WordPress stale kupuje nowe startupy i zbroi się na potęgę

28.01.2013
WordPress stale kupuje nowe startupy i zbroi się na potęgę

WordPress stale kupuje nowe startupy i zbroi się na potęgę

WordPress to jedna z najbardziej niedocenianych w powszechnej świadomości firm świata IT. Ale poczekajcie, oni już teraz mają dusze milionów, a dopiero zaczynają wyścig zbrojeń. 

O czym myślicie, kiedy słyszycie WordPress? Wielka grupa internautów – absolutnie nie ma pojęcia czy z czymkolwiek im się ta nazwa kojarzy. Duża grupa internautów odpowie “platforma blogowa, znam taki jeden blog na WordPressie, czytałam tam wczoraj przepis na szarlotkę”. Średnia grupa internautów odpowie – jeden z najlepszych darmowych CMS-ów w dziejach.

CMS czyli Content Management System to inaczej System Zarządzania Treścią. Takie atrakcje dla twórców stron internetowych istnieją od lat. Bardziej zaawansowani tworzyli je sobie na własną rękę, ci troszkę mniej (lub po prostu leniwi albo mało wymagający) korzystali z gotowca. Tych było przez lat kilka, choćby popularne w Polsce jPortal czy Mambo (potem Joomla). Wordpress przez długi czas uchodził jedynie za platformę do blogów. Nic atrakcyjnego. Aż wreszcie zaczęto w oparciu o niego stawiać całe portale. I wiecie co? To działa i to znakomicie.

Myślę, że wordpressowa ekspansja ma się dopiero rozpocząć. Większość liczących się blogów technologicznych w Stanach Zjednoczonych działa w oparciu o WordPress (czasem nawet korzystając z ich narzędzi hostingowych, co kosztuje kilkaset tysięcy dolarów rocznie), Spider’s Web również korzysta z tego rozwiązania. Mniej technologicznie szukając – Time.com – wielki portal popularnego magazynu to także WordPress, platforma domyślnie blogowa. Pomyślelibyście?

Nic zatem dziwnego, że firma odpowiedzialna za WordPressa coraz poważniej myśli o swojej przyszłości. Istnieje realna szansa, że wkrótce spory wycinek internetu będzie działał w oparciu o tę znakomitą platformę. Jednym z kroków zapewnienia sobie lepszego jutra jest być może przejęcie firmy Simperium, producenta aplikacji Simplenote, które miało miejsce przed kilkoma dniami.

simplenote

Simplenote to z kolei iOS-owa aplikacja służąca do robienia sobie notatek, listy, przypominania o nich, synchronizowania na różnych urządzeniach, a nawet mogąca ułatwiać pracę w większej grupie. Idealne narzędzie dla osób pojedynczych, ale i dużych redakcji, które z całą pewnością może wspomóc szeroki wachlarz usług WordPressa.

Jak dotąd praktyka firmy Automattic (właściciel WordPress) polegała na tworzeniu lub przejmowaniu instytucji służących do ulepszania systemu blogowego – w tym gronie znalazły się m.in. filtr antyspamowy Akismet, statystyki, inne atrakcje spod znaku Jetpack czy dobrze pomyślany system avatarowy (dla bezavatarowców głównie) spod znaku Gravatar. Jak więc nietrudno wywnioskować, polityka firmy polega na umacnianiu swojego głównego projektu, a nie rozdrabnianiu się na mniejsze.

Już w swoim oświadczeniu, Simperium dość jasno daje do zrozumienia, że przy współpracy z Automattic nadal planuje rozwijać swój projekt pod kątem bardziej ożywionej współpracy w dużych grupach, czyniąc ukłon między innymi w kierunku osób tworzących treść, ale i programistów.

Dołącz do dyskusji