Apple znów atakuje prasowy rynek

21.01.2013
Apple znów atakuje prasowy rynek

Apple znów atakuje prasowy rynek

Temat cyfrowej prasy jest wyjątkowo grząski – z jednej strony mamy przykład amerykańskiego Newsweeka, który porzucił druk, a z drugiej piękną katastrofę stricte cyfrowego The Daily. Nowe działania Apple’a na rynku prasowym są przyczynkiem do poruszenia tego tematu.

Rynek cyfrowej prasy możemy podzielić na obrażonych wydawców, którzy sami chcą uzyskać jak największe przychody omijając pośredników oraz tych, którzy decydują się na współpracę z gigantami, takimi jak: Amazon, Google oraz Apple. Podział na platformy i chęć przejęcia płatności przez te trzy spółki z całą pewnością nie ułatwia prasie i tak już niełatwego żywota w dobie cyfrowych mediów.

Dla nas z perspektywy rynku polskiego działania na rynku amerykańskim są niczym oglądanie dobrego filmu w kinie zajadając się popcornem. Jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle nim polska e-prasa będzie czymś znaczącym.

iPad-prasa-first

Tymczasem w Stanach trwa zacięty bój o dusze, a raczej karty kredytowe czytelników. Amazon i Apple walczą o treści na swoje tablety. Teraz niezły ruch wykonała firma z Cupertino. Porozumiała się z wydawnictwem Hearst, właścicielem takich magazynów jak Esquire, popular Mechanics czy bardziej nam znane ELLE , Marie Clair czy Cosmopolitan. Na mocy tej umowy w kiosku dostępnym na iOS powstała nowa sekcja „Read them here first”. Oznacza to, że użytkownicy iOS mają możliwość uzyskać dostęp do najnowszych wydań wcześniej niż w wersji papierowej i na konkurencyjnych platformach. Ponadto wkrótce do tego katalogu powinny dołączyć kolejne magazyny od innych wydawnictw.

Długość wyłączności dla iOS zależna jest od specyfikacji konkretnego magazynu, ale nawet gdy jest to dzień wcześniej to zapewne wiele osób z chęcią sięgnie po swój ulubiony tygodnik w niedzielny wieczór zamiast w poniedziałkowy poranek. W Polsce tak z e-wydaniem postępuje Wprost – czytelnicy wersji cyfrowej otrzymują magazyn już dzień wcześniej. Ruch Apple jest dobry i jestem pewny, że wkrótce firma dogada się z kolejnymi wydawnictwami.

E-magazyny to bardzo ważny element App Store. W przeciwieństwie do innych treści dostępnych w sklepie, wydania naszego ulubionego magazynu musimy subskrybować lub regularnie kupować nowe. Grę, czy aplikację nabywamy raz i służy nam często przez dłuższy czas. Z drugiej strony w App Store dostępny jest Kindle, który daje nam dostęp do magazynów nie tylko na naszym iPadzie, ale też na czytniku i komputerze. Natomiast subskrybując prasę za jej własnym paywallem otrzymujemy często dostęp do dodatkowych internetowych treści lub darmowej wersji papierowej.

Cyfrowa prasa to przyszłość, choć przed nią wciąż długa droga do globalnej popularności. Nie wierzę też, by większą rolę odegrały w niej magazyny tworzone stricte pod tablety – to raczej miejsce transformacji dla tych papierowych wydań, które cieszą się dużą popularnością i renomą. Zawartość powiedzmy Cosmopolitana nie jest może odkrywcza, ale to obok Vogue legenda kobiecej prasy i nie ma różnicy czy kolejne pokolenia będą go czytały na papierze, tablecie czy giętkiej e-gazecie. Natomiast jeśli chodzi o magazyny u Apple, to dziś ich największą bolączką są rozmiary pojedynczych wydań; z opłatami dla Tima Cooka wydawcy już się pogodzili. Dobrze też, że czasy przekombinowanych e-magazynów powoli odchodzą do przeszłości. W końcu nie liczy się forma i nośnik, a treści.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement