BlackBerry 10 moją największą nadzieją na nadchodzący rok 2013

01.01.2013
BlackBerry 10 moją największą nadzieją na nadchodzący rok 2013

BlackBerry 10 moją największą nadzieją na nadchodzący rok 2013

Rynek mobilny rozwija się w tempie niespotykanym w tym przemyśle. Właściwie, to tylko usługi webowe są obecnie równie ciekawe. Niestety, dominacja Samsunga  i Apple’a grozi Wielką Stagnacją, czego byśmy nie chcieli. Dlatego też kibicuję wielkiemu powrotowi Research in Motion. Zwłaszcza, że mają się czym pochwalić.

Taka deklaracja na pewno zdumiała niektórych z was, którzy mnie regularnie czytują i wiedzą, że wybrałem platformę Windows Phone. Tyle że ja już jej nie potrzebuję kibicować. System Windows Phone 8 wymaga już tylko szlifów, a nie przebudowy. Już jest na rynku i jestem jego bardzo zadowolonym użytkownikiem. Teraz tylko pozostaje mi sobie życzyć (tak, sobie, bo mocna platforma oznacza bogactwo urządzeń i aplikacji w ekosystemie, który wybrałem), by starania Microsoftu nie ustały i by dalej inwestowano w tę platformę.

O to jestem jednak spokojny. Następny krok to marketing, wojna cenowa i polityka. Coś, co już mnie, jako użytkownika (nie mylić z zainteresowaniem od strony zawodowej) zupełnie nie interesuje. Windows Phone ma jednak dość niepewną przyszłość. Siódemka na rynku się nie przyjęła, więc Ósemka, z dużym prawdopodobieństwem, może podzielić jej los. A rynek desperacko potrzebuje nowego gracza. Android i Samsung zaczynają dominować tak, jak kiedyś dominował Microsoft i Windows. Jedyną, skromną (bo w jednej formie) alternatywą jest iPhone. Jeżeli Windows Phone nie wypali, potrzebujemy kogoś innego. Na gwałt! A nawet jeżeli wypali, to i tak konkurencji na rynku nigdy za wiele.

BlackBerry 10 ma wielki potencjał. Tak jak średnio przepadam za Jeżynką obecnej generacji z uwagi na archaiczny interfejs, tak jedno muszę przyznać: to poważne smartfony dla poważnych ludzi. Stabilne, pracujące długo na baterii, bezpieczne, znakomicie zrobione od strony inżynieryjnej. BlackBerry 10 nie tylko eliminują problem tragicznego interfejsu, który w niektórych miejscach przypomina Notatnik z Windows, ale też tworzy nowe, niedostępne u konkurencji rozwiązania. I to rozwiązania sensowne, wnoszące nową jakość i wygodę w korzystaniu z telefonu. To wzięcie najlepszych cech nieodżałowanego MeeGo, BlackBerry OS i dorzucenie kilku genialnych pomysłów, takich jak BlackBerry Hub, BlackBerry Balance czy filozofia nawigowania po smartfonie BlackBerry Flow.

Dzięki uprzejmości PR-u Research in Motion miałem kilka okazji, by pobawić się wersjami rozwojowymi tego systemu na prototypowych urządzeniach. Od wczesnej wersji alfa do niedawno zaprezentowanej bety. To jest ładne. To jest wygodne. To jest szybkie. To ma sens. To działa!

Niestety, RIM trapiony jest olbrzymimi kłopotami, zarówno wizerunkowymi, jak i finansowymi. Szanse na sukces dziesiątki, mimo jej genialności, nie są przesadnie duże. Trzymam jednak mocno kciuki. Nawet jeśli cię ta platforma nie interesuje, jej sukces leży w twoim interesie, bo dzięki mocnemu konkurentowi będziesz miał jeszcze lepsze i tańsze Lumie, iPhone’y czy Galaxy. A moim zdaniem powinieneś lub powinnaś się tą platformą zainteresować. Bo, moim zdaniem, w pełni na to zasługuje.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji