Kinect pomoże na sali operacyjnej – wydaje się, że jego zastosowania nie mają końca

21.01.2013
Kinect pomoże na sali operacyjnej – wydaje się, że jego zastosowania nie mają końca

Kinect pomoże na sali operacyjnej – wydaje się, że jego zastosowania nie mają końca

Niewiele jest zdobyczy nauki i techniki, które wraz z upływem czasu nie okazują się być tylko modnym gadżetem i to zwykle przez krótki czas. Microsoft stworzył sensor ruchu Kinect z myślą o rozrywce przeznaczonej głównie dla niedzielnych graczy. Jednak okazuje się, że może być on również przydatny w medycynie.

Gry wykorzystujące Kinecta jak do tej pory mnie nie zachwyciły. Jednak, nie tylko do gier jest on wykorzystywany. Ku zdumieniu samego Microsoftu stał się on obiektem pożądania wielu naukowców, badaczy czy osób zainteresowanych możliwościami, jakie on daje. Urządzenie składające się z dwóch kamer, promiennika podczerwieni, czterech mikrofonów kierunkowych, akcelerometra i napędu pozwalającego na ruch urządzenia stało się na tyle łakomym kąskiem na rynku, że Microsoft postanowił wykorzystać ten fakt i stworzyć własne SDK i finalnie zacząć sprzedawać Kinecta dla systemu Windows. Do tanich urządzeń on nie należy, bo kosztuje około 1000 złotych, jednak już nawet na łamach Spider’s Web opisywałem dwa arcyciekawe pomysły na jego wykorzystanie, nie tylko dla zwykłej rozrywki.

Pierwszym projektem, który warto sobie przypomnieć jest NatuLearn, czyli zbiór aplikacji stworzony w Polsce mających uatrakcyjnić zdobywanie wiedzy podczas szkolnych lekcji. Dla mnie to cały czas świetny pomysł. Kolejnym ciekawym pomysłem jest projekt AERO 3D Bird Flight Game, w którym między innymi przy pomocy Kinecta możemy poznawać tajniki fizyki szybując w przestworzach jako ptak. Teraz natomiast czujnik ruchu stworzony przez Microsoft będzie wykorzystywany na salach operacyjnych.

Lekarze ze szpitala Sunnybrook w Toronto testowali wykorzystanie Kinecta podczas prowadzonych przez nich operacji. Podczas prowadzonych operacji lekarze często posługują się komputerami w celu obejrzenia zdjęć, czy też innych materiałów, które mogą służyć pomocą. Tradycyjne wykorzystanie myszki i klawiatury może sprawiać wiele problemów. Jednym z nich jest zachowanie sterylności na sali operacyjnej dotyczącej wszystkich znajdujących się tam urządzeń. Klawiatury i myszki wszystkich komputerów świata to wylęgarnia bakterii, wirusów i innych paskudztw tego, dlatego pomysł wykorzystania Kinecta wydaje się być bardzo obiecującym.

Windows-Kinect

Wciąż prowadzone są prace nad odpowiednią aplikacją, która wykorzystując Kinecta pozwoli na obsługę przeglądarki zdjęć i innych materiałów. Obecnie główne prace twórców aplikacji skupiają się na kwestii intencjonalności gestów lekarza. Tak, by aplikacja otrzymująca dane z sensora Kinect odróżniła gest, który wynika z operowania narzędziami chirurgicznymi od gestu mającego wyświetlić kolejne zdjęcie na ekranie komputera. Już obecnie skuteczność oprogramowania wynosi ponad 90%. Prace nad tego typu aplikacją rozpoczęły się już w 2008 roku, jednak, jak zauważa Juan Padlo Wachs, adiunkt na Uniwersytecie Purdue, który jest jednym z osób prowadzących badania nad tym rozwiązaniem, to dopiero wprowadzenie Kinecta pomogło uzyskać lepsze wyniki rozpoznawania gestów. Zanim aplikacja czy też cały system trafi masowo na sale operacyjne minie jeszcze trochę czasu.

Nie ulega jednak wątpliwości i z pełną świadomością uważam, że nie ekrany 3D, coraz mniejsze wyświetlacze o rozdzielczości FullHD czy też asystenci głosowi jak Siri są rzeczami, które faktycznie będą w stanie dokonać poważnej ewolucji w naszym codziennym życiu. To właśnie Kinect pozwala na komunikację z urządzeniami w zupełnie nowy sposób. Według mnie jest to znacznie bardziej naturalna forma niż np. mówienie do Siri. Microsoft można lubić lub tez nie, można krytykować ich produkty, ale Kinect jest urządzeniem, które trochę przez przypadek dało spore możliwości wielu osobom. Choć są one często pozbawione wielomilionowych budżetów próbują zmienić otaczający nas świat na trochę lepszy. Microsoftowi udało się to trochę przypadkiem, co nie znaczy, że nie zasługuje na słowa uznania. Jestem przekonany, że jeszcze wiele ciekawych zastosowań Kinecta ujrzymy w najbliższych miesiącach. Microsoft dał narzędzie, którego wykorzystanie zależy od nas. Gdyby jeszcze jego cena była trochę bardziej przystępna…no, ale wszystkiego mieć nie można.

Dołącz do dyskusji

Advertisement