Rynek VoD w Polsce, czyli dlaczego drepczemy….

Blog Forum 18.02.2013
Rynek VoD w Polsce, czyli dlaczego  drepczemy….

Rynek VoD w Polsce, czyli dlaczego drepczemy….

Jak zapewne wiecie świat treści wideo a szczególnie filmów i ich okien czasowych, podzielony jest na 4 istotne fazy:
1) Kino ,
2) DVD/BR,
3) kanały premium,
4) kanały free.

Jest to stała i łatwo weryfikowalna koleność dystrybucji wszystkich dzieł filmowych. W wypadku VoD na świecie, a szczególnie w Polsce, nikt nie naruszył jeszcze “okna kinowego” i tego spodziewać sie nie należy, jeszcze długo. Okno kinowe jest niczym mityczny stwór nie naruszalne na wieki.

Zasadniczo w wypadku VOD, mamy więć 3 fazy zycia produktu filmowego, do których postaram sie odnieść w kontekscie rynku polskiego:

1) Transakcyjne VOD czyli film płatny per sztuka. Faza ta powinna wystepować w okienku premiery DVD/BR i tak jest przeważnie w cywilizowanym świecie, gdzie premiera DVD/BR jest też premierą VoD (co najmniej w systemie transakcyjnym jesli nie subskrypcyjnym) . W Polsce patrząc na premiery kinowe 2012r i czołowa listę hitów kinowych tego okresu, to jedynym rodzynkiem, który pojawił się dosyc szybko w serwisie VOD jest film “Zakochani w Rzymie”. Z filmów animowanych, żadna premiera 2012 roku (Madagaskar 3, Epoka Lodowcowa 4) nie jest dostepna w serwisie VOD, ba nawet zeszłoroczne Auta 2 nie są do dziś dostepne.. Z filmami fabularnymi, które były hitami pierwszego półroczna 2012r, jest już dużo lepiej, bo w VOD mamy m.in:
– Dziennik zakrapiany rumem
– Idy marcowe
– Rzeź
– Sponsoring
– Bóg zemsty
– Magic Mike
Interesujace jest też to, iż wszystkie co do jednego z wyżej wymienionych filmów, miały wydania “gazetowe” w wersji na DVD. Odnoszę więc wrazenie iz polski VOD, to narazie jest jedynie na etapie PO “tanie gazetowe DVD”, jako kolejna faza dystrybucji. Nie dziwi to, gdy zobaczymy jak mały to rynek przychodowy. Oczywiście w żadnym polskim VoD, nie zobaczymy Avengers, Mroczny rycerz powstaje, Skyfall , Igrzyska śmierci czy Dziewczyna z tatuażem, te blockbustery są zamkniete dla VOD. Szacuje sie iż transakcyjny VOD to niecałe 5% przychodów serwisów. Oznacza to, iż ten rynek jest martwy, a wielu chetnych na oglądanie takiej oferty za 7-15zł nie ma. Z jednej strony zrozumiały jest strach dystrybutorów przed zabiciem rynku DVD/BR, z drugiej nie dziwi, iż chetnych użytkowników końcowych, na taką ofertę brak. Skoro wlasna kopia DVD w gazecie, kosztuje 9,9zł. To po co płacić tyle samo za VoD?

Nieco inaczej w tej kategorii, prezentuje sie cineman.pl ale i kilka innych serwisów opartych o Silverlight, które wydają sie mieć nieco bogatsza ofertę filmową, w tym oraz oferte HD. Ale okupione jest to zabójczym DRMem, który ogranicza ofertę do komputerów z Windows co w dobie post-PC nie ma większego znaczenia. To że dzisiaj VOD czesto jest oglądany na komputerach PC jest “wybrykiem/anomalią” niz stałą docelową formą.

2) Subskrypcyjny VOD – tutaj mamy do czynienia raczej z filmami starszymi i to raczej do 2010r. Oczywiście w zamian za niewielka opłate od 9,90zł do 19,90zł miesięcznie, mamy dostep do całkiem bogatej filmoteki w której parę perełek jesteśmy wstanie znaleść. Szacuje sie iz ten rynek to 10% przychodów. Przy czym to ta grupa, dynamicznie rośnie, a oferta sie poszerza. Problemem jest pakietyzowanie i rozbijanie tych ofert na róznych sprzedawców. Zakładać należy, iż użytkownik wybierze raczej jeden pakiet, od jednego dostawcy. Nie zgadzam sie też, z totalna krytyką oferty i powoływaniem sie na Netflixa i Hulu. Trzeba pamietac iż tam abonament jest 2-3 krotnie droższy oraz fakt złudzenia lepszej oferty, czesto wynikającej z faktu iz wszystkie fazy zycia filmu są w USA i na zachodzie wcześniej. Stąd, gdy u nas film jest w kinie, to czesto w USA wychodzi DVD/BR i jest też już film w Netflixie i Hulu. Nawet wielki Netflix w Polsce, jeśli wejdzie, nie naruszy polskiego okienka kinowego i DVD/BR. W Polsce na dziś, nie ma rynku na Subskrypcje filmowego VOD za 49,99zł, nawet zakładając, iż w ramach tej oferty dostaniemy dostęp do pełnej oferte transakcyjnego VOD, w cenie abonamentu (wysokość abonamentu = 5 filmów transakcyjnych).

3) Reklamowy VOD czyli bezpłatna oferta filmowa w zamian za ogladanie reklam to obecnie ponad 80% przychodów z serwisów VoD. Póki co Polacy nie chca płacić za treści VoD, ale jednak są w stanie wyszukac ciekawy film wsród oferty “bezpłatnej”. Obecnie widać jednak, iż mimo istnienia przychodów w tej kategorii to klient reklamowego VOD to kapryśny klient. Nie jest on bowiem związany z danym serwisem VoD, niczym poza załozeniem bezpłatnego konta. Stąd też w tym segmencie, trwa interesujaca walka o “tanią subskrypcję” i związanie użytkownika. Dobrym przykładem jest oferta “iplex za zero” gdzie za 19,90zł rocznie, pozbywamy sie reklam. Od strony przychodowej zdecydowanie lepiej to wygląda. Klient związuje sie z serwisem na rok, więc zawsze zajrzy, a może cos jeszcze kupi (np pakiet iplex plus). Warto też powiedzieć iż obecnie średni przychod reklamowy z klienta VOD korzystającego z formuły “film za reklamę” w postaci “pre rolla”, wynosi około 10zł rocznie. Innym dobrym przykladem podobnej strategii taniej subskrypcji jest oferta iplaExtra, w której za 5zl miesięcznie uzyskujemy dostep do seriali w HD, skasowanie reklam przed emisją, oraz dostęp do ogladania offline pozycji na smartphonach. Statystycznie obie oferty zamieniają niepewny zysk reklamowy, w stały przychód co jest tak ważne dla księgowych i przewidywalnośći biznesu.

4) darmowy VoD to darmowe filmy, bez reklam i bez opłat stanowią przeważnie ułamek oferty i sa niejako “reklamą” usługi. Często jest to kilka zajechanych średnich filmów, sprzed kilku a nawet kilkunastu lat. Są obecnie jednak bardzo ważnym elementem, gdyż maja walor edukacyjny, by nowi uzytkownicy nauczyli sie – telewizji na żadanie, zamiast pasywnego czekania.

Podsumowująć obecny rynek VOD to niszowy segement w którym dominuje “ogladanie za reklamy”. Zarówno model transakcyjny jak i subskrypcyjny są w powijakach, jednak kto dziś nie wsiada do pociagu, ten jutro bedzie trupem. Zasadniczo serwis VoD nie oferujacy treści we wszystkich segmentach nie ma racji bytu. Stąd ciągle niszowe pozostają serwisy Onetu – Onet VOD i Agory – Kinoplex.pl czy Strefa VOD, które żyja z pierwszego transakcyjnego segmentu.

Warto jeszcze wspomnieć o rynku seriali polskich w ofertach VOD. Zarówno grupa TVN jak i Polsat oferuje wszystkie własne formaty online w swoich serwisach bezplatnie (za reklamy). Nieco lepszą pozycje ma tutaj ipla gdyż w jej ofercie są pozycje TVP S.A oraz czesciowo telewizji Puls. Warto jednak powiedzieć i podkreślićm, iż rynek VoD dla seriali zagranicznych nie istnieje, pomijając oferte platformy “n” w dekodarach satelitarnych. Aż dziw iż TVN w swoim TVN Player, nie umozliwia nabycia oferty VOD dostepnej na platformie satelitarnej “n”. Myślę iz to kwestia czasu gdy tak sie stanie.

Mimo iż VOD w Polsce ciagle raczkuje ja widzę już….. trupa telewizji linearnej.

Dołącz do dyskusji