu roku Microsoft, czyli dostawca platformy Windows, stał się nie tylko graczem hardware’owym, ale także od wczoraj udziałowcem w jednej z wiodących firm w swoim ekosystemie. Konflikt interesów? Jak się patrzy.

Dell wykupił się z giełdy za pomocą pieniędzy z funduszy oraz… pożyczki z Microsoftu. Niemałej, bo w wysokości 2 mld dol. Przypomnijmy – chodzi o drugiego dziś największego sprzedawcę komputerów PC z systemem Windows na świecie, a do niedawna lidera tego rynku.

– Microsoft ma na uwadze długoterminowy sukces całego ekosystemu PC i inwestuje w różne sposoby mające na celu budowanie przyszłości tego ekosystemu – czytamy w oświadczeniu Microsoftu informującego o pożyczce dla Della. – Działamy na rynku, który ciągle się zmienia. Jak zawsze będziemy dalej szukać możliwości wspierania naszych partnerów, którzy są zdeterminowani by rozwijać biznes wokół swoich urządzeń i usług zbudowanych na platformie Microsoftu.

Pięknie, spójrzmy jednak jak realnie wygląda dziś sytuacja. Odnieśmy ją do rynku detalicznego. Od 30 lat Microsoft jest kimś w rodzaju zaopatrzeniowca hurtowni. Hurtownie z kolei żyją ze sprzedaży tego, co dostarczał im Microsoft specjalizując się w obsłudze różnych typów klientów końcowych. W zeszłym roku Microsoft otworzył własną hurtownię (wydanie tabletów z linii Surface) krzycząc przy okazji do klienta końcowego – hej, patrzcie wszyscy jaki mamy fajny towar, kupujcie go od nas. To jeszcze nic. Od wczoraj Microsoft jest również kimś w rodzaju udziałowca w jednej z największych hurtowni (Dell).

Jak to wygląda?

Na pewno nie tak, jak w ładnych PRowo słowa opisuje to Microsoft. Nie wygląda to bowiem na “determinację w rozwoju biznesu partnerów”, tylko wejście z butami na rynek z dominującą pozycją.

Nastroje w branży PC nie są najlepsze – branża zmaga się z najniższą dynamiką wzrostu sprzedaży od lat. Przyjęcie nowego systemu operacyjnego Windows 8, zapowiadanego na ten, który ma pomóc branży odnaleźć się w realności mobilnej rewolucji jest takie sobie, a OEM-y głośno komunikują swoje niezadowolenie.

Microsoft prowadzi bardzo niebezpieczną grę, która może skutkować jego alienacją. Tradycyjni producenci komputerów, którzy dotychczas żyli z ich sprzedaży (HP, Dell) zaczynają szukać nowych pomysłów na biznes. To nie przypadek, że jeszcze rok temu były prezes HP, Leo Apotheker, chciał wydzielić z firmy dział sprzedaży komputerów. To nie przypadek, że dziś spekuluje się, że Dell zamierza w ogóle wycofać się z produkcji i sprzedaży komputerów i skupić się na dostarczaniu infrastruktury cloudowej dla średniej większości przedsiębiorstw. To nie przypadek, że jedynym graczem na rynku PC, który notuje dziś mocne wzrosty sprzedaży komputerów jest Samsung, który buduje własny potężny ekosystem sprzętu i usług dość luźno związanych z tym, co dostarcza mu Microsoft. W końcu to nie przypadek, że OEM-y coraz milszym okiem spoglądają w kierunku Chrome OS od Google’a widząc, że jednak się on sprzedaje.

Nie wiem jaki strategiczny plan ma Microsoft, ale jego ruchy wyglądają na próbę centralizacji ekosystemu Windowsa w swoich rękach. Teraz chodzi mu już nie tylko o software, ale także hardware i “rodzicielską kontrolę” nad OEM-ami. To stwarza gigantyczną szansę zarówno dla Apple’a (Mac + iPad), jak i Google’a (Android, Chrome i Chrome OS), aby dźgnąć Microsoft prosto w serce.

Dołącz do dyskusji