Tajemnica braku dostępności Ativ S? Operatorzy!

24.01.2013
Tajemnica braku dostępności Ativ S? Operatorzy!

Tajemnica braku dostępności Ativ S? Operatorzy!

Kto jako pierwszy zaprezentował smartfon z Windows Phone 8? Nie, nie Nokia. Samsung! A kto z partnerów Microsoftu wciąż ma problem z wprowadzniem na rynek smartfonów z Windows Phone 8? Ponownie Samsung! Problemy w produkcji? Zniechęcenie Windows Phone? To popularne teorie. Tymczasem wyjaśnienie może być zupełnie gdzie indziej.

Samsung buduje swoją potęgę przede wszystkim na Androidzie. Na wszelki wypadek, po cichutku, pracuje nad własnym systemem operacyjnym, ale jasne jest to, że to system Google’a jest w centrum zainteresowania Koreańczyków. Tak było przynajmniej w „erze Windows Phone 7”. Samsung co prawda zaprezentował smartfony Omnia (lub pod inną nazwą, w zależności od rynku) z tym systemem, ale widać było, że to tylko dyplomacja. „My wypuścimy coś z Windows Phone, a wy, drogi Microsofcie, dalej będziesz nas wspierał jeżeli chodzi o laptopy z Windows 7”.

Z Windows Phone 8 sytuacja była nieco inna. Samsung zrobił wielkiego psikusa Nokii, prezentując smartfony Ativ z Windows Phone 8 zanim ta zdążyła pochwalić się nowymi Lumiami. Włożył w to dużo wysiłku, wierząc, że nowy ekosystem urządzeń Microsoftu to prawdziwy hit. Same urządzenia również zapowiadały się bardzo przyzwoicie. Eleganckie, dobrze wyposażone smartfony na miarę Galaxy S. Tyle, że po hucznej prezentacji zapadła cisza.

Ativy są już w sprzedaży w wybranych krajach. Operatorzy je jednak biorą dość niechętnie. U większości znajdziemy HTC i Nokie z Windows Phone 8. Tymczasem jeszcze ani jeden operator na najważniejszym, amerykańskim rynku nie oferuje Samsunga z tym systemem. Nie jest jasne co właściwie się stało. Korea Times, analizując sytuację Windows Phone 8 na rynku, cytując swoje prywatne źródła, podaje, że problemem jest… potęga Samsunga. A że to szanowany tytuł, postanowiłem przyjrzeć się jego teorii.

Operatorzy komórkowi nie chcą pomagać Samsungowi, a wręcz starają się utrudnić mu życie. Sukces Windows Phone 8 zaskoczył Nokię, która spodziewając się „tego co zawsze lub niewiele lepiej”, czyli bardzo umiarkowanej sprzedaży, nie wprowadziła odpowiedniej ilości urządzeń na rynek. Rzecz jasna, nie ma co porównywać tego do urządzeń z iOS-em i Androidem, ale faktem jest to, że popyt przewyższył podaż, po raz pierwszy w historii Windows Phone. Operatorzy są tego świadomi, dlatego też chętnie oferują Lumie i HTC Windows Phone. Ativ natomiast jest persona non grata. Dlaczego?

Samsung staje się powoli drugim Apple, a to niebezpieczne dla interesów telefonii komórkowych. Zazwyczaj to producent smartfonów stara się o względy danego operatora, dzięki czemu ów operator może z producentem negocjować. W przypadku Apple’a jest odwrotnie. To operatorzy biją się o iPhone’a. I powoli zaczynają się bić o smartfony Galaxy. Na zmianę sytuacji jest już za późno, ale tylko jeśli chodzi o urządzenia z Androidem. Windows Phone? To zupełnie inna historia.

Samsung jest jednym ze słabszych graczy, jeśli chodzi o tę platformę. Sprawą oczywistą jest jednak to, że może to zmienić w sposób natychmiastowy. Samsung to poważana marka, więc i pożądana przez klientów. A Ativ wyraźnie pokazuje zmianę nastawienia. Nasycił już rynek Androida, szuka więc miejsc do ekspansji. Windows Phone nadaje się do tego idealnie. Samsung mógłby szybko stać się potężnym graczem wśród „kafelkofonów”, przypieczętowując swoją dominację. A tego operatorzy bardzo by nie chcieli. Chcą, by kto inny był liderem w ekosystemie stworzonym przez Microsoft.

Stąd problemy z dostępnością Ativów i ta teoria brzmi bardzo prawdopodobnie. Telefonie komórkowe będą teraz podchodzić do Ativa jak pies do jeża. W końcu i w Stanach Zjednoczonych się pojawi. Pierwsze przecieki twierdzą, że wręcz na dniach. Ale to HTC i Nokia, póki co, są potęgami w malutkim światku Windows Phone 8. W nim to Samsung będzie musiał ich gonić. Przy całej mojej sympatii do Samsunga, to jeżeli to prawda, to pozostaje mi pogratulować operatorom. Dominacja Samsunga staje się niezdrowa. Chcę większej ilości mocnych graczy. A nuż się uda…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji