3D: Pogłoski o mojej śmierci są bzdurą

Blog Forum 26.01.2013
3D: Pogłoski o mojej śmierci są bzdurą

3D: Pogłoski o mojej śmierci są bzdurą

Ostatnio często na blogach i podcastach słyszę iż 3D umiera. Niektórzy blogerzy za punkt honoru stawiają sobie odszukanie i obejrzenie Hobbita w 2D. Narzekają na 3D bo to ostatnio modne. Tymczasem……

Na 14 filmów które zarobiły powyżej 1 mld USD mamy 6 filmów w 3D z tego aż 5 pierwszych miejsc zajmują filmy dostępne w 3D i 2D lub tylko w 3D: Avatar, Titanic, Avengers, Harry Potter (ostatni), Transformer 3. Pozostałe pochodzą z czasów sprzed 3D (Batman, Piracii z Karaibów). Ale przykładowo już kolejny film z producentem Christopherem Nolanem “Człowiek ze Stali” alias Superman oczywiście będzie emitowany w 3D. Mało osób wie The Dark Knight Rises który również zarobił powyżej 1mld, nie jest w 3D tylko dlatego iż zamykał trylogię w innym wypadku byłby w 3D.

Z drugiej strony popatrzmy na nominacje do Oscarów. Życie Pi jest pierwszym zwyczajnym filmem nominowanym do oscarów będący w 3D. (nie jest ekranizacja komiksu i super bohaterów, nie opiera się na wybuchach, robotach).

Po trzecie zaś pierwsza fala krytyki 3D, to głownie zasługa fatalnej technologii i chytrości kiniarzy. Prawdziwe jasne i nie migające 3D powodujące zmęczenia , można zobaczyć tylko w kinach w których mamy 72 wyświetlenia klatki na sekundę na każde oko (triple flash). Zmęczenie kinowym 3D wynikało tylko z niedoskonałości technologii.

W pierwszych rozwiązaniach mieliśmy po 24 klatki wyświetlane naprzemiennie dla każdego oka. Efekt był więc taki iż co 1/24 sekundy obraz nam się zapalał i gasł w przeciw fazie dla każdego oka. Do tego śmierdzące wielorazowe okulary korzystające ze separacji barwnej Dolby 3D (w uproszczeniu takie wielokolorowe anaglify) powodowały iż obraz powinien być emitowany ze zwiększoną jasnością. Ale kiniarze potrafili przy oszczędzić. Zaś nierówne postrzeganie jasności kolorów powodowały iż jedno i drugie oko widziały inna jasność tego samego obrazu.

Obecnie każda klatka wyświetla jest trzykrotnie to trochę jak przejście z 50Hz na odświerzanie 200Hz w telewizorach. Do tego polecam wszystkich kina z systemem polaryzacji kołowej to zeszłoroczna nowość w Polsce. Kilka jego zalet:
1) System ten wymusza srebrny ekran który świetnie odbija światło mamy więc na dzień dobry jaśniejszy obraz.
2) Polaryzacja kołowa (lewo i prawo skrętna) lepiej separuje obrazy dla każdego oka.
3) Okulary jednorazowe nowe. Dostajemy je do domu co obniża cenę kolejnego seansu.
4) Okulary własne – można używać dowolnych zgodnych z realD, Masterimage, Lg Cinema 3D, począwszy od tych dodawanych do telewizorów z systemem pasywnym jak LG Cinema 3D, skończywszy na nasadkach na szkła korekcyjne. Odwieczny problem niedopasowania okularów na okulary. Co ciekawe gdy wsadzimy w jedna oprawkę dwa prawe lub dwa lewe szkła uzyskamy okulary 2D.

Ostatnio osłabił mnie hejt na technologie HFR która zasadniczo polega na zwiększeniu liczby klatek w materiale filmowym. Argumenty o utracie “rozmazania” przypominają płacz nad telewizorem Full HD, iż widać pryszcze aktora, a na Rubinie widać nie było. HFR daje NOWE możliwości ale nie odbiera starych dalej można przecież użyć tricku rozmycia szybkich scen.

Zresztą nie przystosowani nie maja wyjścia – Avatar 2 wyjdzie tylko w wersji 60 kl/s i 3D.

Dołącz do dyskusji

Advertisement