Deweloperze – jesteś już w BlackBerry AppWorld? Twoje aplikacje już tam są

11.01.2013
Deweloperze – jesteś już w BlackBerry AppWorld? Twoje aplikacje już tam są

Deweloperze – jesteś już w BlackBerry AppWorld? Twoje aplikacje już tam są

Nowy OS dla smartfonów firmy RIM, BlackBerry 10, ma pojawić się już w tym miesiącu. Twórcom systemu bardzo zależy na rozbudowaniu bazy aplikacji, bo wiedzą że bez tego nie ma mowy o sukcesie i dlatego deweloperzy mogą w prosty sposób przenieść do App World swoje aplikacje z Google Play. Okazuje się, że z tej możliwości postanowili skorzystać nieuczciwi programiści, którzy pragną skorzystać na cudzej pracy.

Nadchodzący rok ma przynieść kilka nowych i odświeżonych systemów mobilnych, które mają konkurować z dominującymi na tym rynku Google i Apple. Jednym z nich jest nowa, dziesiąta wersja systemu dla smartfonów BlackBerry od firmy RIM. Chociaż RIM ciągle sprzedaje dużo swoich smartfonów to nie ma co się oszukiwać: stara wersja systemu odbiega od dzisiejszych standardów i jest w tyle za konkurencją.

BlackBerry 10 zapowiada się bardzo ciekawie i po sprawdzeniu wersji Dev Alpha własnoręcznie na prototypowym smartfonie bardzo kibicuję twórcom. Mój entuzjazm podziela zresztą Maciek, który także miał już okazję zobaczyć w akcji nowy OS. Cieszy mnie, że już teraz RIM czyni kroki, aby rozbudować bazę najpopularniejszych aplikacji do czasu premiery.

BlackBerry 10 screeny

Nie jest w końcu tajemnicą, że sukces nowego systemu na rynku mobilnym będzie w dużej mierze zależeć właśnie od liczby aplikacji. Jasne, bazą powinna być płynność działania i tanie komórki u operatorów, ale jak pokazuje przykład Microsoftu, bez aplikacji ani rusz. Ekipa Ballmera wszelkimi sposobami zachęca twórców do programowania na system Windows Phone, a mimo to nadal sklep ma olbrzymie braki, a system niewielką popularność.

RIM ma natomiast bardzo dobry sposób na zachęcenie deweloperów do swojego App Worlda – jeśli nie chcą tworzyć od zera specjalnie dla BlackBerry nowych wersji swoich programów (bo nie mają na to czasu, środków, bądź nie są pewni zysków) mogą w łatwy sposób przerobić swoją aplikację ze sklepu Google Play, aby działała na tym systemie. Z perspektywy użytkownika to bardzo dobre podejście, bo może, choć nie musi, zagwarantować spory zestaw programów już na starcie.

Nie jestem programistą, więc nie mogę sprawdzić tego własnoręcznie, ale natknąłem się w sieci na informację, że metoda portowania aplikacji jest aż zbyt prosta. Stworzyło to spore pole do nadużyć, a w sklepie BlackBerry zaczęły pojawiać się programy, które są po prostu kopią Androidowych wersji… tylko nie zostały umieszczone w niej przez twórców, a osoby trzecie nie posiadające do aplikacji praw.

BlackBerry 10

Okazuje się, że można już gotową aplikację prosto przerobić i własnoręcznie wrzucić do sklepu RIM. Informacja o nadużyciach związanych z tą możliwością pojawiła się o tym w serwisie Reddit, gdzie pewien deweloper przestrzegał innych programistów, sugerując że powinni badać zawartość sklepu BlackBerry World pod kątem obecności swoich aplikacji. Autor wątku dowiedział się o problemie dopiero, gdy odebrał na swojej poczcie pytania użytkowników tabletu BlackBerry Playbook, którzy pobrali “jego” program z App World.

Wspomniany programista punktuje RIM, zauważając że firma nie posiada sprawnych mechanizmów wykrywających, czy osoba publikująca aplikację ma do niej prawa. Na chwilę obecną część nielegalnie skopiowanych aplikacji została usunięta z App World, ale konto nieuczciwego użytkownika nadal działa. Nie wiadomo też, czy użytkownicy odzyskali swoje pieniądze, chociaż producent w odpowiedzi na zarzuty zapewnia, że kwestia praw autorskich jest dla niego bardzo istotna.

Możliwe, że narzędzie wykrywające pirackie kopie zostanie w przyszłości wdrożone, ale na dziś nic takiego nie ma miejsca. Szczerze mówiąc nie wiem, jak dobrze rozwiązać ten problem (na szczęście to nie ja muszę się nad tym głowić), inaczej niż poprzez oddelegowaniem przez RIM pracowników, którzy będą dbać o szybką reakcją na zgłoszenia. Twórcy BlackBerry są świadomi problemu i obiecują reagować na naruszenia, ale i tak może spodziewać się w nadchodzącym czasie wielu doniesień o programach umieszczonych w sklepie bez wiedzy twórców, co spotkało zresztą popularną przeglądarkę Dolphin. Cała sprawa może mocno zirytować potencjalnych developerów.

Z drugiej strony, skoro portowanie aplikacji jest tak proste, może ta sytuacja zachęci twórców do przygotowania własnych wersji w App World dla świętego spokoju? Czas pokaże.

Dołącz do dyskusji