Nowy MySpace jest… zjawiskowy! Sprawdziliśmy!

29.11.2012
Nowy MySpace jest… zjawiskowy! Sprawdziliśmy!

Nowy MySpace jest… zjawiskowy! Sprawdziliśmy!

Justin Timberlake od jakiegoś czasu zapowiada nowy MySpace – promocyjne wideo zachwyciły wiele osób i okazuje się, że całkiem słusznie! Na Spider’s Web testujemy nowego MySpace’a, i choć nie wiemy wciąż, czy będzie on przełomem i szansą na powrót na społecznościowe szczyty, to wiemy jedno – nowy MySpace robi wrażenie! Jest bardzo nowoczesny, przejrzysty i wygodny, a dodatkowo skupiony wokół odkrywania nowych rzeczy, zwłaszcza muzyki.

MySpace wywraca trochę to, co znaczy z dotychczasowych sieci społecznościowych. Zamiast pionowego, kolumnowego układu, dostajemy układ poziomy z dolną belką odpowiedzialną za odtwarzanie muzyki, powiadomienia, wiadomości… Belka nawigacyjna działa bardzo sprawie, jest też ciekawym powiewem świeżości, bo dzięki niej nie trzeba odświeżać stron czy przełączać się między nimi.

Sama nawigacja po stronach odbywa się tak, jak na filmach promocyjnych: treści wyświetlają się poziomo, zawsze z główną grafiką, która powoli zanika przy przewijaniu w prawo. O dziwo moje obawy odnośnie płynności okazały się bezzasadne: przewijanie jest płynne, nie ma zacinania ani lagów. Wygląda to świetnie, a sama prezentacja treści przypomina trochę tę z Modern UI z Windowsa 8. Tylko, że na MySpace wydaje się to… przyjemniejsze.

MySpace pozwala na połączenia z ludźmi czy artystami, są to niesymetryczne kontakty – nie ma tu akceptowania znajomych. Główny strumień powiadomień to ułożone poziomo wiadomości, statusy i aktywności. Mam zarzut jedynie do sposobu komentowania statusów. Po kliknięciu wysuwa się boczna belka, z poziomu której wchodzi się w aktywność z postem i całość wygląda trochę jak z innej bajki.

Profile są zjawiskowe.  Awatar plus ogromne zdjęcie tła utrzymane są w stylistyce nowego MySpace’a, czyli do treści z profilu dostaniemy się przesuwając ekran w prawo. Na starcie mamy wybór między rodzajami profili – artyści, muzycy, dziennikarze, fani itp. – a dodatkowo możemy zdecydować, czy nasz profil jest publiczny, czy prywatny. Statusy jednak ograniczone są do 150 znaków.

Jednak najważniejszą i najbardziej rozbudowaną częścią nowego MySpace’a jest dział “Discover”. Tutaj znajdziemy artykuły, radia, artystów, stworzymy własny miks, który potem udostępnimy znajomym, wideo, tutaj też wpadniemy w pętlę poleceń – bo wydaje się, że MySpace ma świetny system polecania podobnych lub według gustu.

Odtwarzane utwory muzyczne możemy kolejkować, możemy też używać radia. Na razie część funkcji nie działa, nie ma też wielu skatalogowanych albumów, jednak wiadomo już, o co chodzi z tym, że MySpace chce rywalizować ze Spotify. To ma sens: webowa wersja MySpace’a to najlepszy serwis muzyczno-społecznościowy, jaki miałam okazję sprawdzić. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Timberlake’a, to ma szansę stać się najpopularniejszym radiem i serswisem streamingowym na świecie, i mówię to nie przesadzając. Połączenie świetnego i nowoczesnego, przejrzystego interfejsu webowego z bogatymi mechanizmami muzycznymi i społecznościowymi robi ogromne wrażenie. Zresztą sami zobaczcie:

Widok profilu
Widok profilu po przewinięciu
Profil artysty
Strumień aktualności
Discover
Widok artykułu

Radio
Radio

Powiadomienia
Czat

Widok statusu z komentarzami
Wyszukiwanie
Ustawienia prywatności
Ustawienia

Dołącz do dyskusji