Legimi….. po 1 dniu zamknęło swoja ofertę, czytania za abonament.

Blog Forum 15.11.2012
Legimi….. po 1 dniu zamknęło swoja ofertę, czytania za abonament.

Legimi….. po 1 dniu zamknęło swoja ofertę, czytania za abonament.

Kolejne kuriozum. Po jednym dniu działania “abonamentowej księgarnii” z oferty Legimi zniknęła blisko połowa książek, od dystrybutorów Nexto i Virtualo. Pal licho… zachowanie wydawców, którzy wymusili na dystrybutorach wycofanie książek. Bardziej przeraża mnie jak przygotowano na kolanie ofertę. Oczywiście, martwia mnie też ludzie, którzy pierwszego dnia wykupili abonament zostali …. na lodzie zawiedzeni “poziomem legalnego rynku” bo z Chomikiem problemów brak. Wieczorem pojawił się list zarządu Legimi wyjaśniający problem, a w nim ciekawe są dwie rzeczy.

Przekazano wydawcom tytułem prowizji 20tyś złotych więc jak rozumiem pobrano w ramach abonamentu zostało około 1000książek, które zostały przeczytane w stopniu większym, niż darmowy fragment, za co należała się prowizja. To bardzo dobry wynik.

Z modelu funkcjonowania, wynika iz Legimi podejmuje duże ryzyko, gdyż zgodnie z ustaleniami miało płacić wydawcom według dotychczasowego modelu czyli “per książka”. Wydaje się iż z punktu widzenia wydawcy nie jest to ryzyko. Ale Legimi się myli według nich, bo Wydawcy uznali iż taka oferta powoduje spadek sprzedaży książek papierowych i cyfrowych sprzedawanych per sztuka na rzeczy cyfrowych wypożyczeń. Wydawcy jednak nie zrozumieli chyba modelu biznesowego Legimi. Całkowite ryzyko abonamentu podejmuje Legimi. Model według którego miano działać, polegał na tym, iż wydawcy dalej dostają prowizję od pobranej książki, a z zysk Legimi miał się brać z dwóch źródeł.
a) natury abonamentu – nie płacisz znikają ci wszystkie książki z iPada.
b) klient czyta mniej niż jedna książkę miesięcznie ale płaci abonament by zachować dostęp do biblioteki.

Problem polega na tym, iż nie bardzo poinformowano Wydawców o zupełnie innej formie sprzedaży co wywołało u nich wrażenie iż wszystko za 20zł. Rozpoczęła się więc wojenka, a znając upór wydawców Legimi może już zapomnieć o tej ofercie. Problem jest jeszcze innego rodzaju. Jak to możliwe iż duży podmiot dystrybutor książek, mógł sobie pozwolić z dnia na dzień na wycofanie oferty dystrybutorów w jego księgarni. Coś takiego podkopuje Legimi w stopniu katastrofalnym jako partnera i księgarnie, co powinno skończyć sie wyrokami sądowymi o gigantycznych sumach. A może na rynku książki nie mamy do czynienia z biznesem, tylko z bazarowymi umowami? Jeśli u nads wydawca, dystrybutor i księgarnia mają “tak wspólny język”w celu promocji książki to największa “księgarnia” na literkę “C” śmieje sie z Cypru….. dalej.

Znowu wymyślamy w kraju ….. to co już dawno wymyślono. A biznes plan polega tylko na tym, kto kogo …..

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji