iTunes 11 to bardzo ważne oprogramowanie na mapie drogowej Apple

30.11.2012
iTunes 11 to bardzo ważne oprogramowanie na mapie drogowej Apple

iTunes 11 to bardzo ważne oprogramowanie na mapie drogowej Apple

Wczorajszego wieczora Apple wydał wreszcie iTunes w wersji 11. To jeden z najdłużej wyczekiwanych produktów w ostatnim czasie. Firma z Cupertino przesunęła premierę o miesiąc, a i tak zapewne wiele osób nie będzie zadowolonych z najnowszego oprogramowania. Nowy iTunes to przede wszystkim kolejny sygnał, że w przyszłości OS X oraz iOS staną się jednością.

Przekładana premiera iTunes to jedne z tych elementów w najnowszej wizerunkowej polityce Apple który odbija się szerokim echem po internetowej sieci. Bez wątpienia opóźnienie rynkowego debiutu tej aplikacji jest powiązane z odsunięciem Scotta Forstalla z kierowniczego stanowiska w firmie. Nowy iTunes dla systemów OS X oraz Windows to powiew świeżości w stosunku do poprzedniej dość ociężałej wersji.

Przede wszystkim jednak iTunes mocno nawiązuje do aplikacji Muzyka dostępnej na urządzeniach z iOS. Interfejs graficzny obu programów jest bardzo zbliżony, tyle tylko że aplikacja komputerowa posiada więcej zaawansowanych możliwości. To ujednolicenie wzornictwa to poważny sygnał nawiązujący do zdarzeń które będą miały miejsce w przyszłości. Jestem pewny, że Apple w 2013 roku jeszcze nie połączy swoich systemów jednak ta unifikacja będzie postępować, a wraz ze wzrostem możliwości urządzeń mobilnych w pewnym momencie nastąpi pełne połączenie OS X z iOS.

Nowy iTunes to pewien powrót do korzeni, synchronizacja między urządzeniami zeszła na boczny tor i znów w programie liczy się muzyka. To aplikacja która powinna przypaść do gustu osobom które na codzień korzystają z natywnych aplikacji muzycznych na swoich iPhone’ach oraz iPad’ach.

Natomiast użytkowanie nowego iTunes na Winodws podobnie jak kilku poprzednich wersji w żaden sposób nie przekona do zakupu Maka czy urządzeń z iOS. To jest duży problem, gdyż iTunes na Windows powinien wraz z nieobecnym już Safarii być wizytówką Apple w świecie Mircrosoftu. Aplikacja ta powinna być tak dobrze dopracowana by ukazywać użytkownikowi zalety korzystania z rozwiązań Apple. Niestety tak się nie stało. Pamiętam dobrze, że 4-5 lat temu prostota zarządzania biblioteką i synchronizacją z telefonem skłoniły mnie do przesiadki na OS X. Dziś mi tego brakuje, mimo że nowy interfejs jest znacznie bardziej nowoczesny.

Mimo tego nowy iTunes to niezwykle ważna aplikacja w ekosystemie Apple. To wciąż program będący pomostem pomiędzy urządzeniami mobilnymi, a komputerami. To także drzwi do wielkich multimedialnych zakupów. Tylko należy też pamiętać o tym, że w dobie streamingu usługi dystrybucyjnej Apple będą musiały się dostosować do nowych rynkowych warunków. Aplikacja iTunes nie jest dziś tak rewolucyjna jak w na początku XXI wieku, w ciągu dekady wiele się zmieniło. Na szczęście Apple ma wciąż ten luksus, że swój biznes opiera na sprzedaży urządzeń, a nie usług. Przychody z App Store oraz iTunes Store nadal stanowią jedynie drobny procent. Jednak w dobie ekosystemów nie można sobie lekceważyć dośiwadczeń użytkownika związanych z synchronizacją urządzeń i zakupem aplikacji czy innych multimediów.

Dla mnie jako użytkownika ekosystemu Apple niezwykle ważnym elementem jest duży nacisk na integrację z samym muzycznym sklepem oraz usługą iTunes Match. Nowa wersja bardzo zachęca do korzystania z usług Apple i przyznam się szczerze, że jestem już bliski aktywowania muzycznej chmury z Cupertino. Podoba mi się bardzo łatwość odnalezienia dodatkowych kawałków danego artysty w sklepie czy szybkie sugestie. Z tego co zdążyłem zaobserwować to zmiany też zaszły w samym rozróznianiu utworów teraz dany utwór jest rozpoznawany rzeczywiście jako jeden nie zależnie na ilu płytach pojawia się w danej wersji to duża zaleta ponieważ pozwala to obniżyć koszty zakupu innych płyt gdy mamy chociaż jedną piosenkę z danej płyty już zakupioną, nawet wtedy gdy kupiliśmy ją w ramach innego albumu. Chmura przewija się cały czas w nowym iTunes.

Osoby aktywnie słuchające muzyki zapewne docenią także minimalistyczne okno samego odtwarzacza. To przydatny gadżet, który z powodzeniem może zastąpić wszelkie alternatywy, które wcześniej były stosowane.

iTunes 11 to krok w przód w stosunku do poprzedniej generacji tego oprogramowania. Niestety w kwestii software Apple ma jeszcze trochę zaległych prac domowych do odrobienie by walczyć o najlepsze stopnie.

Dołącz do dyskusji