Agencja Reuters – jak i czym robiono najlepsze zdjęcia 2012 roku?

05.12.2012
Agencja Reuters – jak i czym robiono najlepsze zdjęcia 2012 roku?

Agencja Reuters – jak i czym robiono najlepsze zdjęcia 2012 roku?

Niedawno, podobnie jak to miało miejsce w latach poprzednich, agencja Reuters opublikowała galerię najlepszych fotografii wykonanych w danym roku kalendarzowym. O fotografiach nie ma co się rozpisywać – w większości są świetne. Warto wspomnieć o pracy użytkownika Reddita, który dobrał się do informacji o najlepszych fotografiach i wyniki przedstawił na diagramach, które niekiedy bywają lekko zaskakujące.

Na początek wypada podzielić się linkiem do samej galerii – znajduje się ona w tym miejscu. Chociaż nie ma wśród zdjęć ładnych krajobrazów, ani śniadania z ośmioma zastosowanymi filtrami, to zdecydowanie warto przejrzeć wszystkie dziewięćdziesiąt pięć ujęć. Mamy do czynienia z  absolutnym topem fotografii reporterskiej, więc na pewno będzie to ciekawe doświadczenie.

Ale nie mniej ciekawe są dane dotyczące aparatów, jakimi wykonywane były fotografie i zastosowane parametry ekspozycji. Użytkownik reddita kryjący się pod nickiem hallbuzz postanowił sprawdzić dane standardowo zawarte w EXIF-ach wszystkich dziewięćdziesięciu pięciu fotografii, a następnie podzielić się z innymi danymi, jakie wyciągnął. Szybko postały również diagramy, które jeszcze lepiej przedstawiają to wszystko wygląda.

Diagram - aparatyW przypadku aparatów, których używano do robienia zdjęć najbardziej rzuca się w oczy wręcz miażdżąca przewaga Canonów nad innymi producentami. Fakt obecności Canona nie jest niczym zaskakującym, jednak w fotograficznej ekstraklasie mamy jeszcze jednego mocnego gracza – Nikona. Model D4 to ta sama półka co flagowy reporterski Canon 1D. A mimo wszystko w całej galerii tylko trzy zdjęcia pochodzą z jednocyfrowej serii Nikona. Bardzo duży udział posiada też mniej zaawansowany pełnoklatkowy model Canona – 5D w wersjach Mk II i Mk III. W sieci usłyszeć można  wiele opinii ganiących te modele za niezbyt pewny autofocus. To zestawienie pokazuje, że internetowi „hejterzy” (jak i często testerzy) to jedno, a rzeczywistość to drugie.

Diagram - obiektywy

Kolejne dwa diagramy można spiąć klamrą, pokazują one bowiem wyraźną tendencję. Zarówno w przypadku obiektywów stałoogniskowych, jak i zmiennoogniskowych dominują „krótkie szkła”. W większości w te mieszczące się w przedziale 15-50mm (najczęściej używany był obiektyw o ogniskowych 16-35mm). Jest to zrozumiałe – fotografia reporterska często oznacza bycie w samym środku wydarzeń, a długie ogniskowe na pewno nie ułatwiają wykonania w takich warunkach dobrego ujęcia, są mniej uniwersalne. Dziwi mnie jednak niewielkie wykorzystanie obiektywu, w opisie którego bez problemu można użyć słowa „uniwersalność”, mianowicie 24-70mm. Oferując zarówno szeroki kąt, jak i umożliwiając lekki zoom przyczynił się do powstania tylko jednego zdjęcia. Jak widać profesjonaliści wolą podejść kilka kroków, zamiast pozbawiać się możliwości dysponowania obiektywem o bardzo szerokim polu widzenia. Nie można zapominać o długich ogniskowych – one też umożliwiły wykonanie kilku świetnych zdjęć do zestawienia Reuters’a. Tutaj przeważał standardowy teleobiektyw 70-200mm.

Diagram - przysłona

Jako, że reporterzy pracujący dla agencji Reuters na pewno nie oszczędzają na sprzęcie, nie powinien dziwić też fakt, że na liście najczęściej używanych przysłon najwięcej jest tych, które świadczą o zastosowaniu jasnej, drogiej optyki.Najwięcej fotografii wykonano właśnie na przysłonie f/2.8, charakteryzującej zoomy z wyższej półki, a także oferującej idealne warunki obrazowania w przypadku wielu jasnych obiektywów stałoogniskowych.

Diagram - migawka

W przypadku prędkości migawki rozpiętość wyników jest tak duża, że ciężko doszukać się jakiejkolwiek prawidłowości. Najlepiej po prostu powiedzieć, że czas otwarcia migawki był dobierany prawidłowo. Oglądając zdjęcia nie sposób nie stwierdzić, że tak faktycznie było, ponieważ wielu z nas mogłoby się z nich uczyć jak powinna wyglądać dobrze naświetlona fotografia.

ISO

Ostatnim parametrem, który użytkownik reddita wziął pod lupę była czułość. Tutaj również fotografowie korzystali z różnych wartości, od ISO 50, aż do 5000. Nie ma tu żadnych ekstremalnych przypadków, rzędu 25600, które oferuje już wiele modeli. Najczęściej używana była wartość 200, czyli natywna czułość wielu współczesnych aparatów z matrycą CMOS. Sporo zdjęć wykonanych zostało jednak z ustawionym ISO większym niż 800. To najlepiej pokazuje postęp, jaki dokonał się w redukowaniu degradacji obrazu wywołanej zwiększaniem czułości. W chwili obecnej nawet amatorskie korpusy pozwalają na korzystanie z wartości ISO, której kiedyś nawet profesjonalni fotografowie dysponujący najdroższym sprzętem używaliby z pewnym niepokojem. A w tym rankingu próżno szukać aparatów z tzw. segmentu „entry level”, a czułość 1600 czy 3200 można stosować równie swobodnie, co ISO 100 kilka lat temu.

Patrząc na te wszystkie diagramy można nabrać pewnego poglądu na to, jaki sprzęt używany jest przez najlepszych fotografów agencji Reuters. Idealną kombinacją jest Canon 1D Mark IV, do którego podpięty jest szerokokątny obiektyw Canon 16-35mm. Trudno dziwić się takiemu wyborowi. Aparat oferuje wszystko to, co obecne małoobrazkowe modele reporterskie mają do zaoferowania. Obiektyw z kolei zapewni świetną jakość obrazu, uniwersalny zakres ogniskowych i dużą jasność. Taki zestaw, wyszukując najbardziej atrakcyjne oferty z sieci kosztuje ponad 20 000zł. To z kolei pokazuje, że dobre zdjęcie można wszystkim (jak to zwykli głosić niektórzy), ale szanse na jego zrobienie rosną wraz z ilością pieniędzy wyłożonych na sprzęt.

Przedstawione dane w kilku miejscach trochę mnie zaskoczyły. Domyślam się, że poszczególne agencje bliżej współpracują z jednym producentem sprzętu, jednak nie spodziewałem się, że wierność Canonowi wśród fotografów będzie aż tak duża. Nie spodziewałem się też, że aparaty Canon 5D tak często są wykorzystywane przez fotografów, którzy na pewno na sprzęcie nie muszą oszczędzać. W tym wypadku zapewne głównym czynnikiem determinującym wybór gorszego sprzętu jest jego poręczność. Canon 1D to, co by nie mówić „kawał grzmota”, który na pewno zwróci uwagę wszędzie, gdzie się tylko pojawi. Jeszcze jednym drobnym zaskoczeniem był bardzo mały udział obiektywu 24-70mm, który mógłby się wydawać jedną z podstawowych broni w arsenale fotografa-reportera.

Dla wszystkich osób interesujących się fotografią galerie wypełnione tyloma świetnymi zdjęciami to nie lada gratka. Móc zobaczyć czym i jak były one najczęściej robione zapewne też. Dzięki temu wiadomo chociażby jaki sprzęt najlepiej mieć, aby dostać się do grona najlepszych fotografów na świecie.

Ja już zaczynam zbierać te 20 000zł na zestaw Canona. Później jeszcze zostanie kwestia umiejętności i może jakaś moja fotografia również znajdzie się wśród najlepszych, na przykład w zestawieniu na rok 2057…

źródło: reddit

Dołącz do dyskusji