Nvidia rośnie, AMD się kurczy, Intel stoi w miejscu

27.11.2012
Nvidia rośnie, AMD się kurczy, Intel stoi w miejscu

Nvidia rośnie, AMD się kurczy, Intel stoi w miejscu

Firma analityczna Jon Peddie Research podała najnowsze wyniki dotyczące trzeciego kwartału na rynku kart graficznych. Był on bardzo dobry dla firmy Nvidia, która jako jedyna odnotowała wzrost udziałów. Wszyscy konkurenci Nvidii, czyli AMD, Intel oraz S3/Via zanotowali spadki.

Nvidia w poprzednim kwartale o 29.8% zwiększyła dostawy swoich procesorów grafiki przeznaczonych dla komputerów stacjonarnych oraz o 12% takich układów pracujących w laptopach. Jest to wynik imponujący, zwłaszcza, że cały rynek procesorów graficznych zmniejszył się o 1.5%. Ogólnie Nvidia zwiększyła dostawy swoich procesorów graficznych o 19.6%. Krótko mówiąc, korporacja z Santa Clara ma powody do zadowolenia.

O wiele gorsze nastroje zapewne panują w AMD. Dostarczyła ona o 30% mniej procesorów grafiki niż we wcześniejszym okresie. Jednocześnie w sektorze laptopowym firma ta dostarczyła o 4.7% mniej niż w drugim kwartale. Statystyka ta obejmuje też APU. Zależnie od przeznaczenia zostały one przypisane do komputerów stacjonarnych i przenośnych. W przypadku trzeciego gracza, Intela, sytuacja nie wygląda źle, bo dzięki szerokiemu zasięgowi na rynku CPU, jego zintegrowane układy graficzne mają w posiadaniu ponad połowę rynku. Mimo to Intel dostarczył o 7% mniej GPU do komputerów stacjonarnych i o 4.7% do maszyn mobilnych, takich jak laptopy, konwertowalne tablety czy Ultrabooki. S3/VIA jak zwykle miało wręcz pomijalne wyniki.

Gdy weźmiemy pod uwagę udział w rynku, sytuacja prezentuje się analogicznie. Liderem nadal jest Intel posiadający 59.8% rynku. Rok temu wynik ten był niemal taki sam i wynosił 60.3%. AMD ma 21.2% rynku zamiast zeszłorocznych 23%. Wzrost udziałów udał się tylko firmie Nvidia, która zamiast 16.1% z zeszłego roku ma 18.5% udziałów na rynku. Można powiedzieć, że to słaby wynik, ale warto wziąć pod uwagę, że Intel i AMD oferują w swojej ofercie tanie GPU zintegrowane z procesorami, które są kupowane przez firmy i domowych użytkowników. Swoją ofertę Nvidia dedykuje głównie do entuzjastów i graczy, oczywiście z różną zasobnością portfela.

Do tej pory byłem przekonany, że AMD nie daje sobie rady z konkurencją Intela ze strony procesorów, ale nadrabia to pieniędzmi uzyskanymi z rynku kart graficznych. Jest to prawda, lecz trochę niepokojące jest, że AMD traci udziały w rynku. Uważam jednak, że jest to wywołane tylko tym, że AMD wydała wszystkie karty graficzne z rodziny HD 7000 w pierwszej połowie tego roku. Kto był fanem Radeonów i chciał kupić nową kartę graficzną, już miał okazję by to zrobić. Z kolei Nvidia wybrała inny plan wydawniczy. Pierwsze GeForce’y GTX 680 pojawiły się w marcu, zaś ostatnie GeForce’y z serii GTX 600 pojawiły się dopiero ponad miesiąc temu. Nvidia miała cały kwartał premier graficznych tylko dla siebie, a wiadomo, że największe szanse na sprzedaż mają nowe produkty, które są promowane w reklamach, w prasie i na blogach.

Reasumując, AMD nie ma się czego bać, dopóki ma prowadzenie w rynku. Jestem tylko ciekaw, jak duży procent kart graficznych „czerwonych” z komputerów stacjonarnych i mobilnych stanowią APU. Wtedy okazałoby się, kto naprawdę przewodzi w sprzedaży stacjonarnych kart graficznych. Sądzę, że wtedy okazałoby się, iż AMD oraz Nvidia tak naprawdę idą łeb w łeb. O wiele ciekawszy raport pojawi się za kilka miesięcy. Chętnie zobaczę, które produkty były chętniej kupowane w najważniejszym dla producentów sprzętu i gier czasie, czyli okresie świątecznym.

Dołącz do dyskusji