Ultrabook Samsunga przekonał mnie do dotykowych laptopów

06.11.2012
Ultrabook Samsunga przekonał mnie do dotykowych laptopów

Ultrabook Samsunga przekonał mnie do dotykowych laptopów

Kilka dni temu miałem przyjemność używania ultrabooka Samsung 540U3C, który na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od innych urządzeń tego typu. Jest to świetny komputer z procesorem Core i5 najnowszej generacji, 13.3-calowym ekranem, 4GB pamięci RAM oraz dyskiem hybrydowym. Oprócz tego w specyfikacji znalazło się miejsce na 1,3-megapikselową kamerę, łączność WiFi, Bluetooth 4.0, port USB 3.0, złącze HDMI i gniazdo kart pamięci. Jedynym elementem różniącym go od innych komputerów jest… dotykowy ekran.

Muszę przyznać, że do tej pory dotykowy interfejs kojarzył mi się z urządzeniami takimi jak smartfon czy tablet. Z niechęcią podchodziłem do dotykowych komputerów All-in-One, a idea dotykowych laptopów w jakiejkolwiek formie do mnie nie przemawiała. Z umiarkowaną sympatią patrzyłem tylko na 10-calowe tablety z dołączaną klawiaturą, które umożliwiały stosunkowo wygodną pracę z tekstem. Większe komputery z obracanym ekranem dotykowym wydawały mi się za ciężkie i zbyt mało poręczne jak na tablet, nawet kanapowy. A laptopy z nieobracanym dotykowym ekranem? Fanaberia.

Moje wrażenia diametralnie zmieniły się po możliwości używania tego laptopa przez niemal 3 dni. To za mało czasu na napisanie pełnej recenzji, ale w sam raz na określenie ogólnych wrażeń. Muszę przyznać, że dotykowy ekran po prostu mnie oczarował. Dzięki wykorzystaniu Windows 8 świetnie nadawał się do ogólnej nawigacji po interfejsie oraz codziennego użytkowania. Oprócz tego, kolorów nabrały takie czynności jak: rysowanie w paintcie oraz granie w proste gry systemowe takie jak Mahjong.

Jednak dla każdego człowieka, który korzystał kiedyś z dotykowego ekranu są to oczywistości truizmy. Prawda jest taka, że w dotykowym komputerze z systemem Windows czuły na palce ekran pełni funkcję ogromnego gładzika. Jest to ogromna wygoda, którą po krótkim czasie dostrzeże każdy użytkownik komputera. Ostatecznie używanie gładzika ograniczyłem tylko do wybrania konkretnego miejsca w tekście do edycji, gdyż palec był tu zbyt mało precyzyjny. Pomijam tu używanie palców w programach architektonicznych i inżynierskich. W takich zastosowaniach gładzik jest niezastąpiony, nie mówiąc już o myszce.

Nie byłem odosobniony w swojej opinii. Komputer zaprezentowałem także swojej lepszej połówce oraz kilku znajomym. Opinie były zawsze takie same. W komputerze z Windows 8 dotyk jest tym, co nadaje urządzeniom tego typu sens. Taki sposób sterowania jest najbardziej intuicyjny, bezproblemowy i naturalny. Pozostaje żałować tylko, że Microsoft swoje rozwiązania tego typu wprowadził dopiero 3 lata po premierze iPada. Pomijam tu ideę komputera Tablet-PC, który przez zastosowanie systemu Windows XP nie miał jakiejkolwiek racji bytu.

Zastosowanie dotykowego ekranu niesie za sobą jednak wadę w postaci wyższej ceny komputera o 700 zł. Czy warto zapłacić za komputer 23% więcej (3699 zamiast 2999 zł) z powodu zastosowania dotykowego ekranu. Muszę przyznać, że… nie wiem. W końcu za takie pieniądze da się kupić całkiem dobry tablet z systemem Android. Wszystko zależy od tego, czy chcemy mieć w domu jedno urządzenie służące do pracy i konsumpcji mediów, czy dwa urządzenia o konkretnych zastosowaniach.

Ja zdecydowałbym się na pierwsze rozwiązanie, ale każdy ma prawo do swojej opinii.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji