Nasz ekstremalny test PureView w Nokia Lumia 920 (foto oraz wideo)

23.11.2012
Nasz ekstremalny test PureView w Nokia Lumia 920 (foto oraz wideo)

Nasz ekstremalny test PureView w Nokia Lumia 920 (foto oraz wideo)

Ciemne ulice, mgliste pejzaże, referencyjne palety, zdjęcia leżącego na stole jabłka… nuda! Nokia obiecała, że PureView wgniecie mnie w fotel. To ja postanowiłem zabrać go w miejsce, gdzie nawet profesjonalne lustrzanki wymiękają. W miejsce, gdzie fotograf musi znać swój fach i mieć dobry sprzęt, by zrobić dobre zdjęcia. W miejsce o błyskawicznie zmieniających się, trudnych warunkach środowiskowych i oświetleniowych. Na koncert heavy-metalowy.

O Nokii Lumii 920 wiecie chyba już wszystko, dzięki świetnemu, przekrojowemu testowi Dawida. Na pewno widzieliście też jego zdjęcia testowe, wykonane w przeróżnych warunkach oświetleniowych. Ja postanowiłem, że zrobię coś więcej. Sprawdzę, jak PureView radzi sobie w ekstremalnie trudnych warunkach. Postanowiłem zabrać swoja Lumię na koncert.

Akurat tak się składało, że koncert był w pobliżu. W Stodole grał Hunter. Zespół, którego słuchałem, jak miałem lat naście. Nieco z niego wyrosłem. Hunter gra… infantylnie. Niektóre kawałki do dziś się bronią, ale jednak pewien rodzaj ekspresji, który kiedyś mnie „jarał”, teraz wywołuje pobłażliwy uśmiech. Niektóre utwory jednak bardzo lubię do dziś. A Hunter to wciąż świetna, koncertowa kapela. Pełen profesjonalizm, dobre show. Postanowiłem, że odświeżę sobie po latach ich twórczość, a przy okazji wykonam test PureView.

Czemu koncert jest ekstremalnie trudny do rejestracji? Z bardzo wielu przyczyn. Po pierwsze, oświetlenie. Na sali jest po prostu ciemno. Zespół jest co prawda oświetlony, ale kapela, która gra tak dynamicznie i która ma pieniądze na profesjonalną oprawę, wykorzystuje ją do wzmocnienia swojej muzyki. Stroboskopy, dynamiczne, wielokolorowe światło, które się błyska, zmienia, rusza, to koszmar dla fotografa. Dobry sprzęt, porządny obiektyw, ułatwiają prace. Ale ja mam tylko telefon komórkowy. Zdjęcia powinny być rozmazanymi kolorywymi plamami. Czy z PureView też tak będzie?

Na dodatek, na koncercie jest głośno. Kto był na jakimkolwiek i próbował go rejestrować, wie, że zamiast muzyki, na nagraniu wykonanym telefonem komórkowym usłyszy jazgot i nic więcej. Mikrofony w smartfonach nie są w stanie poradzić sobie z taką liczbą decybeli. Czy Lumia 920 sobie z tym poradzi?

I wreszcie, na deser: zabawa. Koncerty rockowe są bardzo energetyczne, a młodzież rozpiera energia. Skaczą, rozpychają się, „idą w pogo”. Rejestracja koncertu to trudne zadanie. Należy zapomnieć o trzymaniu nieruchomo telefonu. Ręka trzęsie się non-stop. PureView nie jest techniką magiczną. Jeżeli będę ruszał dłonią, a jest to nieuniknione na koncercie, obraz również będzie się ruszał. Ale Nokia obiecuje, że typowe drgania są eliminowane dzięki sprzętowej, zamiast programowej, redukcji wstrząsów. Czy to działa?

Efekty możecie podziwiać sami. Pamiętajcie, że nie miałem miejsca za barierkami dla fotografów, nie znam się też na robieniu zdjęć. Nie patrzcie więc na krzywe kadry czy to, że ćwierć kadru zasłania czyjaś głowa. Pełną galerię zdjęć do oceny znajdziecie pod tym adresem. Poniżej wrzuciłem tylko przykładowe. Jeszcze niżej znajdziecie filmy.

Fotki nie są idealne. Widać miejscami szumy. Niektóre fragmenty nagrania są nieostre, bo telefon na kilka sekund durnieje na skutek non-stop zmieniających się warunków, ale szybko kompensuje błędy. Fotki również są nieraz delikatnie rozmazane. Tak, to wszystko prawda. A teraz przypominam, że to telefon komórkowy. Że warunki były niespotykanie trudne. Było ciemno, głośno, a bawiąca się naokoło mnie młodzież uniemożliwiała nawet skupienie się na dobrym kadrze. A mimo to… jest dobrze! Wręcz świetnie! PureView zdał egzamin. Na dodatek, w przeciwieństwie do konkurencji, mikrofony Nokii bezbłędnie poradziły sobie z nagłośnieniem koncertu. Słychać wszystko, zamiast jednego wielkiego jazgotu. Nokio: brawo!

Rekomenduję ręczne przestawienie rozdzielczości na Full HD:

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga

Dołącz do dyskusji