Gramy na MacBooku Air – co potrafi najcieńszy komputer od Apple?

Blog Forum 27.01.2013
Gramy na MacBooku Air – co potrafi najcieńszy komputer od Apple?

Gramy na MacBooku Air – co potrafi najcieńszy komputer od Apple?

W jednym z komentarzy do mojej grudniowej recenzji MacBooka Air (bit.ly/Vf9Rxs) zostałem zapytany o jego wydajność w grach przy najniższej konfiguracji. Z racji chwili wolnego czasu postanowiłem to sprawdzić. Poszło łatwo – instalacja Windowsa 7 obok OS X jest jeszcze łatwiejsza niż na “normalnych” pecetach. Do testu wziąłem gry całkiem nowe oraz jedną pozycję trochę starszą. Żadnych benchmarków, cyferek – tylko końcowe odczucia. Zainteresowanych zapraszam do lektury!

Komputer to MacBook Air z 2012 roku w podstawowej konfiguracji, a więc 4GB pamięci RAM, zintegrowana karta graficzna Intel HD4000 i procesor Intel i5 1,8 GHz. Rozdzielczość ekranu w każdej grze to 1440×900. Z racji niewielkiego dysku SSD, wszystkie gry instalowane były na dysku zewnętrznym, a odpalane w systemie Windows 7 x64.

NEED FOR SPEED: MOST WANTED (2012)

Na pierwszy ogień poszła najnowsza odsłona znanej wszystkim serii Need for Speed. Grałem w nią już wcześniej na komputerze stacjonarnym (na wysokich ustawieniach grafiki) i na PS3, więc miałem jakieś porównanie. We wszystkich grach przyjąłem taktykę nieporywania się z motyką na słońce i zaczynałem od najniższych ustawień grafiki możliwych w grze, poza rozdzielczością ekranu (nie znoszę innej niż natywna).

Najogólniej mówiąc – jest nieźle. Nie jest świetnie, ale grać się da. Grafika na najniższych ustawieniach wcale nie rani oczu, a niebezpieczna jazda jest całkiem przyjemna. Animacja często tnie – nie są to wielkie ściny, ale brak płynności jest całkiem zauważalny. Nie jest to sytuacja obowiązująca zawsze, bo NFS potrafi działać bez ścinek, jednak jeżeli jest to dla kogoś wielki problem, to radzę sobie odpuścić – szkoda nerwów.

Wynik (grywalność) – 4/6.

ASSASSIN’S CREED III (2012)

Nie miałem wcześniej przyjemności zagrania w trzecią część słynnej już serii, więc nadarzyła się do tego doskonała okazja. Najniższe ustawienia w przypadku AC3 to “normal” – brak ustawień “low”, toteż na takich startowałem.

Sytuacja Assassin’s Creed jest bardzo podobna do NFS’a – jest nieźle, ale nie idealnie. I wydaje mi się, że to będzie przypadłość grafiki Intela – brak większych problemów poza płynnością tego, co dzieje się na ekranie. W spokojnych miejscach, gdzie do wyrenderowania jest niewiele, gra działa bardzo dobrze. Miejscami totalnie płynnie, jednak nie jest to sytuacja częsta. Mniejsze lub większe spadki płynności towarzyszą co chwilę. Irytuje mnie to tutaj mniej niż w przypadku NFS’a, mimo iż jest chyba trochę bardziej zauważalne – nie wiem, od czego to zależy. Gra się na tyle dobrze, że odpalając grę tylko do testu, zacząłem w nią po prostu grać. To chyba świadczy całkiem nieźle!

Wynik – 4+/6

MIGHT & MAGIC: HEROES VI (2011)

Gra może nie najlepsza do testów, jednak dla mnie, wielkiego fana serii, nie mogło jej tu zabraknąć. W szóstkę przegrałem kilka długich godzin na pececie. Ustawienia – niskie.

Jest lepiej, niż w przypadku poprzedników – gra na pewno jest mniej wymagająca. Największą jej przypadłością jest trochę dłuższe wczytywanie walk – kiedy na PC następowało tylko wygaszenie ekranu i natychmiastowe wczytanie ekranu bitwy, tak tutaj po wygaszeniu ekranu możemy popodziwiać tę czerń przez krótką chwilę. Brak płynności animacji występuje rzadziej i jest mniej zauważalny. Interfejs działa bez zastrzeżeń. Ja jestem zadowolony.

Wynik – 5/6

THE ELDER SCROLLS V: SKYRIM (2011)

Gra, która ustawienia grafiki ustaliła sama, i bardzo dobrze. Wybrała oczywiście “low”, a ja niczego nie zmieniałem.

Skyrim działa całkiem dobrze. Myślę, że jest to poziom “hirołsów”. Spadki płynności pojawiają się dość rzadko, grafika na niskich ustawieniach również nie przeraża. Cóż więcej – bardzo grywalna, wciąż nie idealna.

Wynik 5-/6

TITAN QUEST: IMMORTAL THRONE (2007)

Na deser tytuł, do którego bardzo często wracam (z niewiadomych przyczyn), więc przetestować go musiałem. Mimo iż dość stary, to jego grafika wcale nie odstrasza. Podnosimy więc poprzeczkę – ustawienia na “high”!

Bez niespodzianek – jest bardzo dobrze, komfort gry niemal taki jak na PC. Wciąż zdarzają się lekkie spadki płynności, jednak jest to już na tyle rzadkie i niewidoczne, że jestem w stanie to wybaczyć. Jeszcze lepiej jest na ustawieniach średnich – tu już gra się bez żadnych zastrzeżeń.

Wynik – 6/6

A jak zachowuje się sam MacBook podczas dosyć ciężkiej pracy? Całkiem źle. Bardzo szybko daje o sobie znać w postaci głośnej, bardzo głośnej pracy. Jest to tylko szum wiatraków, jednak przyzwyczajony do absolutnie cichego komputera, były dla mnie bardzo uciążliwe i miałem wrażenie, że w każdej chwili mogą mojemu laptopowi zrobić krzywdę. Temperatura również znacznie wzrasta, jednak nie odczuwa się tego w miejscu, gdzie trzymamy ręce, czy też na klawiaturze. Bardzo gorąco jest pod samym ekranem, zwłaszcza w centralnej części – aluminiowa obudowa nagrzewa się i potrafi sparzyć. Nie mam pojęcia, jak wpływa to wszystko na żywotność Maka.

Podsumowując – na MacBooku Air da się grać. Jednak nie oszukujmy się – demonem wydajności w tej kwestii to on nie jest i jeżeli kupujemy komputer w tym celu, to warto rozważyć inny model. Bez problemu pociągnie on starsze produkcje z wysokimi detalami i te nie całkiem stare z nieco mniejszymi. Najnowsze, takie jak przetestowane Assassin’s Creed III, działać będą już tylko z najniższymi ustawieniami, a i to nieidealnie płynnie. Dochodzi też kwestia hałasu i grzania się, co komfortem najwyższym nie jest. Nie mówiąc już o 13″ ekranie, na którym granie sprawia tak wielkiej frajdy.

Aby nie być gołosłownym, skleciłem krótki filmik prezentujący gameplay’e z powyższych gier na testowanym sprzęcie. Zapraszam:

Nie nazwałbym tego artykułu testem, a subiektywnymi odczuciami, jak zawsze – nie uważam cyferek za najlepsze ukazanie sprzętu. W razie pytań lub wszelkich obiekcji – piszcie, zawsze chętnie odpowiem.

Tagi: , , ,

Dołącz do dyskusji