Hojoki – jedna, by wszystkimi rządzić

Recenzja/Technologie 15.02.2013
Hojoki – jedna, by wszystkimi rządzić

Hojoki – jedna, by wszystkimi rządzić

Praca zdalna przez internet wymaga od nas nie tylko samodyscypliny i dobrego przygotowania merytorycznego. Niezastąpiony będzie nazawodny sprzęt oraz odpowiednie oprogramowanie. Korzystając z wielu różnych usług i serwisów internetowych można wpaść w wir przełączania się między zakładkami i kartami przeglądarki internetowej. Jest jednak rozwiązanie tego problemu.

Jeżeli korzystacie na bieżąco z kilku apliakcji mobilnych oraz webowych opartych o chmurę na pewno zauważyliście, że bardzo często trzeba się między nimi przełączać. Ja też tak mam. Co chwilę sprawdzam co się zmieniło w Trello, monitoruję aktualizacje w dokumentach na dysku Google, a do tego muszę również śledzić m.in. Evernote’a, kalendarze online, Google Readera i Pocketa.

Od długiego czasu szukałem usługi, która połączyłaby wszystkie te serwisy i pozwoliła mi na łatwe śledzenie wszystkich zmian w poszczególnych platformach. Problem jest jednak jeden. Korzystam z dużej liczby serwisów internetowych, zatem potrzebowałem narzędzia, które będzie bardzo uniwersalne. Wymagało to od twórców aplikacji zaimplementowania w niej obsługi naprawdę sporej ilości zewnętrznych usług.

Jedna, by wszystkimi rządzić

O dziwo znalazłem usługę, która idealnie wpisuje się w założenia, które przed nią postawiłem. Hojoki, bo tę aplikację mam na myśl, działa zarówno z poziomu przeglądarki internetowej jak i dedykowanych aplikacji mobilnych.

“Jeden, by wszystkimi rządzić, jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać.” – inskrypcja na Jedynym Pierścieniu z sagi J. R. R. Tolkiena

Główną zaletą Hojoki jest integracja z ogromną liczbą innych usług webowych. Jeżeli korzystacie z Google Docs & Drive, Google Calendar, Dropbox, Evernote, Box, Skydrive, Trello, Highrise, CloudApp, Delicious, Pocket, Pinboard, Google Reader, Google Contacts, Basecamp, Twitter, Zendesk, Mendeley, Pivotal Tracker, Lighthouse, GitHub, Bitbucket, Ta-Da List, Salesforce Chatter, Yammer lub Beanstalk to bez wątpienia docenicie możliwość spięcia wszystkich usług w jednym miejscu.

Co potrafi Hojoki?

Aplikacja, zarówno webowa jak i jej mobilne odpowiedniki, pozwala na zapanowanie nad pracami i zadaniami realizowanymi we wszystkich wymienionych usługach internetowych. Dzięki temu otrzymujemy na bieżąco aktualizowany timeline, w którym są uwzględnione wszystkie zmiany i postępy w realizowaniu poszczególnych projektów.

Najbardziej doceniłem mobilne wersje programu. Hojoki mam zainstalowane zarówno na smartfonie jak i tablecie z Androidem. Na większym ekranie możliwości Hojoki znacznie wzrastają i praca jest przyjemniejsza.

Program pozwala na monitorowanie i komentowanie wszystkich zdarzeń, które wyświetlają się na osi, która odświeża się w czasie rzeczywistym. Możemy również przejść do danego zadania, dokumentu czy też linku. Androidowa aplikacja pozwala na otwieranie tych zadań za pomocą webowej wersji lub za pośrednictwem zewnętrznego programu o ile taki został zainstalowany na urządzeniu.

Hojoki może za pomocą powiadomień informować nas o wszystkich zmianach w śledzonych serwisach. Usługa pozwala też na przygotowywanie dziennych raportów zbiorczych, które będą wysyłane nam na maila. Dzięki temu na koniec każdego dnia będziemy mogli przejrzeć postęp prac nad poszczególnymi projektami i zareagować na zmiany, które np. przeoczyliśmy.

A to wszystko za darmo

Jeżeli pracujecie na różnych aplikacjach działających w chmurze, a do tego Wasi współpracownicy korzystają z jeszcze innych rozwiązań i macie już dosyć ciągłego logowania i przełączania się pomiędzy kolejnymi usługami powinniście rozważyć spięcie wszystkich tych usług w jedną chmurę.

Hojoki można pobrać i zainstalować na urządzenia z Androidem lub iOS. Ale podstawą przy pracy online będzie webowa wersja programu. Usługa jest bezpłatna.

Dołącz do dyskusji