Wymiana zepsutego Kindle to bułka z masłem

30.11.2012
Wymiana zepsutego Kindle to bułka z masłem

Wymiana zepsutego Kindle to bułka z masłem

Chyba każdy ma swój ulubiony gadżet. Moim jest Kindle Touch, z kolei mojej drugiej połówki Kindle Keyboard. Niestety ten drugi umarł śmiercią tragiczną, czego dowodem jest rozlany ekran. Byłem przekonany, że konieczne będzie kupienie nowego sprzętu. Okazało się jednak, że Amazon ceni sobie klientów i wymiana urządzenia na nowe to formalność.

Na początku warto pamiętać, by od razu po zakupie zarejestrować Kindle. Czytnik nieprzypisany do konta nie będzie mógł mieć zrealizowanej gwarancji. Sam tego doświadczyłem, bo nie jest to pierwszy czytnik Amazonu, który mi się zepsuł. Wbrew obiegowym opiniom Kindle nie trzeba kupować bezpośrednio w Amazon. Mój egzemplarz był kupiony w jednym ze stacjonarnych sklepów w Nowym Jorku i Amazon nie robił jakiegokolwiek problemu z jego gwarancją. Kindle rejestrujemy z poziomu urządzenia. Włączamy WiFi, wchodzimy w ustawienia, wybieramy opcję rejestracji, podajemy hasła do konta Amazon lub takowe zakładamy. Voila.

Zepsuty sprzęt reklamujemy przez stronę Amazon. Na samym dole możemy znaleźć link „Help”, w który trzeba kliknąć.

Na następnej stronie wybieramy „Contact Us”, zaś później urządzenie, które chcemy reklamować.

Później widzimy krótką ankietę, musimy udzielić tu kilku odpowiedzi. Po zrobieniu tego możemy połączyć się z konsultantem za pomocą e-maila, telefonu lub chatu. Wybrałem trzecią opcję. Po krótkiej rozmowie Kindle został uznany za nadający się do wymiany.

Rozmowa miała miejsce 25 listopada, w niedzielę. Spodziewałem się, że na Kindle będę czekać długo, w końcu miał jechać z USA. Mimo to po godzinie okazało się, że nowy czytnik jest już wysłany i będzie u mnie w piątek 30 listopada. Okazało się jednak, że trafił do mnie już w środę, 28 listopada. Muszę przyznać, że byłem pod ogromnym wrażeniem. Bezproblemowa gwarancja to jeden z powodów, dla których zamiast dostępnego w Empiku Pocketbooka warto wziąć choćby najtańszy model Amazonu. Warto też pamiętać o tym, że starego Kindle’a trzeba oddać w ciągu 30 dni, w przeciwnym razie z konta zostanie pobrana opłata za otrzymane urządzenia. Nie ma więc możliwości otrzymania darmowego czytnika książek.

Chciałbym, by polscy sprzedawcy mieli takie same podejście do klienta. Niestety często byłem świadkiem zupełnie innych sytuacji. Źle wspominam wymianę karty graficznej Gigabyte GeForce 8800GT. Sprzedawca mi wmawiał, że sam ją uszkodziłem i nie chciał jej wymienić. Dopiero straszenie policją oraz pokazanie wątku na forum potwierdzającego, że cała seria działa nieprawidłowo sprawiło, iż dostałem zwrot pieniędzy. Z kolei telefon Samsung Avila nie wytrzymał wyjścia z klimatyzowanego kina na 40-stopniowy upał. Po wyjściu ekran po prostu sam pękł. Serwis oczywiście uznał to za uszkodzenie mechaniczne, niepodlegające gwarancji. Sądzę, że nie ja jeden miałem przygody z gwarancją. Jeśli możecie, także podzielcie się swoimi historiami.

Dołącz do dyskusji

Advertisement