Sensacja! Mamy pierwsze zdjęcie iPhone’a 5S!

Felieton/Technologie 16.02.2013
Sensacja! Mamy pierwsze zdjęcie iPhone’a 5S!

Sensacja! Mamy pierwsze zdjęcie iPhone’a 5S!

Co prawda jest to tylko komponent składowy. Konkretniej, śrubka łącząca najprawdopodobniej płytę główną z obudową telefonu. Możemy więc, co oczywiste, wydedukować wszystko na temat nowego smartfonu Apple’a!

No dobra, okłamałem was. Śrubka widoczna na zdjęciu to clipart znaleziony w Internecie. Ukradłem wam klik myszki. Przepraszam. Gdyby jednak to był jakiś anglojęzyczny serwis, to nawet jeśli by to było wraz z pewną dozą sceptycyzmu, kliknęlibyście. Bo a nuż widelec to faktycznie są pierwsze informacje na temat tego, co was ciekawi.

Plotki i ploteczki istnieją w mediach od dawien dawna, z bardzo prostej przyczyny. Lubimy ploteczki. Tyle że kiedyś, dawno temu, interesowały nas przede wszystkim plotki obyczajowe. Ten aktor jest krypto-gejem, tamta piosenkarka przespała się z reżyserem, a tak w ogóle, to Justin Bieber pali trawkę.

Oczywiście, różne media podchodzą do tego w różny sposób. Tabloidy nie mają hamulców, i bez zażenowania puszczą newsa „Doda jest w ciąży z przybyszem z kosmosu”, poważniejsze tytuły wspomną delikatnie i w stonowany sposób o romansie księżnej Anglii z szejkiem z Kuwejtu.

Dziś jednak świat żyje gadżetami. Nie, nie tylko my, pasjonaci, ale cały świat. Wyjdźcie na miasto, przyjrzycie się billboardom. Już nie dominują proszki do prania czy agencje ubezpieczeniowe. Wszędzie laptopy, smartfony, operatorzy komórkowi, a i tak u nas jest skromnie. Wystarczy, że ruszymy na Zachód, a zobaczycie o czym mowa. Wielkie billboardy na całe wieżowce promujące pojedynczą grę wideo nie są zjawiskiem wielce nietypowym.

Świat oszalał na punkcie elektrogadżetów. Ostatecznie zdałem sobie sprawę z tego w momencie, w którym moja mama, osoba która zawsze miała w nosie elektronikę i do dziś zwykłe sprawdzenie poczty jest dla niej dużym wyzwaniem, przybiegła do mnie po tym, jak wróciłem z Londynu, by koniecznie zobaczyć nowego BlackBerry Z10, którego stamtąd przywiozłem. Ze zdumieniem obserwowałem, jak jej się oczy świeciły, pełne entuzjazmu.

Dlatego też media z tego korzystają. Jest popyt. I to nie tylko te plotkarskie. Poważane, również przeze mnie, tytuły, donoszą o każdym, nawet najmniej wiarygodnym przecieku. Do dziś pamiętam, kiedy jeden z najpopularniejszych serwisów, przed premierą nowego iPada stwierdził, że wie wszystko o jego nowym ekranie. Na podstawie czego? Rozmytego zdjęcia z chińskiej witryny, przedstawiającego… szybę od ekranu. Tak, mili państwo, do napisania całego elaboratu wystarczyło zrobione tanią komórką zdjęcie prostokątnego kawałka szkła. Rzecz jasna, dodano słówka „rumor”, „reportedly”, i inne, by się zdystansować od „stwierdzania faktów”, ale sam ten tekst był kuriozalny.

Czym to się różni od tytułowej śrubki iPhone’a 5S, którą was omamiłem (przepraszam!), by kliknąć w ten tekst? Kliki lecą, Spider’s Web się cieszy, a gdybym bardzo umiejętnie napisał ten tekst, to używając samej ekwilibrystyki słownej, przekonałbym niejednego z was, że te informacje mają pewną dozę prawdopodobieństwa. A że za pół roku, kiedy zapewne wyjdzie iPhone 5S, cały ten elaborat stanie się stekiem bzdur? A kto to będzie pamiętał…

Daliśmy się zwariować. Internetowe witryny żyją z odsłon, wszyscy o tym wiecie. Próby wprowadzenia opłat za treści zazwyczaj kończą się niskim zainteresowaniem Czytelników. Więc wszyscy, czy tabloidy, czy Bardzo Poważane Serwisy, wszyscy bez wyjątku kuszą „sensacjami”. Różnica jest tylko w poziomie sensacji. Jedne witryny nie czują żadnego zażenowania w publikowaniu czegokolwiek, inne jednak, dzięki zręczności pióra ich znakomitych autorów, robią to z większym smakiem.

Nie mam pojęcia skąd się wzięło to całe zamieszanie na punkcie telefonów i tym podobnych. Marketing? Inne branże nie szczędzą na niego pieniędzy. To, że to teraz część życia każdego z nas? Perfumy, proszek do prania, samochód czy jeansy również pełnią taką rolę. Nowość na rynku? Ejże, już wiele lat minęło.

Faktem jest jednak to, że plotka o nowym iPhone 5S na podstawie zdjęcia śrubki jest równie atrakcyjna, co fotka paparazzi, na której Rihanna całuje się z Eminemem. To naprawdę, naprawdę niesamowite.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Tagi:

Dołącz do dyskusji